Sport.pl

Biegi narciarskie. Kornelia Marek wraca po dyskwalifikacji

W środę na Polanie Jakuszyckiej Kornelia Marek po raz pierwszy od dwóch lat wystartuje w oficjalnych zawodach. Wracająca po dyskwalifikacji za doping biegaczka powalczy o medal mistrzostw Polski. Marek weźmie udział w zawodach, mimo że nie spełnia formalnych wymogów.
Polski Związek Narciarski na start w krajowych mistrzostwach pozwala wszystkim zawodnikom, którzy posiadają drugą klasę sportową. Marek takiej nie ma, bo przez dwa lata nie biegała w oficjalnych zawodach, a więc nie osiągała też wyników na odpowiednim poziomie.

Olimpijka z Vancouver drugą klasę sportową miała zdobyć startując w mistrzostwach Karkonoszy. - Miała pecha, bo dyskwalifikacja kończyła jej się 16 marca, a zawody odbyły się wcześniej niż planowano - mówi trener kadry biegaczek, Wiesław Cempa.

W takiej sytuacji z pomocą Marek przyszli działacze PZN. - Zarząd ustalił, że warto zrobić dla Kornelii wyjątek i dopuścić ją do startu w mistrzostwach - tłumaczy sekretarz generalny związku, Grzegorz Mikuła.

- To dobra decyzja. Drugą klasę sportową tak naprawdę zrobi każdy młodzik. Kola nie miałaby żadnego problemu z osiągnięciem odpowiedniego wyniku, gdyby tylko miała możliwość jakiegoś startu przed mistrzostwami - uważa Cempa.

Trener, z którym Marek regularnie konsultowała się w okresie dyskwalifikacji, uważa, że zawodniczka ma szanse na dobre występy podczas mistrzostw Polski, a także na szybki powrót do reprezentacji. - Wiem, że ciężko pracowała, że chce wrócić na najwyższy poziom. Teraz po raz pierwszy od dawna skonfrontuje się z rywalkami - mówi Cempa.

Niestety, wśród nich zabraknie kontuzjowanych Justyny Kowalczyk i Sylwii Jaśkowiec.

Program mistrzostw Polski:

Wtorek, 20 marca - oficjalny trening

Środa, 21 marca - sprinty kobiet i mężczyzn stylem dowolnym

Czwartek, 22 marca - bieg kobiet na 5 km stylem klasycznym i bieg mężczyzn na 10 km stylem klasycznym

Piątek, 23 marca - oficjalny trening

Sobota, 24 marca - bieg kobiet na 15 km stylem dowolnym ze startu wspólnego i bieg mężczyzn na 30 km stylem dowolnym ze startu wspólnego

Niedziela, 25 marca - bieg sztafetowy kobiet 4x5 km i bieg sztafetowy mężczyzn 4x10 km

Więcej o:
Komentarze (31)
Biegi narciarskie. Kornelia Marek wraca po dyskwalifikacji
Zaloguj się
  • zebrzec

    Oceniono 17 razy 13

    Co tak po niej jezdzicie? ma prawo wrócić dp nart... Odcierpiala swoje i tyle.!

  • palesobie

    Oceniono 9 razy 9

    Ja jestem ciekawy jak Kola wypadnie.

  • le52ek

    Oceniono 12 razy 8

    Każdy popełnia błędy, ma prawo dostać drugą szansę, byle by jej nie spaściła!
    Powodzenia;)

  • zlappande

    Oceniono 12 razy 6

    no i bardzo dobrze, ze wraca
    wiadomo, ze sprawa dopingu to pewnie nie musiala byc jej wina
    zostawcie dziewczyne w spokoju

  • maldario

    Oceniono 10 razy 6

    moim zdaniem każdy zasługuje na drugą szansę; a chciałbym przypomnieć, że Pani Kornelia karę poniosła i ją odbyła; mam nadzieję, ze zrozumiała też, ze droga ns skróty nie popłaca i, ze ma motywację (jak nigdy) do pracy by się zrehabilitować; trzymam za nią kciuki; w naszej kadrze na pewno się przyda; a MP pokażą w jakiej jest formie;

  • Gość: tapczan

    Oceniono 6 razy 4

    "Nie wiem co oznacza termin "najwyższy poziom" dla zawodniczki, która w dwuletniej batalii w PŚ zdobyła aż 16 punktów."
    Np. Podium Mistrzostw Polski? Bez przesady na PŚ się świat nie kończy! Bycie w jakiejkolwiek dziedzinie wśród trzech najlepszych Polaków to jest ogromny wyczyn!
    Trzymam kciuki za Kornelie bo do Vancouver wydawało się że ma najlepiej z kadry Cempy poukładana w głowie. Np. Maciuszek po takiej przerwie by już w życiu nie wróciła do nart. Marek zdyscyplinowała się sama i dała radę.

  • rehman

    Oceniono 3 razy 3

    Niech biegnie, co za różnica czy będzie 20 czy 21 uczestniczek..

  • wierny_nie_poddany

    Oceniono 2 razy 2

    Pani Korneli trzymam kciuki za mistrzostwa i za Pani wytrwałość (i odporność).

  • mccudden

    Oceniono 3 razy 1

    Powiedzmy, że wróci do biegania. Niech startuje w krajowych zawodach. Jeżeli wypłynie szerzej, wtedy niech biega tak, żeby zajmować miejsca w w trzeciej dziesiątce. Dlatego, że rodzimi spece od kontroli antydopingowej zjedzą ją tak, jak zjadają Kowalczyk. Kowalczyk, przypominam, w chwili obecnej jest jedną, jedyną zawodniczką, która na trasie jest w stanie pokazać dupę Norweżkom.

    Jej rodacy nonstop przypominają dyskwalifakcję, zawinioną przez uśmiechniętego POLA T.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX