Zimowe Igrzyska Olimpijskie

Vancouver 2010

Czas w Vancouver

godz.

Czas w Polsce

godz.
http://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl/i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-google.gif

Wszystkie serwisy

Doping Kornelii Marek. Bjoergen odgryza się Kowalczyk

mk, PAP
2010-03-12, ostatnia aktualizacja 2010-03-12 12:34
Justyna Kowalczyk i Marit Bjoergen
Justyna Kowalczyk i Marit Bjoergen
Fot. MICHAEL DALDER REUTERS

Pięciokrotna medalistka olimpijska z Vancouver w biegach narciarskich Marit Bjoergen, wykorzystała aferę dopingową z udziałem Kornelii Marek, aby odgryźć się Justynie Kowalczyk za oskarżenia na igrzyskach dotyczących korzystania z leków na astmę.

Polka zasugerowała, że czołowe zawodniczki (w tym Bjoergen) celowo leczą się na astmę, aby legalnie korzystać z zabronionych środków poprawiających wydolność sportowców.

- Muszę przyznać, że to śmieszne, że po tych wszystkich oskarżeniach ze strony Kowalczyk, na dopingu została przyłapana Polka - powiedziała norweskim mediom Bjoergen.

Biorąc pod uwagę upadek Kowalczyk w czwartkowym finale sprintu, podczas zawodów Pucharu Świata w norweskim Drammen, który miała spowodować właśnie multimedalistka z Vancouver, konflikt między tymi dwiema zawodniczkami jeszcze bardziej się zaognił.

- Podejrzewam, że Kowalczyk mogła być na mnie wściekła. Jednak to ona biegła pierwsza i mogła wybrać tor. Trochę się "zakopała" i upadła - oceniła Bjoergen która dzięki temu upadkowi wygrała zawody, a Polka była szósta.

W rozmowie z norweskimi mediami, Kowalczyk odcięła się natomiast od współpracy z Kornelią Marek, która jest podejrzana o stosowanie EPO.

- Jestem zła, bo to nie ma nic wspólnego ze sportem. Rywalizacja musi być czysta - tłumaczyła Polka norweskim dziennikarzom. - Kiedy spotkam Kornelię, zapytam: dlaczego?. Wiem, że to nie jest coś, po co można iść do sklepu i to kupić. Mam z nią normalne stosunki, takie jak z innymi dziewczynami. Muszę jednak myśleć o sobie, a nie o całym zespole - dodała Kowalczyk. - Tak, jestem z Polski. Ale przygotowywałam się sama, oddzielnie od reszty dziewczyn.

W sobotę w Oslo odbędzie się bieg na 30 km, a w niedzielę sprint.

"Nie dopingowała się sama. Ktoś przecież zapłacił" »


Zobacz więcej na temat:

Gwiazdy sportów zimowych
Polecamy także
  • 91 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Najnowsze informacje