Sport.pl

Iga Świątek odpadła z Wimbledonu! Tak naprawdę przegrała sama ze sobą

Iga Świątek odpadła w 1. rundzie Wimbledonu! Polka przegrała ze Szwajcarką Victorią Golubić 2:6, 6:7 (3). W całym meczu popełniła aż 50 niewymuszonych błędów!

Iga Świątek (64. WTA) w zeszłym roku wygrała na Wimbledonie turniej wśród juniorek. Teraz przyjechała do Londynu, by rywalizować już z seniorkami. W pierwszej rundzie trafiła na Szwajcarkę Victorię Golubić (81. WTA)

Polka była faworytką tego meczu i nie udźwignęła tego. W pierwszym secie dwa razy została przełamana przez 26-letnią rywalkę i przegrała go 2:6. W drugiej partii już na początku straciła podanie, ale szybko wyrównała i zrobiło się po 3:3. Chwilę później 18-latka z Warszawy jednak znów została przełamana przez Szwajcarkę.

Iga Świątek przegrała sama ze sobą

Golubić serwowała przy stanie 5:4, by zakończyć spotkanie. Miała aż pięć piłek meczowych, które jednak Polka obroniła. Nasza zawodniczka podniosła się, odebrała rywalce serwis i zrobiło się po 5. W kolejny gemie reprezentanta Polski znów się pogubiła i straciła podanie. 6:5 dla Golubić. Szwajcarka ponownie stanęła przed szansą zamknięcia meczu przy własnym serwisie i ponownie jej nie wykorzystała. O wyniku drugiego seta zadecydował więc tie-break. W nim Polka przegrała 3:7.

Świątek przegrała nie tyle z Golubić, co głównie sama ze sobą. Rywalka nie zaprezentowała dziś nic wielkiego, zaś Polka grała dużo poniżej swoich możliwości. Popełniła aż 50 niewymuszonych błędów. Swój pierwszy seniorski Wimbledon zakończyła już po pierwszym meczu. 

Więcej o:
Komentarze (49)
Iga Świątek odpadła z Wimbledonu! Tak naprawdę przegrała sama ze sobą
Zaloguj się
  • prezioso

    Oceniono 16 razy 14

    Druga Radwanska?
    Musi jeszcze worek soli zjesc,zeby osiagnela polowe tego co Aga.

  • eldorius

    Oceniono 10 razy 10

    "Przegrała ze sobą",to niestety prawda. :( Ponad 50 niewymuszonych błędów i zarzucanie w przerwach ręcznika na głowę o czymś świadczy! Mimo,że Swiątek zasłynęła jako juniorka z najlepszego (do 190 km/h) serwisu, to jako seniorka, zwłaszcza w meczach o stawkę ,nie jest w stanie zaserwować. Dobry serwis daje minimum komfortu psychicznego i szansę na wygrywanie gemów przy własnym podaniu. Iga Świątek wchodząc na kort zachowuje się jakby nadal miała ręcznik na głowie. Z prostych,wysokich piłek,ze środku kortu, trafia piłką w siatkę lub 5 metrów poza kort. Nogi ma splątane strachem,w związku z czym nie jest w stanie zrobić stosownego kroku do (lub od) piłki,nie mówiąc już o bieganiu. Zarzucanie ręcznika na głowę to reakcja zalęknionego dziecka. Bez specjalistycznej pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej Iga nie zwalczy swych demonów strachu,które nie pozwalają jej na grę.

  • cxubmsqq1

    Oceniono 16 razy 8

    Szkoda mi Swiatek, ale moze to i lepiej - polskie mass-media zastanawialy sie juz przeciez kogo Polka spotka po zwycieskim (oczywiscie) meczu II rundy z Osaka. A teraz moze sie to towarzystwo mitomanow uspokoi?

  • jankaz.kot

    Oceniono 7 razy 7

    Zbyt szybko chce wygrać, ten mecz był spokojnie do wygrania, media już porównywały ją do Radwańskiej ale do jej poziomu Świątek brakuje bardzo dużo.

  • antobojar1

    Oceniono 6 razy 6

    Iga była jakby nieobecna na korcie..
    .. ale jak się gra zawodowo w tenisa to.. trzeba o tenisie myśleć..
    .. w piątek, Świątek.. i niedziele..

  • darek638

    Oceniono 7 razy 5

    Wcześniej na to nie zwróciłem uwagi ale głównym wrogiem Igi jest NONSZALANCJA.
    Ona zachowuje się jak podczas rozgrywek międzyklasowych. Kalkuluje, że może wygrać,
    może przegrać ale musi pokazać kibicującym znajomym, że jej nie zależy. Nonszalancja
    jest najważniejsza. Jak przegra to znajomym powie, że nie chciało jej się starać. Gdyby się
    starała to by wygrała. Natomiast zwycięstwo musi być bezapelacyjne najlepiej przez nokaut.
    Szalony obraz zagubionej dziewczyny. Nie ma na Świecie zawodowego tenisisty, który nie
    umie grać na przerzut. Chyba, że nie chce. Iga jest tym przypadkiem zagubionej niezwykle utalentowanej ale mentalnie niedojrzałej dziewczyny. Marnuje czas.

  • eses2

    Oceniono 13 razy 5

    Dużo pracy czeka jeszcze Swiątek - o psychice pisze tutaj wielu. Ale niestety są także braki techniczne, zróżnicowanie gry, poruszanie na korcie, zmiana taktyki. Sukces w jej przypadku nie jest gwarantowany - a jeszcze do tego tatuś ma pstro w głowie.Do Agnieszki to jeszcze tysiące kilometrów....... Brakuje mi Radwańskiej niestety.....

  • perm_perm

    Oceniono 7 razy 5

    Świątek zdecydowanie ma coś z psychiką. Zatrudnili jej, zdaje się panią psycholog, ale efekty jej pracy są mizerne bardzo. Zamiast coraz lepiej jest coraz gorzej. Zmarnuje się talent Igi? Nie zmarnuje?

  • 2roger

    Oceniono 4 razy 4

    nie "wzoruje sie na Radwaskiej"
    to potworny blad mademoiselle

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX