Zimowe Igrzyska Olimpijskie

Vancouver 2010

Czas w Vancouver

godz.

Czas w Polsce

godz.
http://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl/i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-google.gif

Wszystkie serwisy

Vancouver 2010. Kanadyjsko-amerykańska bitwa o hokejowe złoto

Łukasz Cegliński
2010-02-28, ostatnia aktualizacja 2010-02-28 14:58
Vancouver 2010. Kanadyjczycy
Vancouver 2010. Kanadyjczycy
Fot. Jae C. Hong AP

Wielki finał turnieju hokejowego, wielki finał igrzysk! W meczu o złoto zagrają Kanada i USA i aż brakuje przymiotników, aby określić to spotkanie. Początek o 21.15 - transmisja Z Czuba i na żywo na Sport.pl.

Vancouver 2010. Amerykanie cieszą się z gola Zacha Parise'a w meczu z Finlandią
Fot. Julie Jacobson AP
Vancouver 2010. Amerykanie cieszą się z gola Zacha Parise'a w meczu z Finlandią
Sidney Crosby
Fot. Gene J. Puskar AP
Sidney Crosby
Vancouver 2010. Patrick Kane po golu strzelonym Finlandii
Fot. HANS DERYK REUTERS
Vancouver 2010. Patrick Kane po golu strzelonym Finlandii
SONDAŻ
Kto wygra hokejowy finał?

Kanada
USA

Zakochana w hokeju na lodzie Kanada i nie mniej zwariowane od kilkunastu dni USA, szykują się na - jak piszą gazety z obu krajów - największe starcie od czasu konfliktu granicznego w połowie XIX wieku. "Przygotujmy się na bitwę o 49. równoleżnik" - pisze kanadyjska "Globe and Mail".

Siódmy mecz finału Pucharu Stanley'a

Ceny biletów, które są dostępne w zarządzanym przed komitet organizacyjny igrzysk systemie redystrybucji wśród kibiców, sięgają kilku tysięcy dolarów i bliżej im raczej do 10 niż pięciu tysięcy za sztukę. Pewne jest, że pobity zostanie kanadyjski rekord oglądalności imprezy sportowej - poprzedni ustanowiono przed tygodniem, kiedy grupowe starcie Kanady z USA (3:5) obejrzało 10,6 mln osób. W USA - 8,2 mln.

"Vancouver Sun" nie ma wątpliwości: "To będzie spotkanie jak siódmy mecz finału o Puchar Stanley'a. Na lodzie zetrze się talent warty 200 mln dolarów. Oba zespoły mają zawodników tylko z NHL, zagrają na lodowisku o wymiarach z tej ligi i w hali, która na co dzień służy NHL" - pisze gazeta.

Faworytem, mimo przejściowych problemów w trakcie turnieju, są gospodarze, ale Amerykanów, którzy wygrali każdy z pięciu meczów, nikt już nie lekceważy. Kanada pamięta "czarną niedzielę" sprzed tygodnia, kiedy USA wygrały 5:3, Kanada oglądała półfinał, w którym USA rozbiły Finlandię 6:1. Gospodarze w spotkaniu o finał zwyciężyli Słowację tylko 3:2.

- My znamy ich, oni znają nas. Nie będzie wielu niespodzianek - mówi trener Kanady Mike Babcock. - To jest początek wielkiej rywalizacji - uważa dyrektor reprezentacji USA Brian Burke. - Do tej pory ten status miały spotkania Kanady z Rosją, ale teraz będą to mecze Kanada - USA. Zrobiliśmy krok do przodu.

Drużyny przeciwieństw

Co będzie decydować o wyniku? "Globe and Mail" przywołuje słowa legendarnego amerykańskiego trenera Boba Johnsona: "Wynik meczu hokeja jest zależny od czynników policzalnych takich jak talent, przygotowanie, wola walki, forma fizyczna, umiejętności bramkarzy - i jednego niepoliczalnego, czyli szczęścia. O tym nikt nie chce mówić, ale w pojedynku dwóch wyrównanych drużyn będzie się liczył każdy szczegół".

Drużyny Kanady i USA w hokeja grają znakomicie, ale są przeciwieństwami. Pierwsi to drużyna ataku z czterema wyrównanymi pierwszymi liniami, druga to maszyna defensywna z najlepszą obroną w turnieju i znakomitym bramkarzem Ryanem Millerem, który przepuścił tylko pięć goli w turnieju.

Kanada ma gwiazdy, które w reprezentacji muszą się godzić z wykonywaniem zadań drugoplanowych, Amerykanie wystawiają młody skład, w którym roi się od wyrobników wykonujących swoje codzienne role.

Gospodarze mają zespół, którego suma pensji z NHL wynosi 127 mln dolarów - każdy kanadyjski hokeista zarabia średnio o trzy miliony więcej od Amerykanina. Prawie połowa z Kanadyjczyków pełni w swoim klubie rolę kapitana. Amerykanie od początku turnieju podkreślają jedność drużyny i dbałość o szczegóły.

Wreszcie wśród kanadyjskich zawodników przeważają leworęczni, a wśród amerykańskich - praworęczni.

Wnioski Kanady

Kanadyjczycy chcą wyciągnąć wnioski z pierwszego, przegranego 3:5 meczu. - Za słabo męczyliśmy Millera - mówi Babcock. Amerykański bramkarz obronił aż 42 strzały gospodarzy, więc teraz Kanadyjczycy chcą się zbliżyć do jego bramki. Gra w podbramkowym zamieszaniu to ich mocna strona - w półfinale przeciwko Słowacji strzelili tak każdą z trzech bramek.

Po meczu z USA gospodarze zmienili swojego bramkarza - Martina Brodeura zastąpił Roberto Luongo, który na co dzień broni w Vancouver Canucks. To znacznie poprawiło pewność gry drużyny, która zdemolowała potem Niemców 8:2 i Rosjan 7:3. - Są dużo lepszą drużyną niż tydzień temu, ale my także - mówi Burke.

Amerykanie chcieliby zacząć od mocnego uderzenia - w każdym z pięciu meczów jako pierwsi zdobywali gola, a w półfinale z Finami już po pierwszej tercji prowadzili 6:0. - Nasza strategia? Atakować, wykorzystywać okazje, wymuszać błędy przeciwników - mówił trener USA Ron Wilson.

Zamieszki czy ekstaza?

W mistrzostwach świata w 1996 roku w Kanadzie Amerykanie pokonali gospodarzy w finale, ci zrewanżowali im się tym samym na igrzyskach w 2002 roku w Salt Lake City. Amerykanie nie mają wątpliwości, że teraz większa presja jest na rywalach, ale trener Kanady mówi: - Presja może być pozytywem. Sportowcy są uzależnieni od adrenaliny - mówi Babcock.

Jeśli wygrają Amerykanie, to zespół Wilsona będzie porównywany do ekipy, która w 1980 roku w Lake Placid pokonała w półfinale ZSRR w meczu znanym jako "Cud na lodzie". Kanadyjczycy boją się takiego wyniku - Vancouver pamięta rok 1994, kiedy miejscowi Canucks przegrali w siódmym meczu finału Pucharu Stanley'a z New York Rangers. W zamieszkach obrażenia odniosło wówczas ok. 200 osób, wybito wiele szyb w sklepach w centrum miasta.

Jeśli jednak wygra Kanada, to gospodarze będą w ekstazie. Nie dość, że już wygrali klasyfikację medalową igrzysk, to na dodatek zwyciężą w swojej narodowej dyscyplinie.

Ciekawostką jest fakt, że trzech spośród czterech sędziów wyznaczonych do prowadzenia meczu to Kanadyjczycy - tak zdecydowała światowa federacja. Trio gospodarzy dopełni arbiter z Finlandii, która odpadła z USA.

Oby nie miało to znaczenia.

Gwiazdy sportów zimowych
Polecamy także
  • 35 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Najnowsze informacje