Sport.pl

Hubert Hurkacz skomentował swój kolejny kapitalny mecz

Hubert Hurkacz w wygrał w II rundzie turnieju ATP w Miami z czwartym tenisistą świata Dominikiem Thiemem 6:4, 6:4. - Możliwość zmierzenia się z takim tenisistą jak Dominic było dla mnie czymś wyjątkowym - powiedział Hurkacz po swoim kolejnym triumfie.

- To coś wspaniałego. Ja tylko staram się czerpać radość z każdego momentu na korcie. Możliwość zmierzenia się z takim tenisistą jak Dominic było dla mnie czymś wyjątkowym. To niesamowity zawodnik, więc musiałem zagrać na swoim najlepszym poziomie. Jestem bardzo szczęśliwy - powiedział Hubert Hurkacz.

Miłych słów polskiemu tenisiście nie szczędził również jego austriacki rywal. - Zagrał dzisiaj bardzo dobrze. Ma za sobą kilka udanych tygodni, pokazał to w Dubaju i Indian Wells. Nie zagrałem złego meczu, ale popełniłem kilka poważnych błędów. Szybko mnie przełamał i powinien był zagrać lepiej, niż zagrałem. Po prostu był ode mnie lepszy - podsumował Thiem.

Hubert Hurkacz pokonał Dominika Thiema

Hubert Hurkacz (54 ATP) pokonał Dominika Thiema (4 ATP) 6:4, 6:4 i awansował do 3. rundy turnieju w Miami. Austriak w ostatnią niedzielę triumfował w imprezie w Indian Wells, wygrywając w finale z Rogerem Federerem.

Spotkanie z Austriakiem Hubert Hurkacz rozpoczął źle. Stracił podanie już w pierwszym gemie. Nie przejął się tym jednak i w kolejnym gemie odebrał przeciwnikowi serwis. Nasz tenisista znów emanował spokojem, rozwagą. Wiedział kiedy grać odważniej, a kiedy pozwalać rywalowi na błędy. Thiem zdawał się być zmęczony ostatnim triumfem w Indian Wells, a Polak to umiejętnie wykorzystywał. Przy stanie 5:4 dla wrocławianina serwował Austriak. Hurkacz postanowił zagrać agresywniej i to się opłaciło. Zdezorientowany Thiem przegrał trzy piłki z rzędu, a chwilę później własny serwis. 6:4 dla polskiego zawodnika!

Drugi set znów zaczął się źle dla Hurkacza. Przy stanie 1:1, czwarty zawodnik świata odebrał naszemu tenisiście serwis. Potem było nawet 4:2 dla rywala i wydawało się, że losy meczu rozstrzygną się w trzeciej partii. Ta jednak nie była potrzebna. 22-latek z Wrocławia od stanu 2:4, wygrał cztery gemy z rzędu i całe spotkanie 6:4, 6:4. Już w drugiej rundzie wyrzucił z turnieju na Florydzie Thiema, który kilka dni temu wygrał pierwszy raz w życiu imprezę rangi Masters 1000 w Indian Wells.

Hubert Hurkacz w formie życia

Hurkacz od miesiąca złapał formę życia. Pnie się w rankingu – w tym wirtualnym jest już 51. W kolejnym meczu zagra w niedzielę z utalentowanym 18-latkiem, Felixem Augerem-Aliassime. Francuz w wirtualnym rankingu ma tylko cztery punkty mniej od Polaka. Zwycięstwo z Dominikiem Thiemem to kolejny największy sukces w karierze naszego zawodnika. 25-letni Austriak to finalista zeszłorocznego Roland Garros. Dotychczas wygrał 12 turniejów. Hurkacz znów imponował spokojem, dobrym realizowaniem taktyki i serwisem. Do tego dołożył także niezłą grę przy siatce i kilka świetnych wymian z głębi kortu. Wygrał zasłużenie. Obserwatorów zachwyca w ostatnim czasie nie tylko grą, ale i kulturalnym zachowaniem. Po wygranej w pierwszej rundzie w Miami nad Matteo Berrettinim rozdawał autografy. Gdy zauważył, że Włoch opuszcza już kort, przerwał podpisywanie i zaczął wraz z publicznością bić mu brawa. Rośnie nam wielki tenisista.

Więcej o:
Komentarze (11)
Hubert Hurkacz skomentował swój kolejny kapitalny mecz
Zaloguj się
  • darek638

    Oceniono 2 razy 2

    Przed chwilą skończyłem oglądanie powtórki meczu. Hubert zaprezentował mądrą
    regularną grę na odpowiednim poziomie, żeby rywalizować z czołówką. Imponuje mi
    u niego umiejętność ogromnej koncentracji, która powoduje najlepszą grę w
    spotkaniach meczowych. Przecież jak każdy ma nerwy ale tego nie widać, bo to mu
    nie przeszkadza. Nie zgadzam się z autorem, że Hubert jest w życiowej formie.
    Do życiowej formy jeszcze daleko on po prostu robi regularne postępy. Dokąd
    dojdzie? To intrygujące pytanie. Pierwsza 40-ka jest już bardzo blisko.
    Brawo, brawo Hubert! Bez oszałamiającej kariery juniorskiej, spokojnie się rozwija.
    Świetny chłopak. Powodzenia.

  • bartekgryko

    Oceniono 2 razy 2

    Jakiś to postęp względem poprzednika w roli nadziei polskiego tenisa. Szacun p Hubercie za fantastyczny mecz. Kolejny. 3mam kciuki za kolejne występy w Miami.

  • hej-man

    Oceniono 1 raz 1

    SUPER Rewelacyjna gra. BRAWO Hubi

  • bydgoszczanka63

    Oceniono 1 raz 1

    Miło patrzeć jak tak młody sportowiec dojrzale zachowuje się na korcie w konfrontacji z topowymi tenisistami. Mam nadzieję, że jego kariera dalej będzie nabierała rozpędu i wreszcie zobaczymy polskiego gracza w "10" najlepszych tenisistów .

  • mer-llink

    Oceniono 1 raz 1

    Gratulacje dla pana Hurkacza!!!!
    A Żurnaliści Sportowi Gazety nieustannie łamią sobie język na polszczyźnie:
    "Możliwość zmierzenia się z takim tenisistą jak Dominic było dla mnie czymś wyjątkowym".
    CHyba że pan Hurkacz rzeczywiście tak powiedział? ALe nie sądzę, bo to wygląda na poziom wykształcenia lingwistycznego Red. "tok".

  • wassercug_fajwel

    Oceniono 1 raz 1

    Brawo Hubi!

  • eurotram

    0

    No i niestety trafiła kosa na kamień. Jak wygrywali w pierwszym secie gem za gem, to jednak (poza zaciętą walką na przewagi w gemie serwisowym Kanadyjczyka) wyglądało,że Felix jest odrobinę lepszy,na tyle by w tie-breaku rozstrzygnąć seta. I niestety doszło do tie-breaka, set poszedł się bujać przy pierwszej szansie dla młodszego. Miałem nadzieję,że nieco z niego pary opadnie,ale nie: dalej szło gem za gem,nawet jak Hubert odskakiwał na dwie piłki,to Felix wracał. I niestety ciągle to Hubert musiał gonić i pod sam koniec nie dogonił. 6:7 4:6. Szkoda,ale będzie dobrze w przyszłości.

  • eurotram

    0

    Mecz z Kanadyjczykiem najwcześniej o 20:30 na korcie nr 1 (żeby "zasłużyć" na lepszy kort,to tradycyjnie trzeba być uznaną gwiazdą tenisa lub Amerykaninem; dwa młode wilki i dopiero potencjalne gwiazdy za ileś tam lat nie dostąpią tego zaszczytu; pociesza myśl,że jak tak dalej pójdzie,to za rok chłopaki spotkają się ewentualnie już na Hard Rock Stadium). Inna sprawa,że w rankingu zrobiło się cholernie gęsto i Hubert samym dojściem do ćwierćfinału może wskoczyć w okolice 40-go miejsca; półfinał już by mu starczył na wskoczenie ok. 30-go miejsca! Jeden turniej i to nawet nie wielkoszlemowy! Ale i tak już teraz należą mu się wielkie gratulacje.

  • boliver

    0

    Chapeau bas champion Hubert,,

    Hu Hu namiesza wszystkim,, kto nastepny,,?

    Powodzenia dalej Hubert

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX