Sport.pl

Australian Open. Polski wtorek na kortach w Melbourne. "Iga i Hubert mają największe szanse na awans"

Magda Linette, Iga Świątek, Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak wystąpią we wtorek na kortach Australian Open. Żadne z nich nie będzie faworytem swojego pojedynku. - Iga i Hubert mają największe szanse na awans do kolejnej rundy - mówi w rozmowie ze Sport.pl Artur Rolak z magazynu Tenisklub.

Można żartować, że musiała Agnieszka Radwańska zakończyć karierę, by w polskim tenisie wreszcie coś ruszyło. Faktem jest jednak, że w pierwszym tegorocznym turnieju wielkoszlemowym w Australii zobaczymy aż czterech polskich singlistów – najwięcej od trzech lat. W Australian Open 2016 występowali: Agnieszka Radwańska, Urszula Radwańska, Magda Linette i Jerzy Janowicz. W tym roku zaś w Melbourne rywalizują: Magda Linette, Hubert Hurkacz, Iga Świątek i Kamil Majchrzak.

Magda Linette: nadzieja na przełom

Los nie oszczędza ostatnio Magdy Linette. 1 runda US Open 2018 – spotkanie z Sereną Williams. 1 runda Australian Open 2019 – pojedynek z Naomi Osaką.  Linette z Osaką zagrają we wtorek w sesji wieczornej (rozpoczyna się o 9:00 rano czasu polskiego). To będzie drugi mecz na Rod Laver Arena.

Na pierwszy rzut oka 26-latka w rywalizacji z Japonką nie ma wielkich szans. Osaka jest 4. w rankingu WTA, Linette 80. Rywalka jest największą młodą gwiazdą tenisa od lat. Mimo 21 lat na karku, ma już w kolekcji szlema. W finale zeszłorocznego US Open ograła Serenę Williams 6:2, 6:4. Z drugiej strony spotkanie z Osaką jest dla Polki szansą na przełom w karierze. Do tej pory Linette nie wygrała z tenisistką z pierwszej dziesiątki WTA. Pokonała dotychczas raptem jedną zawodniczkę z rankingowego TOP 20. Miało to miejsce w Waszyngtonie w sierpniu poprzedniego roku, gdy wygrała z.. Osaką. Japonka znajdowała się wówczas na 17. miejscu na świecie. Zwycięstwo nad nią we wtorek, po triumfie 21-latki w US Open 2018, mogłoby stanowić dla Polki przełomowy moment w karierze.

Osaka od sierpniowej porażki z Linette jest lepszą zawodniczką. Nie oznacza to jednak, że nasza reprezentantka nie może z nią powalczyć. Zwłaszcza, że obie panie zmierzą się ze sobą już w 1. rundzie Australian Open. Najlepsze tenisistki świata w pierwszych spotkaniach Wielkiego Szlema nie zawsze grają na 100% swoich możliwości. Dopiero wchodzą w turniej, z nadzieją, że najwyższy poziom muszą osiągnąć dopiero w kolejnych decydujących spotkaniach.

Porażka z Japonką może mieć dla 26-latki poważne konsekwencje. Niewykluczone, że wypadnie wówczas z pierwszej setki rankingu WTA.  W poprzednim sezonie Linette doszła bowiem aż do trzeciej rundy Australian Open i musi bronić punktów z tamtego turnieju. To był zresztą jak dotąd, obok trzeciej rundy Roland Garros 2017, jej najlepszy wynik w Wielkim Szlemie.

Hubert Hurkacz: siła spokoju

Hurkacz kilka dni temu wygrał challengera w Canberrze. W poniedziałek awansował na 76. miejsce w rankingu ATP – najwyższe w dotychczasowej karierze. 21-letni Polak buduje swoją coraz mocniejszą pozycję wśród najlepszych tenisistów świata. Nie odniósł jeszcze tak spektakularnego sukcesu, jak Jerzy Janowicz, który w jego wieku był już w finale halowego turnieju w Paryżu. Hurkacz rozwija się wolniej, ale może to być dla niego korzystne. Janowicz zanim na dobre osiadł w tenisowej czołówce, już z niej wypadł. Systematyczna praca Hurkacza daje zaś nadzieję, że nie powtórzy błędów łodzianina. Do tej pory wrocławianin w turnieju głównym Wielkiego Szlema występował trzykrotnie. W poprzednim sezonie w Roland Garros odpadł w 2. rundzie z Marinem Ciliciem, w Wimbledonie w 1. rundzie z Bernardem Tomiciem, a na US Open w 2. rundzie znów z Ciliciem.

W pierwszym meczu na tegorocznym Australian Open 21-letni tenisista zmierzy się z Ivo Karloviciem. 39-letni Chorwat jest w dobrej formie - kilka dni temu zaszedł do finału turnieju w Pune. W decydującym spotkaniu Karlović przegrał minimalnie z Kevinem Andersonem z RPA 6:7(4), 7:6(2), 6:7(5). Chorwacki tenisista został tej okazji najstarszym finalistą turnieju głównego męskiego cyklu od 1977 roku. W rankingu ATP jest trzy pozycje wyżej niż Hurkacz – na 73. miejscu. Doświadczony Chorwat słynie z potężnego serwisu. Jest rekordzistą w liczbie posłanych asów serwisowych – ma ich na koncie ponad 10 tys.

Hurkacz i Karlović grali ze sobą jak dotąd raz.  W sierpniu w kwalifikacjach w Waszyngtonie lepszy był Polak, który pokonał rywala 7:6(3), 7:6(4). Wiele wskazuje na to, że ich pojedynek w pierwszej rundzie w Melbourne może być podobnie zacięty. W Australian Open panowie zmierzą się we wtorek na korcie nr 19 o godzinie 1:00 w nocy czasu polskiego.

Iga Świątek: w młodości siła

17-latka w debiucie w wielkoszlemowych eliminacjach awansowała do głównej drabinki Australian Open. Nasza tenisistka w kwalifikacjach grała z meczu na mecz lepiej. W pierwszej rundzie turnieju głównego w Melbourne zmierzy się z Rumunką Aną Bogdan.

- Na pewno Bogdan jest dużo bardziej doświadczona od Igi, bo ma 26 lat. Obecnie jest 81. w rankingu, najwyżej była na 50. miejscu. Zatem to solidna zawodniczka, która potrafi grać. Nie będzie to dla naszej tenisistki łatwy mecz, bo w głównej drabince Wielkiego Szlema na takie nie można już liczyć. Zobaczymy, co się wydarzy. Mam nadzieję, że Iga rozpoczynając zmagania w turnieju głównym, wejdzie na swój wyższy próg umiejętności i koncentracji – powiedział w rozmowie ze Sport.pl Tomasz Świątek, ojciec Igi.

Świątek (177 WTA) zadebiutuje we wtorek w fazie głównej Wielkiego Szlema.  Zmierzy się z przeciwniczką, która od lat występuje w turniejach najwyższej rangi.  Bogdan jest solidną zawodniczką, a jej najlepsze wyniki to półfinały imprez w Florianopolis (2016), Bukareszcie (2017) oraz Monterrey i Bogocie (2018). Najlepiej na Wielkim Szlemie poszło jej rok temu w Australii, gdzie zaszła do III rundy.

Jeśli nasza młoda tenisistka pokona Rumunkę, w drugiej rundzie zmierzy się z lepszą z pary Camila Giorgi (rozstawiona z nr 27) - Dalila Jakupović. Spotkanie Świątek – Bogdan zaplanowane zostało na wtorek w sesji dziennej jako czwarte na korcie 19 (prawdopodobnie rozpocznie się około godzin 6:00 rano czasu polskiego). - Iga ma szansę, bo mecze z kwalifikantami nie są dla ich rywalek łatwe. Polka zagrała już w Australii trzy spotkania, zdążyła się tam zaaklimatyzować odpowiednio – przekonuje Artur Rolak w rozmowie ze Sport.pl

Kamil Majchrzak: wymagający debiut

Po kilku próbach do turnieju głównego Wielkiego Szlema awansował także Kamil Majchrzak. 21-latek przeszedł eliminacje bez straty seta. Nie miał jednak szczęścia w losowaniu, bo w 1. rundzie Australian Open zagra z rozstawionym z numerem ósmym Keim Nishikorim. Japończyk będzie zdecydowanym faworytem tego meczu. - Nishikori jest 9. zawodnikiem na świecie, a Kamil jest na ten moment 176. Natomiast czy miejsca w rankingu wykluczają możliwość niespodzianki? Nie wykluczają. Musiałby jednak nastąpić sprzyjający zbieg okoliczności, który pozwoliłby mu nawiązać walkę z Japończykiem i go pokonać. Zobaczymy, jak będzie się układać sytuacja na korcie. To wszystko będzie dla Kamila nowe, bo debiutuje w Wielkim Szlemie. Mimo to nie jestem skrajnym pesymistą – powiedział w rozmowie ze Sport.pl Tomasz Iwański, trener Majchrzaka.

21-letni tenisista w zeszłym roku miał wzloty i upadki. Startował w kwalifikacjach do wszystkich turniejów wielkoszlemowych, ale ani razu nie zdołał ich przejść. Lepiej szło mu za to w challengerach, dzięki czemu utrzymał pozycję w drugiej setce. Najdalej doszedł do finału w Taszkiencie, gdzie w październiku przegrał z Kanadyjczykiem Felixem Auger-Aliassime.

Nishikori z kolei wygrał kilka dni temu turniej w Brisbane. W finale pokonał w trzech setach Rosjanina Daniła Miedwiediewa. Największe sukcesy Japończyk osiągał jak dotąd na US Open, gdzie w 2014 roku był w finale, a w 2016 i 2018 w półfinale. W Australian Open trzykrotnie zachodził do fazy ćwierćfinałowej. Spotkanie Nishikori – Majchrzak rozpocznie się we wtorek na Margaret Court Arena o godzinie 1:00 w nocy czasu polskiego.

- Z całej naszej czwórki, która wystąpi we wtorek w Melbourne, najmniejsze szanse daje Kamilowi. Jego rywal jest w dobrej formie, a ponadto w turnieju męskim trzeba wygrać aż trzy sety. Z tego powodu większe nadzieje może mieć Magda, która Osace musi wyrwać tylko dwa sety. Ponadto Japonka, tak jak inne najlepsze tenisistki, może nie być w najwyższej formie na początku turnieju. Zwycięstwo tak Linette, jak i Majchrzaka byłoby niespodzianką na skalę światową - przekonuje Rolak.

Więcej o:
Komentarze (5)
Polski wtorek w Australian Open. "Iga i Hubert mają największe szanse na awans"
Zaloguj się
  • talavera

    0

    Pierwszy set dla Kamila 6:3. Nishikori nie miał wiele do powiedzenia.
    Kamil gra backhand jakiego nie powstydziłby się Djokovic.

  • talavera

    0

    Patrzę właśnie na mecz Kamila. Jest na co!
    Pierwszy set bez przełamań jak dotąd 3:2.
    Dziwnie to zabrzmi, ale tenis Kamila jest solidniejszy i bardziej błyskotliwy jak dotąd niż Kei.

  • eurotram

    0

    Los nie oszczędza ostatnio Magdy Linette... no niestety,jak się ma ranking #80,to jest bardzo duża szansa że się trafi na zawodniczkę z Top 8 w pierwszej rundzie; to raczej fuksa miała taka Ana Bogdan,choć ten fuks (czyli kwalifikantka) oby jej bokiem wyszedł .

    Największe szanse na awans mają Świątek i Hurkacz... no tak,bo szanse Majchrzaka i Linette z grubsza można oszacować na ZERO ;)

  • js08836

    0

    Dużo słów a zapomniano o najważniejszym. Czy stacja Eurosport Polska będzie transmitować mecze z udziałem polskich tenisistów ? Jeśli nie, to cały artykuł można w buty wsadzić.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX