Po MŚ wydawało się, że kariera 23-letniego wówczas Szwajcara jest zakończona. - Przez pierwsze 10 minut po uderzeniu nie mogłem ruszyć ani ręką, ani nogą. Czułem się fatalnie, zastanawiałem się czy w ogóle będę mógł chodzić - wspominał przed igrzyskami Sprunger.
- Dzień po operacji rozmawiałem chwilę z trenerem i usłyszałem, że moją motywacją do powrotu ma być pierwszy mecz igrzysk przeciwko
USA. Przez kilka miesięcy pracowałem z psychologiem, aby mieć pewność, że nie będę się bał powrotu na taflę i walki na niej.
Sprunger wrócił bez strachu i już w pierwszej tercji wtorkowego meczu kilkakrotnie ostro ścierał się z rywalami przy bandach. Zareagował na to Backes, który w pewnym momencie podjechał do Szwajcara i coś mu powiedział. Co? Wersje są różne.
- To było coś w stylu "Zrobię ci to jeszcze raz, jeśli chcesz - relacjonował Sprunger zapytany o tą sytuację przez dziennikarza ESPN. - Zepchnął kilku naszych zawodników na bandy, więc podjechałem i powiedziałem "Rozglądaj się". Wyjaśniłem mu, o co mi chodzi - tłumaczył Backes.
- Dodałem, że jeśli zamierza walczyć w ten sposób, to niech spodziewa się podobnej odpowiedzi. Będziemy grać twardo i sobie dogadywać. Nie wiem skąd wzięło się stwierdzenie, że zamierzam złamać mu kark - dodał Backes. - Nie byłem szczęśliwy kiedy to się stało na mistrzostwach świata i nie chciałbym, aby to się powtórzyło. Jemu czy komukolwiek innemu - mówił Amerykanin.
Wtorkowy mecz wygrały 3:1 USA - jednego z goli strzelił Backers. W innych spotkaniach pewnie wygrywali faworyci imprezy -
Kanada rozgromiła 8:0 Norwegię, a
Rosja aż 8:2 pokonała Łotwę.