GP Indii. Policzek dla F1. Rząd Indii chce zarabiać na wszystkim
Bartosz Buk, Michał Pol
, aktualizacja: 28.10.2011 09:58
Indie niegościnnie witają Formułę 1. Rząd kraju robi wszystko, żeby zarobić na pierwszym, historycznym Grand Prix w swoim kraju. Każe np. płacić teamom cło za sprzęt, który wwożą i przecież po imprezie zabiorą. Nie uznał bowiem, że GP Indii to impreza rangi narodowej jak Puchar Świata w krykieta. To prawdziwy policzek dla F1. Żąda też, żeby kierowcy zapłacili podatek od tego co zarobią podczas weekendu - mówi dziennikarz 'Przeglądu Sportowego', Cezary Gutowski. I opowiada o nowym torze, na którym na kierowców czekać będzie mnóstwo niespodzianki, choć zaprojektował go etatowy projektant torów F1, Hermann Tilke. - Jego ostatni jego tor w Korei okazał się bardzo ekscytujący i konfiguracja ten pod Delhi zapowiada się podobnie. Kierowcy będą zadowoleni o ile przyczepność nawierzchni - śliskiej i brudnej, bo tor jest jeszcze placem budowy - pozwoli im wykorzystać wszystkie niuanse. Na pewno będzie gdzie wyprzedzać! - mówi
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0
głosów