Sport.pl

Agnieszka Radwańska siódma na tenisowej liście płac wszech czasów

Dokładnie 27 683 807 dolarów - tyle przez całą karierę zarobiła Agnieszka Radwańska w turniejach WTA. Na liście płac wszech czasów zajmuje siódme miejsce.

Agnieszka Radwańska zakończyła karierę jako siódma tenisistka świata pod względem zarobków. Polka z kortu podniosła niespełna 27,7 mln dol. To spory wyczyn biorąc pod uwagę fakt, że nigdy nie wygrała turnieju wielkoszlemowego, a te niosą za sobą nie tylko największy prestiż, ale i największą wypłatę.

Trzy razy w karierze w jednym roku zarabiała na korcie ponad cztery miliony dolarów. W 2012 roku, gdy doszła do finału Wimbledonu, w 2016 roku, gdy wygrała WTA Finals i w 2016 roku, gdy doszła do półfinału Australian Open i wygrała turniej w Pekinie.

2018 rok pod względem zarobków na korcie był jej najgorszym od 11 lat. Sezon zakończyła na 70. miejscu na tenisowej liście płac z niespełna 0,5 mln dol.

Ale turniejowe wygrane to tylko część przychodów Radwańskiej. Polka przez lata była twarzą wielu marek i poza kortem zarabiała o wiele lepiej niż na nim. Radwańska reklamowała m.in. samochody marki Lexus, odzież Lotto, zegarki Rado, rakiety Babolat i Srixon. W 2017 roku do grona sponsorów Radwańskiej dołączył koncern paliwowy Lotos. a także polska marka kosmetyków Inglot.

Szacuje się, że rocznie z kontraktów reklamowych i sponsoringowych jej konto wzbogacało się o 5 mln dol. Agnieszka Radwańska jest nie tylko najlepiej opłacaną polską tenisistką wszech czasów, ale i sportsmenką.

Tenisowa lista płac wszech czasów w dol. (stan na 5 listopada 2018 roku)

1. Serena Williams, USA, 88,233,301
2. Venus Williams, USA, 40,931,048
3. Maria Szarapowa, Rosja, 38,342,119
4. Caroline Wozniacki, Dania, 33,492,413
5. Victoria Azarenka, Białoruś, 29,278,989
6. Simona Halep, Rumunia, 28,145,579
7. Agnieszka Radwańska, Polska, 27,683,807
8. Petra Kvitová, Czechy, 27,342,207
9. Angelique Kerber, Niemcy, 27,156,841
10. Martina Hingis, Szwajcaria, 24,749,074

Tak Radwańska zachwycała swoją grą

Grą Agnieszki Radwańskiej zachwycał się tenisowy świat. Finezyjne zagrania przyniosły jej wiele przydomków jak np. profesor czy ninja. Oto tylko część z jej fenomenalnych akcji, po których fani wstrzymywali oddech.

Wimbledon 2012. Największy sukces Radwańskiej

W 2012 roku Agnieszka Radwańska zagrała w finale Wimbledonu. To największy jej sukces w karierze. Warto przypomnieć sobie, jak zachwycaliśmy się grą Polki i z jak wielkim uznaniem pisał o niej tenisowy świat.

Urszula Radwańska: zawsze byłaś i nadal będziesz dla mnie ogromną motywacją

- Ogromny szacunek za wszystko co osiągnęłaś w tenisie - napisała Urszula Radwańska, młodsza siostra Agnieszki, która w środę zakończyła karierę.

Więcej o:
Komentarze (38)
Radwańska siódma na tenisowej liście płac wszech czasów
Zaloguj się
  • js08836

    Oceniono 1 raz -1

    Finezyjne zagrania hi hi hi hi hi, no ie o czym redaktorzyna pisze ? Finezja była momentach bardzo wolnej gry, takiej ciamajdowatej. W grze szybkiej nie było ani finezji, tylko ganianie od narożnika do narożnika i bieganinie 3 metry za kortem a jej piłki wracały na wysokie i na półkortu rywalki. To tzw. balony.

  • zgryzliwyzenek

    0

    W tabelce wszechczasów tylko aktywne tenisistki? Widać zarobki 10 lat temu nie umywają się do obecnych.

  • bombullo

    Oceniono 1 raz -1

    Wreszcie doszlo z rozumem do glowy pazerne na "kapuche" ktore moze utalentowane bylo ale nie w kwestii tenisa.Obrazalski leniuszek ktoremu wystarczalo "bylegdzie i byleile".Wyskubala ile mogla i ...bedzie spokoj…? Jeden szpec ze "Szkla kuntaktowego" byl rzykau w srode,ze PANI Radwanska - "PANI",a nie Agnieszka Radwanska wroci na kort i jeszcze nam pokaze.Czy nalezy sie bac?
    Ja nie dziekuje a wrecz przeciwnie.Zadam aby ta osoba przeprosila mnie za te stracone moje 2-3 lata przed TV w ciagu ktorych wierzylem, tracac nerwy,ze CUS wygra. Potem mi przeszlo bo jakos jej gra byla taka "bezjajowa". Iskry Bozej w tym tenisowym organizmie brakowalo.

  • asiak20

    0

    Aga, każdy Twój mecz to był spektakl... będzie nam ich bardzo brakowało...:-( Dziękujemy za te wszystkie cudowne chwile, które były nam dane dzięki Tobie!

  • kuku666

    0

    Niby siódma, a w poprzednim artykule pisaliście, że 6. Dno i nic więcej.

  • purre

    Oceniono 1 raz 1

    Celt? Wiadomo, będzie komentatorem. A "wóz z węglem" - tzw.trener nr 1? Co z nim? Przejmie teraz Ulkę w swe ręce?

  • ml2403

    Oceniono 3 razy 1

    myślę, że decyzja słuszna, bo nic więcej nie ugrałaby już w zawodowym tenisie. Trzeba powiedzieć, że pani AR miała ogromne szczęście, że wstrzeliła się swoją grą w okres dominacji sióstr Williams i tenisa bum-bum. Ona tak naprawdę nie miała ani dobrego backhandu, ani forehandu o serwisie już nie wspominając. Jednak styl bum-bum czyli jak zagrają ci mocno odpowiedz jeszcze mocniej to była woda na jej młyn. Ten styl prokurował masę błędów, a zwycięstwa to był albo dzień gdzie wszystko wychodziło albo trzeba było być panią Sereną z jej naturalnymi silnymi uderzeniami. Dlatego nigdy nie wygrała turnieju Wielkiego Szlema bo na siedem meczów zawsze znalazła się taka co to miała swój dzień. Czasy się zmieniły i obecnie najlepsze nie grają na całą moc, robią o wiele mniej prostych błędów i AR jest przy nich bezradna bo jej piłki są wolne i sama bardzo mało wygrywa. Ostatnie porażki to nie była wcale sprawa jej zdrowia ale właśnie zmiana stylu gry przeciwniczek, które do tego dokładnie wiedziały na co ją stać. One spokojnie przebijały czekając na okazję, a wtedy przyśpieszały grę i kończyły w 2-3 uderzeniach. AR wygrywała mecze gdy rywalki miały stosunek winnerów do niewymuszonych błędów 25:40, a ona 5:8 ale gdy przeciwniczki regularnie miały poniżej 20 błędów na mecz ona była bez szans. Tamte czasy już nie wrócą i słusznie zrobiła, że nie rozmienia swojej sławy na drobne, bo za chwilę Linette by ją wyprzedziła w rankingu, a pewnie chciała tego uniknąć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX