Sport.pl

Sensacja! Najszybsza porażka Rogera Federera od 2003 roku!

Sensacja! W IV rundzie turnieju ATP w Cincinnati nie zobaczymy Rogera Federera, którego gładko pokonał Andriej Rublow (6:3, 6:4). Spotkanie trwało nieco ponad godzinę.

Można było przypuszczać, że Federera czekać będzie trudna przeprawa, bo 21-letni Rublow w poprzedniej rundzie niespodziewanie wyeliminował utytułowanego Stana Wawrinkę. W III rundzie turnieju ATP w Cincinnati Rublow znowu zaskoczył kibiców. W I secie Rosjanin dwukrotnie przełamał Federera. 38-letni Szwajcar grał bardzo słabo. Właściwie to można było go pochwalić jedynie za trzy efektowne returny z forhendu. Skończyło się na 6:3.

Drugi set był nieco bardziej wyrównany, ale Federer popełniał wiele błędów, był niedokładny. W pięciu gemach serwisowych Rosjanina Szwajcar zdobył zaledwie cztery punkty. Skończyło się na 6:4. Dla Szwajcara była to dopiero siódma porażka w obecnym sezonie. I co ciekawe, najszybsza - ze względu na czas trwania meczu - porażka Szwajcara od 2003 roku.

W ćwierćfinale Rublow zmierzy się z rodakiem Daniiłem Miedwiediewem (8. ATP). W pierwszej rundzie w Cincinnati odpadł Hubert Hurkacz, po porażce z Hiszpanem Roberto Bautistą Agutem.

Więcej o:
Komentarze (7)
Sensacja! Najszybsza porażka Rogera Federera od 2003 roku!
Zaloguj się
  • zlosliwyskrzat

    Oceniono 2 razy 0

    Andriej Rublow :O

  • helwiusz

    Oceniono 1 raz -1

    The Queen is dead, long live the Queen! Następna herod-baba sięga po dominację w żeńskim tenisie.

  • starszy-65

    Oceniono 1 raz -1

    Uwielbiam oglądać mecze Federera ale chyb Chłop się kończy bo zamiast trenować to ma obowiązki ojcowskie a odrabianie niedoróbek w trenowaniu w jego wieku trwa "latami" więc jeżeli odpuści następny trening to nie ma po co wracać na kort- takie jest moje prywatne zdanie!

  • eurotram

    Oceniono 1 raz -1

    Taka szybka porażka może nic nie znaczyć i może znaczyć bardzo dużo. Roger potrzebuje coraz więcej czasu na regenerację,więc mógł uznać że potrzebuje więcej odpoczynku przed ostatnim turniejem wielkoszlemowym w tym roku (a takie "wycofanie się" nic go nie kosztuje,zresztą na takich tytułach już mu średnio zależy). Wszystko wyjaśni się po US Open: jak na Flushing Meadows będzie błyszczał,to będziemy wiedzieli że chodziło o odpoczynek; jak w Nowym Jorku zagra słabo,to niestety będzie to chyba znaczyć,że czas Rogera naprawdę dobiega już końca. Jemu już na dobrą sprawę zależy tylko na tytułach wielkoszlemowych; jak się zorientuje,że nawet maksymalnie wypoczęty nie jest już w stanie wygrać 7 spotkań, to będzie to dzień w którym ogłosi koniec kariery.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX