Sport.pl

Iga Świątek ma jeszcze czas. Porównania do lepszych rówieśniczek nie mają sensu

Wysokie porażki z Simoną Halep i Jeleną Ostapenko mogą Igę Świątek boleć, ale nie powinny powodować nerwowych ruchów. 18-latka ma jeszcze czas, by wejść na wyższy poziom. Te z jej rówieśniczek, które zachodzą ostatnio wyżej, mają więcej doświadczenia i ogrania w kobiecych rozgrywkach.

Iga Świątek przegrała we wtorek w pierwszej rundzie turnieju w Birmingham z Jeleną Ostapenko 0:6, 2:6. Po tym meczu Łukasz Jachimiak ze Sport.pl rozmawiał z Witoldem Domańskim. Komentator Eurosportu analizował przyczyny wysokiej porażki Świątek oraz dalszą jej przyszłość. - Na pewno tłumaczenia, że Iga ma czas, że jeszcze nie dorosła, zostały zweryfikowane niedawno, w końcówce Rolanda Garrosa, mam na myśli chociażby skład półfinałów - mówił Domański.

W najlepszej czwórce turnieju singlistek na paryskich kortach znalazły się m.in. Czeszka Marketa Vondrousova, która wkrótce skończy 20 lat i Amerykanka Amanda Anisimova, urodzona 31 sierpnia 2001 roku, czyli młodsza od Igi o dokładnie trzy miesiące. Problem w tym, że porównywanie  Polki do Czeszki i Amerykanki, mimo podobnego wieku, nie ma najmniejszego sensu.

Rówieśniczki mają łatwiej

- Anisimova wchodzi do tego dorosłego tenisa z innego pułapu niż Iga. Łatwiej jej było zebrać bezcenne doświadczenie. Iga tak naprawdę dopiero musi zagrać kilka takich spotkań, w których zmierzy się ze ścianą, jak w meczu z Halep. W dodatku pamiętajmy, że miała półroczną przerwę z powodu kontuzji. Była wtedy wyłączona z gry, a dziewczyny z jej rocznika robiły w tamtym czasie postępy - mówił po zakończeniu French Open Tomasz Świątek w rozmowie ze Sport.pl

Dla Igi występ w Paryżu był dopiero drugim w dorosłym Wielkim Szlemie. Anisimova zaś w tym roku w stolicy Francji zagrała swój już czwarty turniej wielkoszlemowy. Vondrousova z kolei dziewiąty. Na tym etapie, gdy wszystkie trzy tenisistki są dopiero na początku kariery, to spora różnica. Dodatkowo warto pokazać, o ile łatwiejszą drogę do światowego tenisa ma np. taka Anisimowa z racji amerykańskiego obywatelstwa w porównaniu do Świątek. W zeszłym roku Amerykanka otrzymała dzikie karty do turniejów w Indian Wells i w Miami. W tym roku ponownie do tego pierwszego. Z kolei dziką kartę do kwalifikacji przyznali jej już w 2016 roku organizatorzy wielkoszlemowego US Open.

Przykładów jest więcej, bo 19-letnia Kanadyjka Bianca Andreescu w tym roku w Indian Wells także zagrała dzięki dzikiej karcie. Obie imprezy amerykańskie uznawane są za najważniejsze w tenisowym kalendarzu po Wielkich Szlemach. Do obu z nich w tym roku Świątek musiała przedzierać się przez eliminacje, ale ta sztuka jej się nie powiodła.

Nasza zawodniczka na przywileje od organizatorów wielkich turniejów może liczyć dopiero teraz. We wtorek okazało się, że otrzymała dziką kartę do turnieju głównego na Wimbledonie. Została uwzględniona jako pierwsza cudzoziemka.  

Świątek ma czas

W związku z powyższym, nie zgadzam się z tezą, jakoby Świątek nie miała już czasu. Ma czas. W tenisie, jak w każdym sporcie, niczego nie da się zrobić na skróty. Każdy tenisista musi na początku zebrać doświadczenie, by później je wykorzystywać na korcie. Polka w tym względzie nie będzie inna. Nawet wielki Roger Federer na początku kariery przegrał np. trzy razy z rzędu z Andre Agassim, by dopiero za czwartym razem pokonać utytułowanego Amerykanina. Porażki Świątek z Halep w Paryżu i z Ostapenko w Birmingham są wpisane w cenę jej przyszłego sukcesu. Najważniejsze, że wiedzą o tym sama zawodniczka, jej sztab oraz rodzice.

Więcej o:
Komentarze (29)
Iga Świątek ma jeszcze czas. Porównania do lepszych rówieśniczek nie mają sensu
Zaloguj się
  • mentice

    Oceniono 6 razy -4

    Mloda zawodniczka, 3 mecze eliminacyjne. Dzien po dniu. A do tego zarywa noce przed matura. paranoja. Dziewczyna sie wykonczy.

  • strach_sie_bac

    Oceniono 9 razy -1

    W wieku 18 lat Ostapenko i Halep biły najlepsze tenisistki, a tu była miazga. Coś mi się wydaje, że Iga nigdy pewnego poziomu nie przeskoczy. Ciesz my się tym co mamy.

  • cxubmsqq1

    Oceniono 2 razy 2

    Jak Senkowski twierdzi, iz bedzie 'przyszly sukces' to mamy to zagwarantowane. Dzieki, redaktorze!

    Ponoc wie to tez sama Swiatek, jej sztab, rodzice - telepatia?

  • alonso0

    Oceniono 8 razy 2

    Problem nie w tym, że przegrała, tylko jak przegrała - w ogóle nie była w stanie podjąć walki.

  • marek.zak1

    Oceniono 8 razy 2

    Trzymamy kciuki. Każdego roku wchodzą na światowe korty setki młodych dziewczyn i chłopaków. Udaje się najwyżej kilkorgu, którzy sa dobrze prowadzeni, nie odnosza kontuzji, maja odporność psychiczną itak dalej. Iga ma szanse, ale one są relatywnie niewielkie.

  • big_al

    Oceniono 6 razy 4

    Zarówno nadmierna krytyka (tak, bo te mecze były po prostu słabe, nawet z uwzględnieniem różnic wiekowych), jak usprawiedliwienia są dla Świątek krzywdzące w tym drugim przypadku dlatego, że dr facto wciąż stawia przed nią wielkie oczekiwania i tworzy presję, czyli przesuwa w czasie to, co dziennikarze i kibice robili w poprzednich dwóch wielkich szlemach.

  • 6nine9

    Oceniono 8 razy 4

    Świątek w swoim wieku (poniżej 19 lat) jest DRUGA na świecie, po Anisimovej.
    W profesjonalnym tenisie jest od kilku miesięcy, na zmianę z nauką w szkole.

    Może będzie numerem 1, może top 10, a może nic wielkiego nie osiągnie - nie wiadomo.

    Wszelkie brednie że jest za słaba, że już nie osiągnie, porównywanie "a Hingis to, a Halep tamto" świadczą o autorach - że są półgłówkami lub zwykłymi hejterami.

  • bulfina

    Oceniono 6 razy 6

    Nie rozumię przesłania artykułu. Po co i czemu ma służyć? Nie rozumię też fenomenu relacjonowania meczy kwalifikacyjnych pani Świątek i męczenia raz za razem jak "zmiata z kortu rywalkę" albo jak "jest zmiatana z kortu przez rywalkę". Czym się różni pani Świątek od innych sportowców tej dyscypliny, a o których się nie pisze za wiele a już na pewno nie od rund kwalifikacyjnych do turnieju głównego . Wiadomo, że jest młoda, wiadomo że musi dostać baty frycowe, wiadomo że jest ciężko i trzeba czasu. Zdejmijcie z tej dziewczyny presję oczekiwania na wielki sukces bo inaczej będziecie tłumaczyć przyczyny "zmiecenia jej z kortu" do końca jej kariery.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX