Sport.pl

Marit Bjoergen o dopingu. Szczerze jak nigdy wcze¶niej

Paweł Wilkowicz, Val Senales
30.10.2014 16:41
A A A
- Astmę podejrzewałam u siebie już jako nastolatka, ale dopiero w 2009 r. stan pogorszył się na tyle, że dostałam pozwolenie na lek - mówi nam Marit Bjoergen. Wcze¶niej w dużym wywiadzie dla norweskiej agencji antydopingowej przyznała, że bez leku pewnie nie byłaby najlepsza na ¶wiecie.
- Astmy wysiłkowej nabawiłam się przez sport, to jest ryzyko zawodowe. Przy dużym wysiłku, często w niskich temperaturach. Nie chorowałam jako dziecko. Pierwsze problemy pojawiły się, gdy byłam nastolatk±. Gdy miałam 20 lat, wiedziałam, że co¶ jest nie tak. Robiłam badania, ale wtedy jeszcze obywałam się bez leków. Ale w sezonie mistrzostw ¶wiata w Libercu, w 2009, było już w pewnym momencie bardzo Ľle, nie dało się tak dalej. Wtedy dostałam pozwolenie na lek. To nie jest doping. To przywrócenie tego, co straciłam przez astmę - tłumaczyła Bjoergen w odpowiedzi na pytania zadane wspólnie przez Sport.pl i dziennik "Aftenposten" podczas zgrupowania norweskiej kadry w Val Senales.

Dziewięć wdechów dziennie

Dyskusje o astmie, o leku Symbicort na który Bjoergen ma od 2009 roku specjalne pozwolenie i o tym czy taki lek, udrażniaj±cy drogi oddechowe, daje przewagę czy tylko wyrównuje szanse astmatyków, były głównym tematem polsko-norwerskich sporów w biegach od igrzysk w Vancouver w 2010. Wtedy Justyna Kowalczyk zarzuciła Norweżce, że do igrzysk wolała się przygotowywać w aptece, a nie tylko na trasach biegowych. Ale kontrowersje przycichły w ostatnich latach. Polka nie wracała do tego tematu od mistrzostw ¶wiata w Oslo w 2011, a od 2012 roku Symbicort już nie jest lekiem zakazanym przez WADA. Może go stosować każdy, bez specjalnych pozwoleń, o ile nie przekroczy dobowej dawki 54 mikrogramów formoterolu (to jedna z substancji która wchodzi w skład leku). W praktyce oznacza to, zależnie od modelu inhalatora, do czterech albo dziewięciu wdechów dziennie. Pozwolenie jest potrzebne dopiero powyżej tej dawki formoterolu. Drugi zakazany wcze¶niej składnik Symbicortu, steryd budezonid, stał się dozwolony w formie wziewnej - w każdej innej nadal jest zabroniony - bo badania nie dowiodły, że tak mała dawka może działać dopinguj±co.

Bjoergen: - Bolała mnie niewiedza Justyny. Kowalczyk: - To nie brak wiedzy, to w±tpliwo¶ci

W Val Senales temat astmy wrócił w ¶rodę za spraw± wywiadu, którego Bjoergen udzieliła magazynowi "Ren Idrett" ("Czysty sport"), wydawanemu przez norwesk± agencję antydopingow±. Tam szczerze jak jeszcze nigdy - choć od tematu wcze¶niej też nie uciekała - opowiada o astmie, ale też o oskarżeniach o zwyczajny doping. Bo Symbicort może być kontrowersyjny etycznie - niektórym sportowcom astmatykom jest potrzebny do sportu, w normalnym życiu obywaj± się bez niego, poza tym: co z cał± grup± tych, którzy astmę maj±, ale w testach s± tuż poniżej wyniku daj±cego prawo do leku? - ale zakazanym dopingiem w jej przypadku nie był. Wszystko było w zgodzie z przepisami.

- Bez tego lekarstwa nie byłabym najlepsza na ¶wiecie, ale cała praca nadal i tak jest na moich barkach - mówi Bjoergen w wywiadzie dla "Ren Idrett". Wywiad był robiony w lipcu, opublikowany blisko dwa miesi±ce temu, ale to niszowe pismo i tekst nagło¶nił dopiero w wywiadzie w Val Senales dziennikarz telewizji TV2, transmituj±cej biegi w Norwegii.

Marit wspomina w "Ren Idrett" m.in. zarzuty Justyny z Vancouver i przyznaje, że to był bolesny czas, bo spodziewała się, że Polka lepiej zna temat: że powinna wiedzieć o testach medycznych wymaganych przy pozwoleniu na lek, specjalnym zezwoleniu Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i o eksperymentach pokazuj±cych, że takie lekarstwo nie poprawia wyników zdrowym. Działa tylko u chorych. - Niewiedza Justyny była dla mnie straszna - mówi Bjoergen w wywiadzie. Ale w rozmowie ze Sport.pl dodała, że to sprawy z przeszło¶ci.- Teraz jest dużo lepiej i niech tak zostanie - mówi.

- To nie była niewiedza, znałam procedury bardzo dobrze, co moich w±tpliwo¶ci nie zmniejszało - mówi Sport.pl Justyna Kowalczyk. - Ale nie chciałabym się już do tego odnosić. Nie dlatego, że zmieniłam zdanie albo że przestał mnie dziwić tak bardzo wysoki odsetek astmatyków w¶ród norweskich sportowców. Nie, zdania nie zmienię. Cieszę się, że wtedy zaczęłam dyskusję. Bo to nie s± sprawy jednoznaczne. Ale teraz co nie powiem, będzie Ľle odebrane. Podziwiam Marit za pracę i wyniki, uważam j± za sympatyczn± dziewczynę, a z pewnymi sprawami się nie zgadzam i po prostu biegnijmy dalej. To mój ostatni komentarz na ten temat.

Muskulatura? Z takimi predyspozycjami się urodziłam

Bjoergen odnosi się też we wspomnianym wywiadzie do cięższych zarzutów: o zwyczajny doping, o to że takich mię¶ni nie rozwinęłaby bez wspomagania. Do insynuacji fińskiego trenera z dopingow± przeszło¶ci± Kari Pekki Kiro dotycz±cych muskulatury, do dziennikarskich ¶ledztw szwedzkiej telewizji, która w swoich filmach dokumentalnych pokazywała, że wiele dawnych gwiazd norweskich biegów mogło stosować doping krwi. Do spekulacji, że - jak pyta dziennikarz "Ren Idrett" - "Marit jest fizyczn± niemożliwo¶ci±". - Niektórzy mówi±, że musiałam się szprycować od lat, jeszcze gdy byłam nastolatk±, bo mam takie mię¶nie. Nie jest miło to czytać, bo jestem dowodem, że jednak można mieć tak± sylwetkę. Z takimi się urodziłam predyspozycjami, spójrzcie na moj± siostrę i brata i zobaczycie, że jeste¶my pod tym względem podobni, tylko u mnie doszły jeszcze treningi. Od małego ciężko pracowałam w gospodarstwie rodziców. Mam wyższy próg bólu. Wobec oskarżeń o doping jestem bezbronna, bo ludzie wyci±gaj± wnioski na podstawie nagłówków w gazetach i tego co zobacz± w telewizji. Nie wiedz± jak pracuję, dlatego mój głos i tak nie będzie słyszany. Więc ignoruję to wszystko - tłumaczy. Wspomina, że zawsze miała mocn± budowę i w dzieciństwie rywalizowała z chłopakami, bo dziewczyny nie były jej w stanie pokonać przez pierwsze kilka lat startów w Norwegii. Przegrała bieg dopiero gdy pojechała na zagraniczne zawody, do Szwecji.

Trener Norweżek: to sprawa między zawodniczk± a lekarzem

Pozwolenie na leki przeciwastmatyczne ma wielu sportowców. Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) podawała swego czasu że zdarza się iż takie specjalne zezwolenia terapeutyczne na astmę i inne schorzenia ma nawet 50 procent rywalizuj±cych w biegach. A z danych WADA wynika że np. w 2012 z różnych zezwoleń korzystało aż 21 tysięcy sportowców objętych antydopingowym systemem rejestracji, tzw. ADAMS. Norwegowie s± je¶li chodzi o astmę w awangardzie, choć trener Norweżek Egil Kristiansen nie chciał w rozmowie ze Sport.pl zdradzać ani czy zawodniczki s± zachęcane przez lekarzy zwi±zku narciarskiego do występowania o pozwolenia, ani które z nich oprócz Bjoergen z takiej drogi korzystały. - Therese Johaug? Przykro mi, to s± sprawy między sportowcem a lekarzami, ja nie mogę o nich mówić. Marit ma takie podej¶cie, że mówi o wszystkim, ale każdy decyduje sam - tłumaczy Kristiansen.

Testy na astmę co roku

W przypadku Marit kontrowersje wywoływało to, że jej odrodzenie po długim kryzysie - po nieudanych mistrzostwach ¶wiata w Sapporo w 2007, po klęsce w Libercu w 2009 - zbiegło się w czasie wła¶nie z przepisaniem leku. I Marit z Symbicortem znów była dawn± Marit, królow± nart. Wspomina ten czas w "Ren Idrett", ze szczegółami. W¶ród czynników ryzyka dla sportowców wymienia w przypadku astmy wysiłkowej jeszcze trenowanie z niedoleczonymi przeziębieniami. Precyzuje, że pierwszy raz robiła testy gdy miała 18 lat, potem powtarzała je co roku, aż w 2009 wypełniła normy. Wtedy astma ograniczała jej możliwo¶ci już o 20 procent. Pytana czy wie, dlaczego akurat w tamtym czasie choroba się tak posunęła, nie ma odpowiedzi.

- Nie s±dzę, żeby lek był główn± przyczyn± odrodzenia, tak jak astma nie była głównym powodem niepowodzeń w M¦ w Sapporo i Libercu - mówi Sport.pl trener Kristiansen. - Marit zmieniła wtedy, w 2009, mnóstwo rzeczy: zaczęła inaczej trenować, skupiaj±c się na jako¶ci, a nie objęto¶ci, zaczęła korzystać z pomocy psychologa. Czę¶ci± problemu był też jej były trener, który preferował inne metody treningu, a ja w tym czasie powiedziałem twardo, że w kadrze decyduj±ce zdanie należy do mnie - tłumaczy Kristiansen.

Marit: nie pos±dzam innych, bo to strata energii

Bjoergen mówi, że nauczyła się dopingowe oskarżenia ignorować, tak jak już nie zajmuje się spekulacjami na temat rywalek, bo to strata energii. Trzeba zaufać systemowi ¶cigania dopingu. Jej zdaniem, w ostatnich latach przybyło kontroli zlecanych przez FIS i WADA. Ona w zimie jest kontrolowana nawet do trzech razy w weekend startowy, do tego ¶rednio raz w ¶rodku tygodnia, a wiosn±, latem i jesieni± dwa, trzy razy na miesi±c. I co ciekawe, Bjoergen przyznaje że często ma z tyłu głowy my¶l: a co będzie, je¶li wynik będzie pozytywny. - Bo gdy patrzę jak złapani walcz± o oczyszczenie, to zastanawiam się czasem: a może byli niewinni, może to bł±d systemu? A je¶li co¶ będzie w czym¶ co zjadłam? Czy mnie to może spotkać? I wtedy nie tylko koniec kariery. Koniec normalnego życia. Musiałabym się przenie¶ć na bezludn± wyspę - tłumaczy.

- Ale dlaczego ty się boisz? - dopytuje dziennikarz.

- Jeste¶my często w podróży, cały czas musimy uważać, co jemy. Nigdy nie piję z bidonów które zostały bez opieki. Wszystkie odżywki mamy przebadane przez naszych specjalistów i musimy przestrzegać ¶cisłego reżimu przy ich stosowaniu. Coraz bardziej się na tym skupiam. Tak jak i na obowi±zku zgłaszania naszego miejsca pobytu w systemie ADAMS. To jest bardzo dobry system. Tylko po prostu my¶lisz o tym, że je¶li zapomnisz trzy razy, to cię zdyskwalifikuj±. Przejmujesz się. Ja coraz bardziej. Może to wiek? - tłumaczy Bjoergen. Pogodzona z tym, że w±tpi±cych nie przekona nigdy. Pocz±tek sezonu w narciarstwie alpejskim, czyli w górach może być ładnie [NARCIARKI]


O kulisach kariery Justyny Kowalczyk i historii biegów narciarskich przeczytaj w ksi±żce >>

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
Komentarze (177)
Zaloguj się
  • damian1988

    Oceniono 478 razy 332

    Żadne tłumaczenia nie usprawiedliwiaj± używanie leków które wiadomo poprawiaj± wyniki w sporcie, normalnie zdrowy zawodnik za takim, na dopalaczu nie ma szans, więc jaki¶ sens jest organizować tego typu zawody? Jak już powinny być organizowane osobno dla zdrowych jak i chorych, tylko wtedy będzie uczciwie. Nie muszę mieć racji, zwisa mi to i powiewa.

