Organizatorzy wydali specjalną broszurkę, w której fani mogą dokładnie przeczytać, co im wolno, a czego nie. Podzielono ją na trzy sekcje - Vancouver, Whistler i Cypress Mountain.
W dwóch ostatnich zasady są bardziej liberalne. Na teren rywalizacji będzie można wnieść własne napoje, a nawet parasolki. W Vancouver takiego luksusu nie ma. Wszystko zostanie zabrane przez służby porządkowe podczas kontroli przy wejściu.
W oficjalnych punktach sprzedaży można płacić jedynie dolarami kanadyjskimi oraz
kartami kredytowymi ... sponsorów. Inne nie będą przyjmowane i honorowane.
Organizatorzy zaapelowali jednocześnie, by na obiektach zjawiać się odpowiednio wcześnie. W ten sposób ułatwi się
pracę służbom bezpieczeństwa. Drzwi otwarte zostaną na dwie godziny przed rozpoczęciem rywalizacji. By usprawnić całą procedurę zrezygnowano z prześwietlania tych kibiców, którzy nie będą mieli ze sobą dużych plecaków.
Vancouver 2010 w Sport.pl Już od piątku na portalu Sport.pl igrzyska w Vancouver. Codzienne relacje Z Czuba i na żywo, relacje prosto z Kanady specjalnych korespondentów,
wideo komentarze, rozmowy z naszymi gwiazdami i komplet wyników, także tych z nocy polskiego czasu. A rano o godz. 9 w TOK FM magazyn olimpijski Michała Pola. Zapraszamy do śledzenia igrzysk w Sport.pl