Sport.pl

Hubert Hurkacz w III rundzie turnieju w USA! Bardzo nerwowa końcówka meczu

Hubert Hurkacz pokonał 4:6, 6:0, 6:3 Koreańczyka Duck Hee Lee i awansował do 3. rundy tenisowego turnieju ATP w Winston-Salem. Następnym rywalem Polaka będzie zwycięzca spotkania pomiędzy Feliciano Lopezem a Pablo Andujarem-Albą.

Hurkacz jak Becker. "To może być jego znak rozpoznawczy"

Hubert Hurkacz (40. w rankingu ATP) w 1. rundzie turnieju miał wolny los, gdyż został rozstawiony z numerem "3". Jego rywal, Duck Hee Lee (212.) pokonał Henriego Laaksonena 7-6(4), 6-1. Koreański tenisista jest na swój sposób wyjątkowy, gdyż wygrywając mecz ze Szwajcarem, został pierwszym niesłyszącym tenisistą, który wygrał mecz turnieju ATP.

Hurkacz znakomicie rozpoczął spotkanie, od wygranego do 0 gema przy własnym podaniu. Jego rywal tak pewnie sobie nie radził, ale pomimo trzech podwójnych błędów serwisowych do prowadził do wyrównania. Obydwaj pewnie wygrywali przy własnym serwisie kolejne gemy, a taki stan rzeczy utrzymywał się do stanu 3:3. Potem jednak Polak popełnił dwa podwójne błędy serwisowe, dwukrotnie podchodził do siatki, co wykorzystywał Koreańczyk i polski tenisista został przełamany. Choć szybko odrobił straty, nie dało się nie zauważyć, że popełnia coraz więcej prostych błędów. To zemściło się już w kolejnym gemie, gdy ponownie stracił podanie, a Lee następnie pewnie zakończył seta swoim zwycięstwem.

Hurkacz poprawił grę i zdominował rywala

Drugą partię Hurkacz rozpoczął zdecydowanie lepiej. Najpierw obronił własne podanie, po czym przełamał swojego rywala. To uskrzydliło polskiego tenisistę, który wygrał kolejne trzy gemy z rzędu, ponownie okazując się lepszym przy serwisie Koreańczyka. Lee próbował podjąć jeszcze walkę, ale drugiego seta zakończył podwójnym błędem serwisowym, nie wygrywając ani jednego gema.

Trzeci set rozpoczął się w taki sam sposób - od wygranej przy własnym podaniu Hurkacza i przełamaniu Koreańczyka. Lee postawił jednak znacznie twardsze warunki, zmuszając Polaka do obrony break-pointa. Polski tenisista obronił własny serwis, przełamał po raz drugi rywala, po czym sam dał się przełamać do 0. Szybko jednak się zrehabilitował, wygrywając przy podaniu przeciwnika. Miał piłkę meczową, ale jej nie wykorzystał, po czym stracił własny serwis. Lee wygrał kolejnego gema, po czym był o krok od przełamania Polaka. Ten obronił dwa break-pointy, po czym okazał się lepszy w grze na przewagi i zakończył mecz swoim zwycięstwem.

Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że gra Polaka pozostawiała wiele do życzenia. Duża ilość prostych błędów, w tym aż 9 podwójnych błędów serwisowych, kilka błędnych decyzji w podejściu do siatki - to elementy, które Hurkacz zdecydowanie musi poprawić przed rozpoczynającym się już niedługo US Open. Koreańczyk jednak zdecydowanie pomógł mu w awansie do 3. rundy turnieju w Winston-Salem, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą pojedynku między Feliciano Lopezem a Pablo Andujarem-Albą.

Więcej o:
Komentarze (5)
Hubert Hurkacz w III rundzie turnieju w USA! Bardzo nerwowa końcówka meczu
Zaloguj się
  • piotrek_z_piotrkowa

    Oceniono 4 razy 2

    Ależ on tu jest rozstawiony z numerem trzecim - o czym zapomniano napisać . Tak więc półfinał to minimum - wszystko powyżej to sukces. Nie ma powodów do podniety póki co. to prowincjonalny turniej.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 5 razy 1

    No trza sowę zrobić:
    Hu-Hu!
    Brawo!

  • ilovetennis

    Oceniono 5 razy 1

    Ufff!!! Zwycięstwo wymęczone, ale Twoje. Hubert gratuluję!!! Powodzenia w następnym meczu.

  • sselrats

    Oceniono 4 razy 0

    Jak otworzy oczy to kazdego pokona.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX