Jak to możłiwe, że tak dobra drużyna jak Finlandia przegrywała z USA po 13 minutach aż 0:6? - Pierwsza bramka ustawiła wynik meczu, jak mawiają piłkarze - żartuje Kacper Merk z TOK FM, daodając, że choć to Finowie popełniali błędy, dawno nie widział tak zmotywowanych Amerykanów. - Finał będzie rewanżem za porażkę w finale olimpijskim w Salt Lake City, gdzie gospodarze przegrali z Kanadą - dodaje w Magazynie Olimpijskim Radosław Leniarski ze sport.pl