Kubica nie odzyska sprawności w ręku, ale wróci do ścigania? Tragedia w F1 kwestią czasu?
Bartosz Buk, Michał Pol
, aktualizacja: 27.10.2011 09:05
Na ile optymistycznie brzmią słowa włoskiego chirurga Igora Rossello, który oznajmił, że rehabilitacja Roberta Kubicy przebiega świetnie i wkrótce zasiądzie on w bolidzie, bo już prowadzi zwykły samochód? Z drugiej strony stwierdza jednak, że Polak będzie potrzebował jeszcze jednej operacji nadgarstka i nigdy nie odzyska on pełni sprawności w uszkodzonej ręce? - Trzeba wypośrodkować ten optymizm. Rosello jest lekarzem, trudno oczekiwać, żeby ogłaszał, że on i jego koledzy coś zepsuli. Po za tym Robert ściga się z czasem. Wciąż nie mamy deklaracji, że np. w styczniu będzie testował bolid. Lekarze wciąż nie wiedzą czy i kiedy - mówi dziennikarz 'Przeglądu Sportowego' Cezary Gutowski. I komentuje przesunięcie ultimatum władz Lotus Renault co do powrotu Kubicy. - Wydaje się, że ostatecznym terminem będzie koniec stycznia. Do tego czasu musi być pewny, że wyrobi się z rehabilitacją na początek sezonu. I komentuje ostatnie tragiczne wypadki w sportach motorowych - śmierć kierowcy IndyCar, Dana Wheldona oraz motocyklowego mistrza świata Marco Simoncellego. - Kierowcy muszą mieć świadomość, że ryzykują życiem za każdym kiedy wyjeżdżają na tor i to mimo standardów bezpieczeństwa jakie forsuje Formuła 1. W ostatnich latach było mnóstwo wypadków, które przypadkiem nie zakończyły się śmiercią, jak ta Roberta Kubicy z GP Kanady. Jest wielce prawdopodobne, że śmierć zawita prędzej czy później i do Formuły 1 - mówi
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3
głosy