Norweski narciarz otrzymał licencję pilota w styczniu. 12 marca o mało nie stracił życia podczas lądowania w trudnych warunkach w górach Jotunheimen.
- Wypadek uszkodził poważnie samolot; pilot miał wiele szczęścia, że nie doszło do katastrofy ze skutkiem śmiertelnym - oświadczył urząd w raporcie.
Kjus, który pilotował Cessnę 185 z nartami jako podwoziem, tłumaczył się: - Zamierzałem lądować na zamarzniętym jeziorze; wszędzie był śnieg i nie było nic widać. Określenie wysokości było wyjątkowo trudne; dookoła była tylko biel.
Urząd stwierdził, że formalnie Kjus posiada uprawnienia do latania małymi maszynami. Jednak w praktyce wylatał zaledwie 56 godzin i to w warunkach dobrej pogody. Pomimo to postanowił nie zatrzymywać licencji pilota, ograniczając się do upomnienia z zaleceniem większej liczby lotów z instruktorem.
Kjus został nazwany "latającym Norwegiem" po długich lotach nad muldami podczas mistrzostw świata w Vail w 1999 roku. Jako jedyny alpejczyk w historii zdobył medale we wszystkich pięciu konkurencjach. Wywalczył również pięć medali olimpijskich: jeden
złoty, trzy srebrne i jeden brązowy oraz 11 medali mistrzostw świata. Dwukrotnie zdobył Puchar Świata w sezonach 1995/1996 i 1998/1999. W 2006 roku zakończył karierę.