Zimowe Igrzyska Olimpijskie

Vancouver 2010

Czas w Vancouver

godz.

Czas w Polsce

godz.
http://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl/i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-google.gif

Wszystkie serwisy

Vancouver 2010. Kibice powitali w Warszawie panczenistki

kd, PAP
2010-03-02, ostatnia aktualizacja 2010-03-02 23:13

Mimo późnej pory liczna grupa kibiców powitała we wtorek na warszawskim lotnisku im. Fryderyka Chopina Katarzynę Wójcicką-Curuś, Katarzynę Woźniak i Luizę Złotkowską, brązowe medalistki olimpijskie w łyżwiarskim wyścigu drużynowym.

Polska sztafeta - rezerwową była Natalia Czerwonka
Fot. DYLAN MARTINEZ REUTERS
Polska sztafeta - rezerwową była Natalia Czerwonka
Wiceprezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Andrzej Kraśnicki przyznał, że na taki sukces mało kto liczył. - Witamy sprawczynie wielkiej niespodzianki. Wasz sukces jest nowym impulsem dla polskiego łyżwiarstwa szybkiego - powiedział w hali przylotów.

W imieniu ministra sportu i turystyki zawodniczkom gratulowała dyrektor departamentu sportu wyczynowego i młodzieżowego Anna Budzanowska.

Katarzyna Woźniak nie kryła wzruszenia. - Przez prawie dwa tygodnie płakałam z rozżalenia, bo nam nie szło, a potem ze szczęścia. Trzeba jednak wierzyć i konsekwentnie dążyć do celu, nawet wtedy, gdy nie ma w kraju ani jednej hali do uprawiania łyżwiarstwa szybkiego - mówiła zawodniczka WTŁ Stegny Warszawa.

Trenerka Ewa Białkowska dodała: - Nie mamy nawet dobrego toru otwartego. Przez ponad dwieście dni w roku włóczymy się po świecie, zostawiając rodziny. Marzymy o hali w Polsce.

Katarzyna Bachleda-Curuś wspomniała, że dopiero kiedy zobaczyła trenera Pawła Abratkiewicza z wyciągniętymi do góry rękoma, była pewna medalu. - Wówczas wpadłam w szał radości.

- Ja byłam pierwsza, która płakała - przyznała rezerwowa panczenistka Natalia Czerwonka. - Powtórzymy sukces za cztery lata. Dziewczyny obiecały sobie to solennie. Z radości kupiłyśmy piękne sukienki i piękne buty.

Luiza Złotkowska powiedziała, że w Zielonce, gdzie mieszka, nie ma nawet lodowiska. - Ale to nie jest przeszkodą, by wystartować w igrzyskach.

- Przyjechaliśmy witać Sławomira Chmurę i Luizę Złotkowską - oznajmił 11-letni Konrad Dąbkowski z Zespołu Szkół Gminnych nr 3 w Milanówku.

- Trenujemy na warszawskim torze Stegny w 12-osobowej grupie. Sukces polskich zawodniczek w Vancouver dodaje nam nadziei, że może i my kiedyś staniemy na olimpijskim podium - powiedziała 10-letnia Klaudia Szymańska, koleżanka Konrada z ławy szkolnej i grupy szkoleniowej prowadzonej przez Krzysztofa Filipiaka i Artura Parchana.

"Wielkie dzięki złotko" - z takim transparentem przyjechali kibice z podwarszawskiej Zielonki, gdzie mieszka Złotkowska. Urząd Miasta przygotował baner z napisem: "Zielonka wita naszą kochaną Luizę, jest brąz w Vancouver 2010, będzie złoto w 2014". Machano także plakatem "Niemożliwe nie istnieje".

Polscy olimpijczycy zdobyli w Kanadzie sześć medali 21. zimowych igrzysk. Trzy (złoty, srebrny, brązowy) wywalczyła w biegach narciarskich Justyna Kowalczyk, dwa srebrne w skokach narciarskich - Adam Małysz i brązowy - wspomniane panczenistki. Rezerwową w drużynie była Natalia Czerwonka.

Andrzej Zydorowicz » chce upamiętnić złotą Justynę


Zobacz więcej na temat:

Gwiazdy sportów zimowych
Polecamy także
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Najnowsze informacje