  • szlajus

    Oceniono 407 razy 259

    Stare, ale mi się przypomniało:
    -Słuchaj Marit, nie wkurza cię , że mówi±, że jeste¶ jak facet?
    -A koło ch..ja mi to lata.

  • orion57

    Oceniono 198 razy 144

    czy stosuje doping legalny czy nie to sama zawodniczka mówi "że bez leku pewnie nie byłaby najlepsza na ¶wiecie" czyli że to daje jej przewagę- czerpie korzy¶ć - czyli stosuje doping. Proste.
    Uczciwo¶ć Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) to uczciwo¶ć kalego, zawodniczki norweskie mog± inni nie. Zrobiło się wiele szumu - orzeczono, że w.w leki nie s± dopingiem. Powiem po Polsku - jaja jak berety, Pani Bjoergen nie jestem znawc± dopingu(nie muszę go stosować) ale dla mnie na 100% Pani wyniki to praca, któr± Pani wykonuje ( chylę czoła) ale i doping za co, proszę mi wybaczyć nie mogę Pani szanować.

  • antypopis

    Oceniono 161 razy 111

    Niestety, ale to bzdury i kłamstwa, szanowni państwo. Skoro ten lek nie poprawia wyników zdrowym, to dlaczego nie mog± go używać? Hę? Ano dlatego, że jednak poprawia, a te eksperymenty, o których mówi Marit, to najzwyczajniejszy w ¶wiecie przekręt. Wystarczy poczytać o tym, jak były wykonywane.
    Można zrobić bardzo prosty eksperyment. Pozwolić Justynie i pozostałym "zdrowym" też używać tego leku. No ale wtedy okazałoby się, że biedni schorowani norwescy narciarze nie mieliby żadnych szans.

  • jasiek.pl

    Oceniono 137 razy 99

    Nasz chodziarz Korzeniowski też był chory na astmę w trakcie uprawiania sportu. Bez tego wspomagania byłby sportowym zerem .....

  • erg_samowzbudnik

    Oceniono 100 razy 80

    Ciekawy tylko jestem czy, gdyby pani Kowalczyk brała ten lek (który nic nie pomaga osobie zdrowej) to czy było by to traktowane jako doping?

  • janek-007

    Oceniono 86 razy 60

    Z tego ja się tłumaczy Marit Bjoergen wynika ze powinna startować w sportach dla nie pełno-sprawnych tam chyba ¶rodki medyczne s± dozwolone.

  • wiecej.niz.jedno.zwierze

    Oceniono 61 razy 55

    Marit na pewno chodziło o to, że przeraża j± niewiedza Kowalczyk, że można w tak prosty sposób się szprycować i nikt się nie ma prawa do tego przyczepić... :P

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

  • Biegi narciarskie mężczyzn - Puchar ¦wiata

    lp. zawodnik punkty
    1 Martin Johnsrud Sundby 1448
    2 Siergiej Ustiugow 1064
    3 Matti Heikkinen 837
    4 Alex Harvey 740
    5 Marcus Hellner 668
    6 Dario Cologna 620
    7 Emil Iversen 611
    8 Finn Haagen Krogh 599
    9 Johannes Hoesflot Klaebo 509
    10 Maurice Manificat 503
    54 Maciej Staręga 94

    • Lider P¦
  • Biegi narciarskie kobiet - Puchar ¦wiata

    lp. zawodniczka punkty
    1 Heidi Weng 1651
    2 Ingvild Flugstad Oestberg 1285
    3 Krista Parmakoski 1262
    4 Stina Nilsson 1109
    5 Jessica Diggins 827
    6 Marit Bjoergen 797
    7 Maiken Caspersen Falla 705
    8 Laura Mononen 517
    9 Julija Czekalowa 516
    10 Kerttu Niskanen 496
    16 Justyna Kowalczyk 336

    • Lider P¦
Najczę¶ciej czytane