Sport.pl

Ósme miejsce Andrzeja Bachledy w alpejskim slalomie Pucharu Świata

Przy minimalnej widoczności Andrzej Bachleda zajął w slalomie w Wengen ósme miejsce. Wygrał Austriak Benjamin Raich. Za nim znalazło się aż czterech jego rodaków z Power Team, jak kibice nazywają austriacką reprezentację


To musiało się wreszcie stać! - powiedział Bachleda, który w tym sezonie jeszcze ani razu nie zakwalifikował się do drugiego przejazdu. - Po fatalnych dla mnie zawodach w Madonna di Campiglio zmieniłem treningi, sprzęt. Gdybym dzisiaj źle pojechał, to naprawdę nie wiedziałbym, co dalej robić.

Polak wyprzedził w Wengen takich narciarskich asów jak Norweg Kjetil Andre Aamodt czy Szwajcar Michael von Grünigen. Dokonał tego mimo bardzo trudnych warunków. Mgła była tak gęsta, że organizatorzy drugi przejazd kilkakrotnie przerywali - zawodnicy po prostu nie widzieli slalomowych tyczek.

- Podczas drugiego przejazdu myślałem przede wszystkim, aby cało dojechać do mety. I mimo to popełniłem kilka błędów. Raz wydawało mi się, że narty spode mnie wyjadą - mówił Bachleda.

Jednak właśnie w tym drugim przejeździe Bachleda awansował z 12. na ósme miejsce.

- Teraz odzyskałem wiarę w swoje możliwości. Na dwa tygodnie przed mistrzostwami świata w Sankt Anton moje ósme miejsce to bardzo dobry znak - powiedział Bachleda.

W St. Anton wystartują wszyscy najlepsi, w tym superszybki Power Team reprezentacji Austrii, w której trwa obecnie walka o miejsca na mistrzostwa. Austriacy zajęli wczoraj w slalomie pięć pierwszych miejsc. Nigdy jeszcze żaden kraj nie zdobył takiego grupowego sukcesu w żadnym pucharowym slalomie. "Blitz from Pitz", czyli "Błyskawica z Pitz", jak nazywają kibice Benjamina Raicha, wyprzedził weterana Rainera Schönfeldera i bardzo młodych: Mario Matta, Floriana Seera i Kiliana Albrechta.

W sobotę pogoda nie pozwoliła na rozegranie słynnego zjazdu na Lauberhornie w Wengen.





Dla Gazety Andrzej Bachleda

Ten wynik bardzo mnie ucieszył, ale nie zdziwił. Przez ostatnie tygodnie bardzo ciężko trenowałem pod opieką ojca. Zmieniłem sprzęt - mam teraz jeszcze krótsze narty i bardziej miękkie buty. Jeżdżę na nich od niespełna dwóch tygodni i do końca się jeszcze nie przyzwyczaiłem - ciągle mnie zaskakują.

Ostatnie tygodnie spędziłem z rodziną. Psychicznie bardzo odpocząłem, nabrałem wiary w siebie. Ten wynik jeszcze ją umocnił. Dlatego o dalszej części sezonu myślę z nadzieją. Tym bardziej że w programie jest sporo trudnych tras, które najbardziej lubię. Właśnie dlatego tutaj w Wengen tak mi dobrze idzie - ten stok uważany jest za jeden z najtrudniejszych na świecie. W ubiegłym roku zająłem tutaj piąte miejsce.



Wyniki. Mężczyźni. Slalom mężczyzn w Wengen: 1. B. Raich (Austria) 1.44,42; 2. R. Schoenfelder (Austria) 1.45,71; 3. M. Matt (Austria) 1.46,07; 4. F. Seer (Austria) 1.46,73; 5. K. Albrecht (Austria) 1.46,86; ... 8. A. Bachleda (Polska) 1.47,06. Zjazd został odwołany. Klasyfikacja generalna Pucharu Świata: 1. H. Maier (Austria) 793 pkt.; 2. M. von Gruenigen (Szwajcaria) 612; 3. L. Kjus (Norwegia) 499. Kobiety. Zjazd w Haus im Ennstal: 1. R. Goetschl (Austria) 1:44,00; 2. I. Kostner (Włochy) 1:44,05; 3. M. Turgeon (Kanada) 1:44,08. Supergigant we Flachau: 1. R. Cavagnoud (Francja) 1:28,48; 2. Turgeon 1:28,75; 3. Goetschl 1:29,07. Slalom we Flachau: 1. J. Kostelic (Chorwacja) 1.35,94; 2. K. Koellerer (Austria) i L. Pequegnot (Francja) 1.37,50. Kombinacja: 1. Kostelic 3.22,23; 2. C. Lalive (USA) 3.23,47; 3. R. Goetschl (Austria) 3.23,64. Klasyfikacja generalna Pucharu Świata: 1. Kostelic 907 pkt.; 2. Goetschl 812; 3. Cavagnoud 730.