Drzyzga: Nie zapłaciłbym za organizację finału Ligi Mistrzów
Przemysław Iwańczyk, Mateusz Łaniewski
, aktualizacja: 01.02.2012 10:14
Finansowi i kadrowi potentaci wśród kobiecych drużyn padły w Pucharze Polski. Zwyciężyło serce siatkarek z Dąbrowy Górniczej, niechcianych ani w Muszynie, ani w Sopocie. Wydawało się, że niefortunnym jest wybór Radomia na gospodarza turnieju, ale popyt był niewielki, miejsc starczyło dla wszystkich. Znów okazało się, że kobieca siatkówka jest kilka kroków za męską. O tym mówi ekspert Polsatu i Sport.pl Wojciech Drzyzga. Mówi też o tym, że trener kadry kobiet Alojzy Świderek chce namówić ikonę polskiej siatkówki Małgorzatę Glinkę, by pomogła w walce o igrzyska. Ale czy powinien prosić inne zawodniczki, które dotychczas kręciły nosami na reprezentację? Czy należy dać trenerowi spokój, nawet jeśli nie awansuje na igrzyska? Czy należy już teraz przedłużyć kontrakt z selekcjonerem męskiej drużyny Andreą Anastasim? Drzyzga uważa również, że nie należało brać organizacji finału Ligi Mistrzów (odbędzie się w Łodzi). - Ja bym władzom europejskiej federacji ręki nie podał, znaleźli się przecież pod ścianą. A na pewno bym za ten finał nie płacił - mówi Wojciech Drzyzga, ekspert Polsatu i Sport.pl.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12
głosów