Sport.pl

Zmienne szczęście polskich tenisistek w Stanach Zjednoczonych

Iga Świątek pokonała Ons Jabeur 4:6, 6:4, 6:4 w 1. rundzie w Waszyngtonie, a Magda Linette przegrała w 1. rundzie w San Diego z Carlą Suarez-Navarro 3:6, 3:6. W nocy z poniedziałku na wtorek swój pierwszy mecz w Waszyngtonie rozegra Hubert Hurkacz.

Najlepsze polskie tenisistki przygotowują się do wielkoszlemowego US Open w Stanach Zjednoczonych. Iga Świątek (66. WTA) rywalizuje w turnieju w Waszyngtonie, a Magda Linette w San Diego. Jedynie Świątek przeszła 1. rundę imprezy.

Świątek pokazała charakter

18-latka pokonała Tunezyjkę Ons Jabeur 4:6, 6:4, 6:4. Naszej tenisistce należą się brawa, tym bardziej, że w drugim secie przegrywała już 1:4 ze stratą dwóch podań. Mimo to, zdołała wygrać pięć gemów z rzędu i całą partię. W trzecim secie wykorzystała słabszy moment rywalki i wygrała spotkanie 2:1. W kolejnej rundzie w Waszyngtonie Świątek zmierzy się z lepszą z pary Katerina Siniakova (41. WTA, Czechy) - Jessica Pegula (79. WTA, USA)

Linette nie dała rady, w nocy gra Hurkacz

Gorzej poszło Magdzie Linette (71. WTA), która 3:6, 3:6 przegrała w San Diego z Carlą Suarez Navarro. Hiszpanka łatwo wygrała pierwszego seta, ale w drugim Polka prowadziła z przełamaniem. Niestety dała się dogonić, a następnie Suarez Navarro zamknęła partię. W nocy w 1. rundzie w Waszyngtonie Hubert Hurkacz (44. ATP) zmierzy się z amerykańskim kwalifikantem, Donaldem Youngiem (195. ATP). 

Więcej o:
Komentarze (4)
Zmienne szczęście polskich tenisistek w Stanach Zjednoczonych
Zaloguj się
  • rozdeptany_przez_pis_robak

    Oceniono 2 razy 2

    Dobra robota pani Igo. Powodzenia.

  • rozdeptany_przez_pis_robak

    Oceniono 1 raz 1

    Hubert też wygrał. Pokonał Younga. Brawo.

  • js08836

    0

    Iga super. Linette, aby doznać gorycz porażki i kompromitację musiał udać się aż do San Jose . Cały Atlantyk całe Stany aż na zachodnie wybrzeże. A pod nosem miała turnieje w Europie, Praga, Bukareszt . Lausanne w Szwajcarii czy Jarmala ( grała K. Kawa ). Chyba lepiej pograć w słabszym turnieju i zaliczyć 3 -4 mecze niż wybrać się na mocniej obsadzony turniej i przegrać w 1 rundzie. Efekt szkoleniowy przed US Open zerowy. Mogła te zagrać w Waszyngtonie. Najdziwniejsze w jej postępowaniu jest fakt, że w ubiegłym roku w San Jose nie grała, a więc nie musiała bronić jakiś punktów. Natomiast grała w Waszyngtonie i tam miała do obrony punkty za ćwierćfinał. Dziwne. Pewnie liczyła, że to co straci w Waszyngtonie nadrobi w San Jose. no i kicha.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX