- Tomek od dawna ma problem z jednym z kręgów w odcinku lędĽwiowym, bo biega bardzo pochylony. Ból odezwał się w poprzedni weekend w Oslo, więc uznali¶my, że nie ma sensu, żeby męczył się i jechał do Chanty-Mansyjska - mówi trener Bondaruk.
Sikora odpoczywa w domu w Wodzisławiu, ale na wakacje się jeszcze nie wybiera, bo ma w planach start w mistrzostwach Polski pod koniec marca. W Vancouver najlepszy polski biatlonista deklarował, że po sezonie powie, co dalej z jego karier±. Odłożył decyzję do czerwca. Uzależnia j± m.in. od wyborów w zwi±zku, które odbęd± się pod koniec maja. Sikora chciałby, żeby prezesem został obecny szef Zbigniew Wa¶kiewicz.
Prawdopodobnie wcze¶niej, bo w kwietniu, rozstrzygnie się, czy z polsk± kadr± zostan± Bondaruk i opiekuj±ca się kobietami Nadia Biłowa. Oboje mówili podczas igrzysk, że maj± oferty z zewn±trz i mog± odej¶ć. - Po zawodach wrócimy do Polski i zdamy raport przed zarz±dem. Wtedy będziemy rozmawiać o przyszło¶ci - mówi Bondaruk.
Dzi¶ w Chanty-Mansyjsku sprint kobiet na 7,5 km. Jutro na 10 km ¶cigaj± się mężczyĽni. W sobotę biegi ze startu wspólnego, a w niedzielę sztafety mieszane. Liderem P¦ w¶ród kobiet jest Niemka Magdalena Neuner, u mężczyzn - Norweg Emil Hegle Svendsen.