Sport.pl

WTA: Iga Świątek odpadła w I rundzie turnieju w Pradze

Iga Świątek przegrała w trzech setach 6:4 1:6 4:6 z Karoliną Muchovą. Polka tym samym odpadła z turnieju WTA w czeskiej Pradze. We wtorek miała rozegrać jeszcze jeden mecz, ale został on przełożony na środę, aby Świątek nie zagrała trzech spotkań jednego dnia.

Iga Świątek dzień rozpoczęła już o godz. 10:00, gdy rozpoczęła przełożony z poniedziałku ostatni mecz kwalifikacji do turnieju w Pradze, gdzie w trzysetowym boju pokonała Tamarę Korpatsch 6:3, 3:6, 6:3. Dzięki temu mogła wystąpić w turnieju głównym. Ok. godz. 15:00 wyszła na kort centralny, aby zmierzyć się z Karoliną Muchovą.

Już na początku spotkania Polka dała się przełamać rywalce. Muchova jednak nie cieszyła się długo ze swojej przewagi, bo już w następnym gemie oddała podanie. Obydwie popełniały dużą liczbę błędów, ale seta ostatecznie wygrała Świątek. Na początku II seta, podczas jednej z wymian warszawianka upadła na kort. Po chwili poprosiła o przerwę medyczną, ponieważ odczuwała ból w prawym udzie. Do końca seta nie była w stanie nawiązać jednak walki i przegrała go 1:6.

Po przerwie Polka znacznie lepiej weszła w III seta. Świątek popisywała się świetnie skonstruowanymi akcjami i przełamała rywalkę. Muchova jednak z każdą chwilą nabierała mocy, a w najważniejszych momentach podejmowała znacznie lepsze decyzje. W końcówce seta Polka zaczęła popełniać proste błędy, które sprawiły, że przegrała partię 4:6 i całe spotkanie 1:2.

Iga Świątek miała rozegrać jeszcze jeden mecz tego dnia, jednak jej spotkanie w I rundzie turnieju deblowego zostało przeniesione na środę. Działa to z pewnością na korzyść Polki, która we wtorek spędziła na korcie blisko 5 godzin, gdyż obydwa rozegrane przez nią mecze trwały po blisko dwie i pół godziny.

Więcej o:
Komentarze (70)
WTA: Iga Świątek odpadła w I rundzie turnieju w Pradze
Zaloguj się
  • asia-loi

    Oceniono 18 razy 10

    Ja nie rozumiem tego co zrobili organizatorzy, znaczy rozumiem, że im pogoda popsuła szyki i muszę zmieścić się w terminie, ale jak można jednej zawodniczce kazać grać dwa mecze jednego dnia, a jej rywalce tylko jeden. Przecież to już na starcie szanse są nierówne. Co innego jak dwie rywalki grają dwa mecze tego samego dnia. Ale jedna?

  • eurotram

    Oceniono 11 razy 5

    Pierwszy mecz zaczęła grać o 10,a do drugiego wygonili ją o 15. Była cała masa innych możliwości,a przecież zupełnie przypadkowo rywalką była zawodniczka gospodarzy,która dostała dziką kartę.

  • darek638

    Oceniono 6 razy 4

    Spokojnie Iga były 4 mecze zebrałaś doświadczenie. Za 2 lata w wielu turniejach
    będziesz zaczynać od 2 rundy. Ten przegrany mecz wcale nie był zły. Trzeba się
    przyzwyczaić, że na poziomie seniorskim nawet silna piłka wydawałoby się
    kończąca może wrócić i trzeba kolejną poprawić. Kolejna sprawa to kibiców trochę
    więcej i są głośniejsi. Masz ogromny potencjał, trzeba dodać twardość i ogranie, wtedy
    pojawi się większa pewność. W Pradze został jeszcze debel i kolejna okazja na
    dobry trening. Cierpliwości i powodzenia.

  • 333a3

    Oceniono 3 razy 3

    Polski tenis w czarnej dudzie..

  • u_corsu

    Oceniono 5 razy 1

    Wygrywala jeszcze w piatym secie i dopiero w szostym przegrala i to ledwo ale ze zmeczeniem, do ktorego sie trzy upadki w walce o pilke przyczynily....

  • rozdeptany_przez_pis_robak

    Oceniono 6 razy 0

    Panie Swiątek. Mam prośbę, Niech pan się z łaski swojej, odwali od Agnieszki Radwańskiej. Najlepszej polskiej tenisistki wszech-czasów. Ma pan swoją córkę i niech pan się skupi na jej karierze.

  • bukaj22

    Oceniono 8 razy 0

    Iga jest niesamowita. Wielki szacunek dla niej. Walczyła dziś nieprawdopodobnie. Iga ma fenomenalny charakter.

  • helwiusz

    Oceniono 1 raz -1

    Co było pierwszą konstytucją, nie jest bynajmniej jednoznaczną kwestią. Dokumenty, które całościowo regulowały sprawy ustroju państwa istniały dużo wcześniej. W Polsce rolę taką pełniły artkuły henrycjańskie, uchwalone przez sejm walny w 1573 roku i od tego czasu przedstawiane do zaprzysiężenia każdemu nowemu monarsze przed objęciem tronu. Nie nosiły one, co prawda, nazwy "konstytucja". Pierwszy znany mi akt prawny, który definiował ustrój jakiegoś państwa i nosił taką nazwę, powstał na Korsyce w roku 1755 i służył Republice Korsykańskiej przez kilkanaście lat jej istnienia, aż do podboju wyspy przez Francję w 1769 roku. Nie bardzo rozumiem, dlaczego konstytucja korsykańska jest uparcie ignorowana w różnych "wspominkach", przyznających historyczne pierwszeństwo konstytucji amerykańskiej, a w Europie - polskiej.

  • marek.zak1

    Oceniono 1 raz -1

    Nie musiała wygrać trzeciego meczu w eliminacjach,bo i tak by grała w głównym, jako "lucky loser" najwyżej rozstawiona w eliminacjach. Mogła przegrać 0-6, 06 i mieć siły na druga grę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX