Sport.pl

To koniec! Polski tenisista ogłosił zakończenie sportowej kariery

Marcin Matkowski i Kacper Żuk odpadli z challengera Poznań Open 2019 już w pierwszej rundzie. Polska para przegrała po supertie-breaku z portugalsko-rosyjską parą Joao Domingues i Aleksiej Watutin 3:6, 7:5, 4-10. Po meczu Marcin Matkowski zapowiedział zakończenie sportowej kariery.

Marcin Matkowski wrócił na poznańskie korty po wielu latach. – Ostatni raz grałem tutaj 15 lat temu. Bardzo fajny turniej, piękny obiekt, dobrze przygotowane korty. Na meczu Huberta Hurkacza był do tego komplet publiczności, więc tylko się cieszyć, że takie turnieje są w Polsce – komentował. W  wywiadzie dla oficjalnej strony poznańskiego turnieju zapowiedział również, że we wrześniu zakończy swoją sportową karierę. Ostatni mecz rozegra w Pucharze Davisa lub – jeśli nie otrzyma powołania – podczas challengera w Szczecinie, gdzie się wychował. Marcin Matkowski to jeden z najbardziej znanych tenisistów w Polsce. Grał w reprezentacji Polski w Pucharze Davisa, był finalistą gry podwójnej US Open w 2011 roku. Często występował w parze z Mariuszem Fyrstenbergiem.

Matkowski i Żuk poza turniejem

Tuż przed meczem polski debel dowiedział się o zmianie przeciwników. Początkowo rywalem miała być niemiecka para Mats Moraing oraz Oscar Otte. Ten ostatni zgłosił jednak kontuzję, skarżąc się na ból w dolnym odcinku pleców. Zamiast Niemców na kort wyszedł portugalsko-rosyjski duet Domingues i Watutin. Mecz na korcie centralnym rozpoczął się po godzinie 19.30. Już w trzecim gemie Polakom udało się przełamać serwis rywali, jednak po chwili przeciwnicy odpłacili się tym samym. Decydującym dla losów pierwszego seta okazał się ósmy gem. Niestety, to znów przeciwnicy byli górą.

Druga partia nie rozpoczęła się po myśli kibiców zasiadających na trybunach Parku Tenisowego Olimpia, bo przełamany został serwis Matkowskiego. W ósmym gemie udało się jednak doprowadzić do wyrównania, a chwilę później serią kapitalnych serwisów popisał się nasz doświadczony tenisista. Polacy wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca i wygrali 7:5. Przed supertie-breakiem zapalono światła nad kortem. Rywale zaczęli od mocnego uderzenia, szybko odskoczyli na kilka punktów i ostatecznie zwyciężyli 10-4.

Po spotkaniu Matkowski zwracał uwagę, że tak późna pora rozgrywania spotkania działała na korzyść rywali. – Nasi przeciwnicy dobrze się czuli w returnach i gdybyśmy grali trochę wcześniej, przy słońcu i wyższej temperaturze, pewnie więcej moglibyśmy ugrać serwisem – oceniał. – Watutin i Domingues zagrali naprawdę dobry tenis, zwłaszcza w tie-breaku. Walczyliśmy. Bardzo się cieszę, że zagrałem z Kacprem, który jest moim dobrym kolegą – dodał.

38-letni tenisista grał w parze z 20-letnim Kacprem Żukiem, który przez wielu ekspertów uznawany jest za jeden z największych talentów w polskim tenisie. – Z Kacprem często na co dzień trenuję w Warszawie, ma ogromny potencjał. W tym roku zaczął grać dużo lepiej, zrobił krok w dobrym kierunku. Na pewno będziemy mieli z niego jeszcze dużo pociechy – podsumował Matkowski. Czy starał się na korcie pomagać swojemu młodszemu koledze? – Bardziej jak na treningu. Jakieś swoje uwagi mogę dawać, mówić, jak to widzę z boku. Na korcie był moim partnerem. Kacper grał dzisiaj bardzo dobrze. Nie udało się wygrać, ale czasami wynik końcowy nie jest wyznacznikiem tego, jak się grało – odpowiedział.

Więcej o:
Komentarze (13)
To koniec! Polski tenisista ogłosił zakończenie sportowej kariery
Zaloguj się
  • glomek

    Oceniono 9 razy 9

    Nie rozumiem tych złośliwości. Matkowski & Fyrstenbergiem, to przecież bardzo fajna karta naszego tenisa. Zapewnili nam mnóstwo zwycięstw w p.Davisa i emocji w turniejach ATP. Zanim Kubot poświęcił się deblowi, to na nich się patrzyło. Zaryzykuję tezę, że w tej parze to Matkowski był lepszy i gdyby w swoim najlepszym czasie trafił na lepszego partnera, to wygrałby jakiś turniej w.szlema.
    Matkowski niestety zawsze był zbyt korpulentny. Ciekawe ile więcej by osiągnął, gdyby popracował nad sylwetką. Z drugiej strony spójrzcie na Wawrinkę - też nie anorektyk, a daje radę, np. ostatnio 5-setowy wygrany mecz w ćwierćfinale RG z nie byle kim i potem 4 intensywne sety z Federerem, w meczu, który mógł spokojnie pójść w drugą stronę.
    Więc jeszcze raz, na cholerę te złośliwości wobec wybitnego jak na nasz kraj tenisisty??

  • jerzysm42

    0

    Kiedyś grałem w cymbergaja i byłem nawet mistrzem V klasy.
    Po ukończeniu Podstawówki zrezygnowałem z kariery sportowej.
    Nikt o tym nie napisał.

  • sector23

    Oceniono 12 razy 0

    To cud, że z taką nadwagą w ogóle wybiegł na kort i po pierwszym gemie nie wyzionął ducha.... Chyba, że wyzionął?

  • o_kulson_nac

    Oceniono 3 razy -3

    to ne konec, to je caly

  • lol76

    Oceniono 5 razy -3

    Ponury facet z brzuszkiem.

  • xzyzzy

    Oceniono 5 razy -5

    no i kogo to k..... obchodzi prócz cynicznych sportpismaków ? nawet ciemnota ma to gdzieś. i co to wogóle za koleś ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX