Sport.pl

Tenis. Iga Świątek pokazała potencjał. Ma charakter do wielkich sukcesów

Debiutancki występ w turnieju WTA w Budapeszcie to kolejny mały sukces w dorosłej karierze 17-letniej Igi Świątek. Młoda tenisistka znów pokazała jak duży ma potencjał i że potrzebuje większego ogrania na tym poziomie.

Ostatnie dwa miesiące to dla Igi Świątek czas dużych przeżyć. Debiut w eliminacjach turnieju WTA w Auckland, gdzie przegrała dopiero w 3. rundzie kwalifikacji. Debiut w wielkoszlemowych eliminacjach w Australian Open, po których zaliczyła pierwszy występ w turnieju głównym w Melbourne (doszła do 2. rundy). W ostatnich dniach także debiut w turnieju WTA w Budapeszcie, zakończony w czwartek porażką w 2 rundzie z Alison Van Uytvanck 4:6, 5:7. Po drodze także udział w Pucharze Federacji w Zielonej Gorze, w roli drugiej rakiety Polski, po awansie na najwyższe w karierze 140. miejsce w rankingu. 

Wyrównany mecz

Iga kolekcjonuje kolejne małe sukcesy, które budują jej pewność siebie. Tak jak wczorajszy występ przeciwko Van Uytvanck. Nasza zawodniczka jak równa z równą rywalizowała z 50. tenisistką świata, starszą o 7 lat. Belgijka w zeszłym sezonie wygrała turniej w Budapeszcie, w rym roku jest tam rozstawiona z nr 1. Iga zaś dopiero pierwszy raz grała w stolicy Węgier. Tę różnicę widać było na korcie. By pokonać Van Uytvanck, zabrakło przede wszystkim doświadczenia w kluczowych momentach meczu. Rywalka wygrywała te piłki, które miały decydujące znaczenie dla losów spotkania. 

Światek zdobyła w całym pojedynku tylko dwa punkty mniej niż Belgijka (72-74). Rzadko spotykana sytuacja, biorąc pod uwagę, że przeciwniczka wygrała w dwóch setach i o cztery gemy więcej. To pokazuje, jak wyrównany był to mecz i co zadecydowało o jego losach - mniejsze ogranie na zawodowych kortach naszej zawodniczki.

Odwaga na korcie

Jeśli Iga przegrywa z tenisistką dużo wyżej w rankingu głównie z powodu braku doświadczenia, to jest to bardzo dobry prognostyk na przyszłość. Obiecujący był także styl, jaki zaprezentowała w czwartek 17-latka. Bez kompleksów, odważnie, nie czekając na to, co zrobi rywalka. Polka często sama próbowała przejąć inicjatywę. Nie grała na alibi, tylko ryzykowała. Najlepszy jej gem miał miejsce przy serwisie przeciwniczki przy stanie 4:5 w drugim secie, gdy returnami odbierała Belgijce ochotę do walki. 

Odwaga to najcenniejsza jak dotąd cecha w grze naszej młodej zawodniczki. Iga ma charakter do wielkich sukcesów, bo nie widać w jej grze strachu (nawet jeśli przed meczami z dużo lepszymi tenisistkami jeszcze mocno się denerwuje). Nie ma tej pasywności i czekania głównie na błędy rywalki, co przez lata zarzucono Agnieszce Radwańskiej. 

W meczu z Van Uytvanck za ryzykiem nie zawsze szła dokładność uderzeń, co przełożyło się na ostateczny wynik. Tym jednak Iga nie powinna się zrażać. Brak doświadczenia był aż nadto widoczny przy kilku piłkach, w których miała zdecydowaną przewagę, a ostatecznie po własnych błędach przegrywała je. Mając przeciwniczkę na widelcu, kilka razy nie potrafiła tego wykorzystać. Nie potrafiła domknąć wymiany, gdy uzyskała przewagę sytuacyjną na korcie. Na to przyjdzie jeszcze czas. Polka znów pokazała jak duży ma potencjał i że potrzebuje kolejnych spotkań na tym poziomie. 

Zagra w Indian Wells?

Debiut w turnieju WTA z pewnością można zaliczyć do udanych. 17-latka z Warszawy w stolicy Węgier przeszła przez eliminacje, a w pierwszej rundzie pokonała bardzo łatwo Olgę Danilović 6:3, 6:0, z którą w kwalifikacjach Australian Open także wygrała, ale przyszło jej to dużo trudniej. Świątek w Budapeszcie zatrzymała się dopiero na Van Uytvanck, co absolutnie nie przynosi jej wstydu. Belgijka w zeszłym roku była nawet 37. na świecie. W karierze wygrała już trzy turnieje WTA. Cztery lata temu dotarła do ćwierćfinału Roland Garros, a w zeszłym sezonie do 4. rundy Wimbledonu, po drodze pokonując obrończynię tytułu Garbine Muguruzę

Przed Igą Świątek teraz wylot do Stanów Zjednoczonych, gdzie planuje wziąć udział w eliminacjach do turnieju w Indian Wells. Nie jest to jeszcze pewne, bo wszystko zależy od tego, czy ze swoim miejscem rankingowym Polka załapie się do kwalifikacji. Jeśli tak, to rozpoczną się one 4 marca. W innym wypadku młoda tenisistka może polecieć na zawody w meksykańskim Guadalajarze.

Więcej o:
Komentarze (57)
Tenis. Iga Świątek pokazała potencjał. Ma charakter do wielkich sukcesów
Zaloguj się
  • mopier

    Oceniono 16 razy 10

    Oby Świątek osiągnęła równie wielkie sukcesy jak Radwańska. Ale pisanie, że ma to coś, czego nie miała Radwańska na początku kariery jest nemądre. Życzę dziewczynie jak najlepiej, ale wszyscy wiemy, jak łatwo dobrze zapowiadająca się kariera może zejść na manowce. A Radwańska miała pecha, bo trafiła na czas dominacji tenisistek grających siłowy tenis. Mimo to osiągnęła tyle, że szybko nikt jej nie przebije w polskim tenisie.

  • fred_die

    Oceniono 9 razy 5

    Urodę?

  • bulfina

    Oceniono 10 razy 4

    No i znowu to samo. Gazeta ma już mistrzynię wielkiego szlema. W końcu tenisistka z samego topu. I znowu że gdyby nie jedno przełamanie to by rywalkę rozniosła do zera. Gdyby jeden strzał więcej wszedł w kort to turniej byłby jej. Proszę Was.... to jest przedszkole komentatorskie. Porównania z Panią Radwańską proszę stosować od momentu wyjścia Pani Świątek na kort centralny w finale Wielkiego Szlema. I po wygranym meczu bedzie mozna dopiero mówić co ona ma czego tamta nie miała

  • ku52

    Oceniono 10 razy 4

    Artykuł sympatyczny i nawet sensowny, ale z jednym wyjątkiem: po co, nieletni autorze, czepiasz się Radwańskiej? Wierzę mocno - i to nie od wczoraj, ale od Sztokholmu, czyli jesieni 2016 - że to jest następczyni Agi, ale uważam, że elementarna kultura i równie elementarna znajomość tenisa nie pozwalają na takie poniżanie jednej zawodniczki (najwspanialszej w historii naszego tenisa!) wówczas, gdy chce się pochwalić inną (zaczynającą dopiero swoją zawodową drogę - oby długą i jasną.
    Rekapitulując, nie dorosłeś do pisania o Świątek, a tym bardziej - o Radwańskiej.

  • lina555

    Oceniono 9 razy 3

    Iga może i ma to, czego brakowało Radwańskiej, ale nie ma tego czym wygrywała Agnieszka! Faktycznie dziewczyna potrafi przygotować sobie świetną sytuację, tylko że potem łup w aut albo w siatkę. Aga w wieku 17 lat zlała Myskinę. Życzę oczywiście wielkich sukcesów, ale drugiej Agnieszki w tenisie nie będzie, nie ta rączka, nie ten spryt!

  • ooot

    Oceniono 2 razy 2

    Życzę Idze jak najlepiej, by przebiła w dokonaniach AR. Tego jednak co o niej napisano w tym artykule nie wiemy jeszcze... Po co nadymać balonik, dajmy jej się spokojnie rozwijać... czas pokaże.

  • mer-llink

    Oceniono 4 razy 2

    Pan Senkowski Dominik idzie dobrom drogom :
    "... czy Polka załapie się do kwalifikacji. ...młoda tenisistka może polecieć na zawody w meksykańskim Guadalajarze."
    Jeszcze trochę Panie Senkowski Dominiku, a jak nic "załapie" się Pan do I Ligi Żurnalistów Sportowych.
    A jak juz tam Pan będzie, to wykupimy Panu bilet, aby pojechał Pan do polskiego Częstochowy i podziękował za ten cud.....

  • vito3

    Oceniono 8 razy 2

    chlopie piszesz takie kocopoly ze szkoda gadac,po pierwsze ze 140 miejsca do mqasters lata swietlne a szansa ze swiatek sie tam przebije znikoma, po za tym radwanska po za sila miala wszystko w zwiazku z tym ze trenowal ja ojciec a nie obcy ominela ja hodowla sterydowa brojlerow,druga tej klasy tenisistka nie trafi sie u nas dziesieciolecia tak jak czterdziesci lat po fibaku nie mamy tenisisty w masters i sie nie zanosi porownywanie swiatek do pani radwanskiej to porownywanie cartingu z formula jeden jak tego cymbale nie wiesz to pisz w plotku nie w sporcie

  • patryk0146

    Oceniono 6 razy 2

    LOL, znowu pompowanie balonika. Ta dziewczyna póki co na poziomie głównego touru nic nie pokazała.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX