Sport.pl

US Open 2018. Del Porto i Djoković zmierzą się w finale

Mogły być dwa pięciosetowe boje, a było tylko pięć setów. W półfinałach US Open Juan Martin Del Potro pokonał Rafaela Nadala, który poddał się po dwóch partiach, a Novak Djoković gładko wygrał z Keim Nishikorim

- Nienawidzę kreczować, ale nie miałem wyjścia. To nie był mecz tenisa. Tu grał jeden zawodnik, a drugi tylko stał. Trzeciego seta już nie mogłem przestać, za bardzo bolało - tłumaczył Nadal po niespodziewanie krótkim meczu z Del Potro.

Hiszpan zrezygnował z dalszej gry przy stanie 6:7, 2:6. Bardzo duży ból w kolanie - które dokuczało mu już we wcześniejszych spotkaniach - poczuł już w pierwszym secie. - Czekałem bardzo długo, mając nadzieję, że to minie. W końcu musiałem zrezygnować, jeszcze jeden set to byłoby dla mnie za dużo - wyjaśniał Rafa na pomeczowej konferencji.

"Nadal spędził na korcie więcej czasu niż jakikolwiek inny zawodnik w trakcie tegorocznego US Open. Żeby być dokładnym - 15 godzin i 54 minuty. W ćwierćfinale stoczył pięciosetową wojnę z Dominikiem Thiemem. Teraz numer jeden rankingu ATP za to zapłacił" - czytamy na oficjalnej stronie turnieju.

- Oczywiście to nie jest najlepsza droga do wygrania meczu. Kocham grać przeciw Rafie, bo to największy wojownik. Nie chciałbym go widzieć cierpiącego na korcie - tłumaczył Del Potro. - Ale bardzo się cieszę, że znów jestem w finale - dodawał.

Argentyńczyk jest w tej chwili trzecim zawodnikiem świata, ale w finale turnieju wielkoszlemowego zagra dopiero po raz drugi w karierze. Swój pierwszy raz wspomina bardzo dobrze - w 2009 roku wygrał US Open, pokonując Rogera Federera. Wtedy - jak teraz - w półfinale też pokonał Nadala.

- Cieszę się, że Juan wrócił na swój najwyższy poziom. Miał wiele problemów z kontuzjami, a ja wiem, co to znaczy. Życzę mu wszystkiego najlepszego, gdyby ponownie wygrał US Open, byłaby wielka sprawa - podsumował Nadal.

Ale wygrać finału Argentyńczykowi nie będzie łatwo, bo tam rywalem będzie odrodzony Novak Djoković. Numer sześć rankingu ATP wygrał półfinał z Keim Nishikorim 6:3, 6:4, 6:2. Serb imponował pewnością i spokojem, które pokazuje ponownie od Wimbledonu. Ponownie, bo w lipcu wygrał londyński turniej po dwóch słabszych latach. W tym czasie byłego numeru jeden nie było już nawet w czołowej "20", a w turniejach wielkoszlemowych docierał co najwyżej do ćwierćfinału. Jeszcze w maju, na Rolandzie Garrosie, w tej fazie musiał uznać wyższość klasyfikowanego wówczas na 72. miejscu Włocha Marco Cecchinato.

Odrodzenie Novaka można było ogłosić po półfinale Wimbledonu. W nim pokonał Nadala po pięciu godzinach walki rozłożonych na dwa dni. Decydującego seta Serb wygrał 10:8.

Czy teraz równie mocno postawi mu się Del Potro? Panowie mierzyli się 18 razy, aż 14 spotkań wygrał Djokovic. Dla niego niedzielny finał będzie już 23. wielkoszlemowym w karierze. Więcej grali ich tylko Federer (30) i Nadal (24). Novak wygrał 13. Na US Open najlepszy był dwa razy - w 2011 i 2015 roku. 

Więcej o:
Komentarze (7)
US Open 2018. Del Porto i Djoković zmierzą się w finale
Zaloguj się
  • pissucks

    0

    Ajde, naprijed Djoko!

  • spector1

    Oceniono 4 razy -2

    Dlaczego sztab medyczny Nadala nabiera wody w usta i nie wyjaśni jakiego urazu
    doznało jego kolano?.Prawdopodobnie to patellar tendinitis
    h t t p s://en.wikipedia.org/wiki/Patellar_tendinitis
    To musiało się tak skończyć -prowizorka, jaką były opaski okazały się nieskuteczne.
    Co było przyczyną kontuzji kolana Nadala.?
    Od sztabu medycznego nic się nie dowiemy. O komentatorach z Eurosportu PL szkoda nawet wspominać. Dali koncert ignorancji i nachalnego promowania Nadala za wszelką cenę.

    Niestety taką płaci się cenę za dopalacze, które pomagają zbudować potężną muskulaturę
    i wydolność cyborga.
    Zawsze najsłabszymi są w takich przypadkach ścięgna i ich przyczepy do trzonu kości.
    Po "wyleczeniu" zawsze pozostają słabe ,zwapniałe struktury.
    Co czeka Nadala? Operacja, która nic nie gwarantuje czy leczenie zachowawcze?
    W tej materii reaktorki powinni drążyć temat, dotrzeć do żródła i podać więcej istotnych konkretów.
    Nadal jest osobą publiczna, nie żyje w próżni, opłacany jest zawsze z pieniędzy publicznych
    (sponsorzy w pokrętny sposób zawsze wyciągną więcej niż dadzą).

    Federer zdradził NIKE dla japońskiego giganta, który gwarantuje mu ,przez 10 lat wypłatę
    $300 mln (nawet gdyby zakończył karierę w poniedziałek).
    O Nadalu mamy mniej informacji w tym temacie.
    Banialuki jakie opowiadają sterydowe cyborgi :Federer, Nadal, Murray ,S.Williams ,że nie grają dla pieniędzy lecz dla samej gry w tenisa ,którą tak kochają są zwykłą obłudą.

    Bezpośrednią przyczyną rozpadnięcia się Nadala był agresywna gra Kaczanowa.
    To on napoczął Nadala. Reszta to konsekwencje tego morderczego meczu.
    Na polu bitwy pozostała jedynie S.Williams, która też się wkrótce rozpadnie.

    Spector

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX