Sport.pl

Iga Świątek się nie rozwija? Tomasz Świątek: Ostatni rok nie został dobrze wykorzystany

Rok temu Iga Świątek wygrała juniorski Wimbledon. Jej ojciec Tomasz Świątek uważa, że czas po tym sukcesie nie został dobrze wykorzystany. - Za nami jednak bardzo duży sukces, który należało odpowiednio opakować. Tak się niestety nie stało. Mam własne pomysły i przemyślenia, jak dalej poprowadzić tę ścieżkę - mówi ojciec naszej tenisistki w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Iga Świątek jest już 63. na świecie. Na niedawnym Roland Garros doszła do 4. rundy, a od poniedziałku weźmie udział w Wimbledonie. Mimo to, jej ojciec uważa, że 18-latka nie rozwija się odpowiednio.

Podczas turnieju w Paryżu Tomasz Świątek złożył wypowiedzenie umowy z Warsaw Sports Group. Co dalej ze sztabem tenisistki? - Do końca sezonu pracujemy w tym samym składzie. To, co się w przyszłości wydarzy, będzie zależeć od szkoleniowców i oczywiście od samej Igi - mówi ojciec zawodniczki w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Tłumaczy także, jakie są przyczyny rozstania z WSG. - Przede wszystkim chciałbym, by Iga w życie dorosłe weszła z czystą kartą, bez żadnych obciążeń po rodzicach. I dlatego taką decyzję podjąłem przed jej 18. urodzinami. Dalej – z kim i na jakich zasadach zamierza współpracować – to będą już jej wybory. A więc jeśli chciałaby wrócić do WSG, to na zasadzie swojej świadomej decyzji. Ja dostrzegam inną drogę, którą Iga powinna pójść, żeby – kolokwialnie mówiąc – nabrać większego tempa - dodaje ojciec Igi.

Czas nie został dobrze wykorzystany?

Rok temu Świątek wygrała juniorski Wimbledon. Tomasz Świątek uważa, że czas po tym sukcesie nie został dobrze wykorzystany. - Gdybyśmy takie wyniki robili co roku, można byłoby potraktować to w taki sposób, że nic specjalnego się nie wydarzyło. Ale za nami jednak bardzo duży sukces, który należało odpowiednio opakować. Tak się niestety nie stało. Mam własne pomysły i przemyślenia, jak dalej poprowadzić tę ścieżkę - przekonuje. 

Iga Świątek już w poniedziałek zagra w 1. rundzie Wimbledonu. Jej rywalką będzie Szwajcarka Victoria Golubić (83. WTA). 

Więcej o:
Komentarze (24)
Iga Świątek się nie rozwija? Tomasz Świątek: Ostatni rok nie został dobrze wykorzystany
Zaloguj się
  • aria.pura

    Oceniono 5 razy 5

    Kolejny tatuś starannie trzymający łapę na córce i jej karierze. Radwańska też takiego miała.

  • helwiusz

    Oceniono 9 razy 5

    Tytuł artykułu ma się nijak do treści. W tytule o rozwoju, w artykule o "opakowaniu" wielkiego jakoby sukcesu, jakim był tytuł mistrzyni juniorskiej Wimbledonu rok temu.

    Jeśli tytuł juniorski jest dla taty Świątka przede wszystkim towarem handlowym, który należy dobrze opakować i sprzedać, nie oczekiwałbym za wiele od jego córki jako tenisistki.

  • to.ten.cham

    Oceniono 11 razy 5

    Czy chodzi o to, ze nie zarobila wystarczajaco na kontraktach od sponsorow? Niech wygra dorosly Wimbledon , to zarobi. Wiekszosc juniorskich mistrzow nie robi kariery, nikt na swiecie nie zna Igi, wiec niby skad wielkie pieniadze? Czy ktos z was moze wymienic (z pamieci) ostatnich 5 juniorskich mistrzow Wimbledonu?

  • guru133

    Oceniono 3 razy 1

    Dajcie wy spokój tej małolacie i pozwólcie jej spokojnie się rozwijać bo wywierając na nią zbyt wielką presję doprowadzicie do zmarnowania kolejnego talentu, których ma pęczki to my nie mamy. A co do tatusia, no cóż już kilkukrotnie udowodnił że jemu głównie o kasę chodzi i to tu i teraz.

  • maly_obibok

    Oceniono 7 razy 1

    Tatulo trochę racji majo, w końcu coś tam gra, a np w takiej wybiórczej przez większość czasu o niej ani słowa i jeszcze nie zgarnia milionów za pierdzenie pod ścianką. A taka Julia Wieniawa, czy Barbara Kurdej Szatan - ch...a grają, obojętnie w jakiej dyscyplinie, a wszędzie ich pełno i siano się sypie. Na tym portalu nie ma dnia bez nich

  • gonzoe

    Oceniono 7 razy 1

    "ojciec uważa, że 18-latka nie rozwija się odpowiednio."

    To może wysłać ją do szkoły specjalnej?

    Przepraszam, musiałem :-)))

  • monodeluxe

    Oceniono 11 razy 1

    Zawsze gdy tatuś się wpiedrala w rozwój sportowy dziecka wychodzi tak samo.Tatko, zostaw to specjalistom,a Ty rób swoje.Działkę ogarnij wreszcie...

  • lisstom

    0

    Tata chciałby rozwiązać umowę z dotychczasowym sponsorem. Dlatego chodzi po redakcjach i opowiada, jaka krzywda dzieje się dziecku - miały być wyniki, nie ma wyników, gdzie był awans do drugiej rundy, powinien być do trzeciej, a gdzie awans do trzeciej - powinien być do czwartej.
    Jak zerwie jedną umowę, kto tacie uwierzy na słowo, że dotrzyma następnej?
    Zero kultury prawnej, zero dyplomacji, mister Świątek.
    I proszę nie latać do brukowców, rozmowy z ekspertami z "Przeglądu" jeszcze nikomu nie pomogły.

  • stachu44

    0

    "Mam własne pomysły i przemyślenia," - i to będzie koniec, dobrze zapowiadającej się tenisistki! Tatuś poczuł szmal.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX