- W jednym z wywiadów
Maja Włoszczowska zapytana o dominację Justyny Kowalczyk w sportach zimowych odpowiedziała mi tak - wspomina
na blogu » dziennikarz
Sport.pl i "Gazety Wyborczej" Przemysław Iwańczyk.
- Cenię swoją
pracę, ale patrząc choćby na wyniki, to Justyna jest numerem 1. Podziwiam ją, jej sukcesy mnie mobilizują. Tak jak ona chcę wygrać Puchar Świata. Zresztą nie ma problemu, kibice potrzebują emocji przez cały rok, więc Justyna niech będzie królową zimy, a ja lata. Mówiąc poważnie, poznałyśmy się ostatnio w Szklarskiej Porębie. Jest świetną, skromną dziewczyną. Różni nas to, że Justyna nie musi aż tak bardzo dbać o stronę wizerunkową, bo narciarstwo jest już dość popularne, bez przerwy pokazuje je stacja Eurosport, są coraz większe pieniądze.