Sport.pl

Tenis. Novak Djoković wygrywa w Cincinnati. Serb pierwszym tenisistą w dziejach ze wszystkimi tytułami Masters 1000

Novak Djoković pokonał Rogera Federera 6:4, 6:4 w finale turnieju Western & Southern Open rozgrywanego na twardych kortach w Cincinnati. Tytuł ten ma dla niego wyjątkowy smak. Serb został pierwszym tenisistą w historii, który wygrał wszystkie imprezy rangi Masters 1000.

Z 30 tytułami na koncie Novak Djoković był drugim najlepszym zawodnikiem (po Rafaelu Nadalu) pod względem liczby zwycięstw w turniejach rangi Masters 1000. Ze wszystkich dziewięciu prestiżowych imprez w każdej triumfował przynajmniej dwukrotnie. Z wyjątkiem Cincinnati, gdzie nie wygrał ani razu. Rozgrywki w stanie Ohio były niewielką rysą na jego karierze – pięciokrotnie osiągał tam finał i za każdym razem przegrywał – dwa razy z Andy’m Murrayem, trzy razy z Rogerem Federerem. I to właśnie Federer – siedmiokrotny mistrz turnieju – po raz czwarty stanął na drodze Serba w tym roku.

Finałowe spotkanie Djokovicia z Federerem elektryzowało cały tenisowy świat. W ciągu ostatnich kilkunastu lat panowie mierzyli się ze sobą łącznie 45 razy, a bilans zwycięstw wynosił 23:22 na korzyść młodszego z nich. Nole nie był jednak faworytem ich kolejnego pojedynku. Szczególnie, że polem bitwy miał być kort centralny w Cincinnati, gdzie Federer jeszcze nigdy nie doznał porażki w decydującym starciu.

>>> Wielka reforma Pucharu Davisa. Pieniądze wygrały ze 118-letnią tradycją rozgrywek

JOHN MINCHILLO/AP

Federer poirytowany, Djoković jak za najlepszych lat

Już na początku spotkania Federer miał problemy przy swoim serwisie. Po obronie dwóch break-pointów wyszedł z opresji, ale stracił podanie w siódmym, lacostowskim gemie. Djoković doprowadził do wyniku 5:3 i niebawem zapisał pierwszą partię na swoją korzyść. Po raz pierwszy wygrał seta w finale turnieju w Cincinnati. I miał w tym momencie zdecydowaną przewagę psychologiczną. W całej historii pojedynków z Federerem tylko raz przegrał bowiem cały mecz po zdobyciu pierwszego seta. Wygrał…16 razy. 

Po utracie prowadzenia 2:0 w drugim secie Federer sprawiał wrażenie mocno poirytowanego biegiem wydarzeń. Ryzykując popełniał liczne błędy, wiele piłek posyłał w taśmę. Jego backhand nie funkcjonował najlepiej, a częste wypady do siatki nie zawsze dawały zamierzony efekt. Szwajcar stracił podanie w siódmym gemie drugiego seta. Nie zdołał odrobić strat i po raz pierwszy w karierze poległ w finale Western & Southern Open. 

>>> Iga Świątek: Wzór? Bardziej Jennifer Lawrence niż Agnieszka Radwańska

Przewaga Djokovicia była wyraźna. Serb grał jak za najlepszych lat – doskonale spisywał się w defensywie i potrafił błyskawicznie kontrować ataki przeciwnika. Świetnie czytał kierunki uderzeń, sporo punktów zdobył też dzięki znakomitym returnom. W nagrodę odniósł wielkie zwycięstwo, a jego nieopisaną radość ze zdobytego tytułu można zobaczyć na poniższym zdjęciu.

JOHN MINCHILLO/AP

Djoković przeszedł do historii

Novak Djoković przez wiele lat rywalizacji na światowych kortach wyrobił sobie opinię specjalisty od turniejów rangi Masters 1000. Z dziewięciu imprez zdołał wygrać osiem, a w jego bogatej kolekcji 30 trofeów brakowało tylko charakterystycznego wazonu z Cincinnati.Tym razem dopiął swego, dzięki czemu stał się pierwszym tenisistą w dziejach, który zdobył „złotą koronę". Ogólnie ma teraz na koncie 70 tytułów ATP, z czego 13 wielkoszlemowych i 31 „tysięczników”. A to z pewnością jeszcze nie koniec.

Serb zarobił w stanie Ohio ponad milion dolarów i zainkasował 1000 punktów do światowego rankingu. W rozpoczynającym się 27 sierpnia US Open będzie rozstawiony z numerem 6. Na kortach Flushing Meadows powalczy nie tylko o mistrzostwo, ale i o miano najlepszego tenisisty sezonu 2018.

Finał turnieju Western & Southern Open w Cincinnati:

Novak Djoković (Serbia, 10) – Roger Federer (Szwajcaria, 2) 6:4, 6:4

>>> Przyznano dzikie karty do US Open. Wśród nagrodzonych Wawrinka i Azarenka

Więcej o:
Komentarze (6)
Novak Djoković przeszedł do historii tenisa. Tego nie dokonał nikt wcześniej
Zaloguj się
  • G C

    0

    "Serb grał jak za najlepszych lat – doskonale spisywał się w defensywie i potrafił błyskawicznie kontrować ataki przeciwnika. Świetnie czytał kierunki uderzeń, sporo punktów zdobył też dzięki znakomitym returnom. W nagrodę odniósł wielkie zwycięstwo" Właśnie tak :) 9/9 a z Rogerem 24:22.

  • mer-llink

    Oceniono 4 razy 0

    Zaraz jacys kombinatorzy zrobią Djokovicowi psikusa.
    I gdzieś (np. w Chinach) zorganizują nowy turniej MAsters 1000... A co to za trud "kupić" taki turniej? TYlko kasa, a władze ATP/WTA czy tam ITF natychmiast się zogdzą...
    I albo Djokovic będzie musial ten nowy turniej wygrać... ALbo bedzie musiał "wyjśc z historii"...

  • myszka.mickey

    Oceniono 4 razy 0

    "Djoković wygrał turniej w Cincinnati i przeszedł do historii. Nikt wcześniej nie dał rady"

    Nikt wcześniej nie dał rady wygrać turnieju w Cincinnati? Zwolnijcie stażystę, który to napisał.

  • helwiusz

    Oceniono 2 razy -2

    To, co Federer pokazuje ostatnio, przypomina najgorszy okres jego kariery, czyli sezon 2013. Nie tylko przegrywa, ale nie jest nawet w stanie pokazać swego pięknego tenisa. Na Wimbledonie i w Cincy nie pokazał niczego godnego uwagi - a były to przecież zawsze jego tereny łowieckie, wygrywał tam na zawołanie. To już chyba koniec wielkiej kariery. Roger i tak popisał się sportową długowiecznoością - trzy tytuły wielkoszlemowe zdobyte po 35 roku życia to wyczyn unikalny, tylko jeden gracz (Ken Rosewall) wcześniej czegoś takiego dokazał.

  • bonenecklace

    Oceniono 3 razy -3

    Nie wygrał Hamburga, a to był swego czasu też turniej Masters, dużo lepszy niż ten nadmuchany przez Tiriaca Madryt. Federer gra ostatnio przeciętny tenis, jak na standardy tegoroczne. Djoković nie gra niczego nadzwyczajnego, nie wspominając o tej wątpliwej decyzji w półfinale Wimbla.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX