Sport.pl

Iga Świątek odpadła w II rundzie w Cincinnati. Zmęczona, zła na siebie - ale to były bardzo dobre dwa tygodnie w jej karierze

Iga Świątek odpadła w drugiej rundzie turnieju w Cincinnati po meczu niewykorzystanych szans z Estonką Anett Kontaveit. Estonka (20. WTA) wygrała 6:4, 6:6 (7-2).

Janowicz wraca do gry... ale nie w tenisa. Zmierzył się z mistrzem Polski w LOLa

Tym razem Iga Świątek nie napisze tak, jak na pożegnanie z Toronto: nigdy nie czułam takiej satysfakcji po przegranym, meczu. Tydzień temu żegnała się w trzeciej rundzie turnieju w Kanadzie po świetnym meczu z Naomi Osaką (wówczas nr. 2, teraz liderką WTA). Teraz odpadła w drugiej rundzie w Cincinnati po meczu, który zostawił niedosyt. W kilku sytuacjach Polka traciła wypracowaną już przewagę, denerwowała się na siebie, być może brakowało też nieco paliwa po intensywnych dwóch tygodniach w Toronto i Cincinnati.

Przy stanie 4:5 w pierwszym secie Świątek prowadziła przy swoim serwisie 40-0, ale przegrała seta. W drugim prowadziła 5:3 - a miała i szansę na prowadzenie 5:2, było 40-15 - ale Anett Kontaveit za każdym razem mobilizowała się, poprawiała serwis, return, dokładność uderzeń, i szanse uciekały. Jeszcze przy 5:5 Świątek prowadziła 40-15 ale i to prowadzenie zmieniło się w gema dla rywalki. W tie-breaku Estonka już łatwo zbierała punkty.

Nawet jednak z tym niedosytem na koniec, ostatnie dwa tygodnie były dla Igi Świątek bardzo udanym czasem. Wzięła dobry rozbieg przed zbliżającym się US Open: pięć meczów – wliczając eliminacje - w dużym turnieju w Toronto, cztery mecze w jeszcze większym turnieju w Cincinnati, bardzo cenne zwycięstwo nad Caroline Wozniacki w Kanadzie, cenne nad Caroline Garcią w pierwszej rundzie w USA, dużo dobrego tenisa i awans do szóstej dziesiątki rankingu. Teraz – tak przynajmniej zakładał wstępny plan – Świątek ma odpocząć przed Wielkim Szlemem. US Open zaczyna się 26 sierpnia.

Więcej o:
Komentarze (26)
Iga Świątek odpadła w II rundzie w Cincinnati. Zmęczona, zła na siebie - ale to były bardzo dobre dwa tygodnie w jej karierze
Zaloguj się
  • boromir195419

    Oceniono 6 razy 6

    Nigdzie się nie musi spieszyć. Na razie ''hartuje się '' w boju z najlepszymi . Ukończenie tego sezonu w 50 - dziesiątce będzie dużym sukcesem .Przy cięzkiej i solidnej pracy następny może ukończyć nawet w 30 - dziestce . A potem wszystko jest możliwe .Może nawet dorównać lub przewyższyć Agnieszkę Radwańską a może cofnąć się w rozwoju .W tenisie jest wiele utalentowanych zawodniczek i zawodników których kariera przestał się rozwijać . Póki co ... trzymam kciuki .

  • jackie53

    Oceniono 3 razy 1

    Będę powtarzał jak mantrę: wszystkim polskim sportowcom potrzebny jest psycholog sportowy z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA! Prawie wszystkie mecze czy pojedynki przegrywają w głowie!

  • 2fat

    Oceniono 3 razy 1

    Wydaje mi się że Iga była być może miała jakąś infekcję bo w drugim secie ewidentnie spuchła kondycyjnie. Była właśnie dziwnie zmęczona.

  • baaag

    Oceniono 4 razy 0

    Jestem pewien że wynikami doszlusuje do Agnieszki.

  • ramzes-ra

    Oceniono 4 razy 0

    Mamy tenisistkę która już w najbliższej przyszłości osiągnie najlepsze wyniki. Wymaga jednak dobrego trenera , zespołu oraz rozsądnego prowadzenia aby przed wcześnie nie utracić kolejnego talentu i osiągnąć wymarzony top.. Życzę sukcesów bo tenis Świątek już teraz ogląda się znakomicie i daje ludziom znającym się na tenisie olbrzymia satysfakcję.

  • art999

    Oceniono 8 razy 0

    Kilka naprawdę dobrych tenisistek w jej wieku wygrywały poważne turnieje, a ona nadal się "hartuje". Nie dmuchajmy tego balona, bo porostu panna Świątek reprezentuje mocno średni poziom tenisa.

  • maza13

    Oceniono 3 razy -1

    Powinna być zła na siebie bo kilka prostych błędów mniej i wygrana jak w banku. Jeśli wyciągnie wnioski to będzie wszystko dobrze. Po kiego tv wyciągnęła z niebytu Tomka W. ? Komentarze Dawida Celta były mądre i to go spławili . Tomka W. były niestrawne i wyciszyłem tv.

  • krzy-czy

    Oceniono 5 razy -1

    jak zwykle, rokrocznie w tej branży startują dziesiątki i setki młodych dziewczyn. utalentowanych
    bardziej lub mniej. rodzice pakują w ni9e kasę licząc na...
    z tych setek, w branży zostają jedna,dwie, którym się poszczęściło.
    u nas też były takie gwiazdeczki-grzybowska, olsza-grały w jakichś peryferyjnych turniejach.
    szczytem ich możliwości są wygrywane pojedyncze mecze w takich turniejach.w Polsce funkcjonują jako GWIAZDY-na świecie??? sami widzicie. pieniędzy na tym wielkich nie zrobią-ot na przyzwoite życie. miło byłoby gdyby ta dziewczyna znalazła się wśród tych dwóch-trzech którym się poszczęściło. ale szanśe na to są jak 2-3 do 100.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX