Fantastyczny bieg Justyny Kowalczyk w sztafecie nie był z jej strony żadnym pokazem siły, ale potwierdzeniem, że ona zawsze lepiej biega na treningach. Potwierdziła, że jest w fantastycznej formie. Ale 5 km to nie 30 km i godzina męki, zmęczenia, walki z bólem i zakwaszeniem, co czeka Polkę w sobotę - mówi w Magazynie Olimpijskim korespondent sport.pl na igrzyska w Vancouver, Robert Błoński