Polscy biatloniści są wściekli, że na igrzyskach w Vancouver musieli startować w letnich strojach słabej jakości i do tego z flagą Monaco zamiast polskiej. - Afera ubraniowa to dopiero wierzchołek góry lodowej konfliktu w zarządzie Polskiego Związku Biatlonowego. Stroje dostarczył zawodnikom wiceprezes związku Leszek Stelmach, który jest przedstawicielem producenta ubiorów na Polskę. To skandal i powinno interweniować Ministerstwo Sportu - opowiada w Magazynie Olimpijskim korespondent sport.pl na igrzyska w Vancouver Kuba Ciastoń