Sport.pl

Złoty medal dla Kanadyjczyków! - korespondencja

Stało się to, co wydawało się niemożliwe. Jamie Sale i David Pelletier zdobyli jednak złoty medal w parach sportowych. Czy to koniec kłopotów łyżwiarstwa figurowego z własnymi sędziami. I koniec największego skandalu igrzysk w SLC?


Jeszcze nigdy w sali konferencyjnej "A", największej w Salt Palace, nie było tylu dziennikarzy i ekip telewizyjnych. Przed 15 minutami Reuters podał, że być może zostanie przyznany drugi złoty medal w parach tanecznych. Zewsząd więc ściągały tłumy dziennikarzy.

Gdy sala ucichła szef MKOl Jacques Rogge: - Na wniosek Międzynarodowej Unii Łyżwiarskiej ISU złoty medal otrzymuje również para kanadyjska Jamie Sale i David Pelletier. Podjęliśmy tą decyzję w interesie sportowców.

Są więc dwa złota - Rosjanie Jelena Biereżnaja i Anton Sikarulidze zachowali swój medal.

- Odpowiedzialność spoczywa na sędzinie francuskiej Marie Reine La Gougne, która przyznała sędziemu głównemu zawodów, że była pod presją. To spowodowało złe decyzje. Śledztwo jakie prowadzi ISU, dotyczy nacisków na nią - powiedział szef Międzynarodowej Unii Łyżwiarskiej (ISU) Ottavio Cinquanta.

Pierwszy sygnał ISU dostała natychmiast po zawodach. Sędzia La Gougne przyznała to sędziemu głównemu, a następnie zaprzeczyła. W czwartek wieczorem przesłuchał ją sam Cinquanta w obecności innych osób. Przyznała, że działała pod presją.

- To wystarczy. Nie była zapewniona równość szans dla zawodników - powiedział Cinquanta.

Zeznania La Gougne zostały spisane i przez nią podpisane. Tego samego dnia szef ISU dyskutował o możliwości naprawienia błędu z zarządem ISU. Sędzia została zawieszona i postanowiono wysłać list do MKOl-u z propozycją przyznania drugiego złotego medalu.

Rano MKOl otrzymał pismo i Rogge zwołał radę wykonawczą MKOl. Obecnych było 9 członków rady. 7 głosowało za, jeden przeciw, jeden się wstrzymał. Kanadyjczycy maja złoto. Zostaną udekorowani 21 lutego, razem z parami tanecznymi.

- To nie jest przeciwko Jelenie i Antonowi. To przeciw systemowi. Mam nadzieję, że ta sprawa nie zostanie zamknięta. Bo inaczej będzie mi bardzo przykro za innych sportowców, którzy byli, lub będą, w takiej sytuacji jak my - powiedział David Pelletier.

Niestety, to nie koniec historii. Na sali panowała opinia, że ISU w osobie sędzi Marie Reine La Gougne, znalazła kozła ofiarnego.

Reakcja Rosjan

Rosjanie z wściekłością przyjęli decyzję MKOl. Szef Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego Rudolf Niezwieski stwierdził, że władze olimpijskie właśnie zabiły ducha ryalizacji.

- To gwałt na naturze sportu. Przyznanie drugiego złotego medalu jest przeciwne wszelkim normom moralnym i etycznym, jakie istnieją w sporcie. Pan Rogge, który właśnie został prezydentem MKOl, prawdopodobnie nie rozumie, jaki ta decyzja będzie miała wpływ na ruch olimpijski. Odtąd rywalizację w każdej dyscyplinie będzie można rozstrzygnąć nie na sportowej arenie, ale w zaciszu gabinetu - stwierdził Niezwieski.



Pytanie o resztę sędziów

Tak wielka odpowiedzialność została złożona na barkach jednej osoby, Marie Reine La Gougne. Ale było przecież czterech innych sędziów, którzy głosowali na korzyść pary rosyjskiej (w tym polska sędzia Anna Sierocka). Czy śledztwo dotyczy również ich? - zapytała Gazeta szefa ISU Ottavio Cinquantę:

- Dziwię się temu pytaniu. Przecież sędzia ma prawo do wyrażania własnej opinii przez dawanie odpowiednich ocen. Śledztwo jest w sprawie nacisków. Mamy ślady, mamy poszlaki, ale tylko w tej sprawie.



Do tej pory ISU tak zwalczała układy na lodzie

1. Sędziowie byli wyznaczani do konkursu w dniu zawodów

2. Sędziowie zmieniali się w zależności od konkurencji, bądź części konkurencji

3. Zwiększono liczbę obowiązkowych elementów, aby polepszyć obiektywizację ocen

4. Wprowadzono zapisy wideo i możliwość powtórnego oglądania występu, lub poszczególnych elementów występu



Drugi precedens

To kolejny precedens w historii igrzysk z udziałem sportowców z Kanady. W 1993 roku MKOl przyznał złoty medal srebrnej medalistce z Barcelony w pływaniu synchronicznym Sylvie Frechette. Działacze uznali, że Kanadyjka została skrzywdzona z powodu błędu brazylijskiej sędzi, która nie skorygowała swojej noty 8,7, którą niechcący wbiła do komputera zamiast 9,7. Nie odebrano wtedy złotego medalu Amerykance Kristen Babb-Sprague.