Sport.pl

Łukasz Kubot pisze historię polskiego tenisa! Polak i Marcelo Melo awansowali do finału Wimbledonu!

To było starcie dwóch najlepszych par deblowych na świecie. I w żadnym wypadku nie zawiodło. Łukasz Kubot i Marcelo Melo pokonali po świetnym, pięciosetowym meczu fińsko-australijską parę Henri Kontinen/John Peers 6:3 6:7(4) 6:2 4:6 9:7 i awansowali do wielkiego finału Wimbledonu. W finale ich rywalami będą Austriak Oliver marach i Chorwat Mate Pavić (nr 14)
2 : 3
Informacje
Wimbledon - Półfinał debla mężczyzn
Czwartek 13.07.2017 godzina 14:05
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
4 S
5 S
Wynik
H.Kontinen/J.Peers
3
7
2
6
7
2
Ł.Kubot/M.Melo
6
6
6
4
9
3

Lepiej w czwartkowe spotkanie weszli Kubot i Melo. Pierwsze gemy padały łupem serwujących, ale po pewnym czasie John Peers dał się przełamać, dzięki czemu polsko-brazylijska para wyszła na prowadzenie 5:2. Miała jeszcze trzy szanse na zakończenie seta przy podaniu Kontinena, jednak rywale zdołali się wybronić. W kolejnym gemie prowadzący postawili kropkę nad i, wygrywając gema do zera i całą partię 6:3.

Od początku drugiej odsłony Kontinen i Peers grali dużo pewniej, mając świadomość, że nie mogą odpuścić przeciwnikom, którzy nie przegrali w tym sezonie jeszcze meczu na trawie. Poskutkowało to szybkim przełamaniem serwisu Marcelo Melo i wyjściem na prowadzenie 3:1. Najlepsza para obecnego sezonu nie zamierzała się poddać, dzięki czemu już za chwilę odrobiła straty i doprowadziła do remisu. O losach tej partii musiał zadecydować tie-break. Lepiej przetrwali go liderzy światowego rankingu, a pomógł im w tym podwójny błąd serwisowy Melo. Po godzinie i 20 minutach było więc 1:1 w setach.

Poirytowany przegraną partią Kubot wspaniale rozpoczął kolejną część gry. Melo wygrał swój serwis, a w następnym gemie udało im się przełamać podanie Kontinena. Ostatni punkt zdobył Polak, który po znakomitym returnie forehandowym po linii wykrzyczał głośne „Come on!”. Po chwili było już 3:0, a John Peers mylił się na potęgę. Przełożyło się to na przełamanie jego serwisu (popełnił dwa podwójne błędy) i zakończeniu seta wynikiem 6:2 przez polsko-brazylijską parę.

W czwartej partii Kontinen i Peers kilka razy byli blisko przełamania rywali i przy stanie 3:3 udało im się wygrać gema, w którym serwował Kubot. Był to okres gry zdecydowanie najgorszy dla Polaka i Brazylijczyka, którzy przegrywali niebawem już 3:5. Melo zdołał jeszcze utrzymać swoje podanie, ale Peers przy swoim serwisie był niemal bezbłędny. Turniejowe „jedynki” wygrały 6:4, a oznaczało to, że finalistów będzie musiał wyłonić piąty set.

W nim wszyscy czterej zawodnicy prezentowali cały swój potencjał. Serwujący wygrywali swoje gemy, a widzowie zgromadzeni na korcie numer 1 mogli obserwować kolejną dawkę znakomitych wolejów i smeczów. Kiedy Melo z niewielkimi problemami wyprowadził swój duet na prowadzenie 4:3, w kolejnym gemie byli bardzo blisko przełamania rywali, co jednak im się nie udało. Pierwsza piłka meczowa przyszła przy stanie 8:7 i jak na mistrzów przystało – została od razu wykorzystana. Po długiej wymianie Melo zagrał kończący forehand i padł na kolana. Ostatni set zakończył się wynikiem 9:7.

Czwartkowy półfinał najwyżej rozstawionej pary z polsko-brazylijską "czwórką" był fantastycznym widowiskiem. Lepsi okazali się Kubot i Melo, którzy wciąż są w tym sezonie niepokonani na trawie. Bolesławianin osiągnął tym samym swój najlepszy rezultat w Wimbledonie i zawalczy o powtórzenie sukcesu z Australian Open 2014. Razem z Marcelo Melo będą podwójnie zmotywowani, ponieważ obaj mają na koncie jeden triumf wielkoszlemowy (Brazylijczyk z French Open 2015), ale żaden z nich nie zna smaku zwycięstwa na kortach przy Church Road.

Finałowymi rywalami polsko-brazylijskiej pary będą Austriak Oliver Marach i Chorwat Mate Pavić. Rozstawieni z nr 16 pokonali w półfinale Chorwatów Franko Skugora i Nikolę Mekticia 4:6 7:5 7:6 (4) 3:6 17:15. Marach i Pavić wyrzucili wcześniej z turnieju Marcina Matkowskiego i Maksa Mirnego. Żeby było jeszcze ciekawiej, Marach to dawny długoletni deblowy partner Kubota. W finale będzie się działo!

Więcej o:
Komentarze (29)
Łukasz Kubot pisze historię polskiego tenisa! Polak i Marcelo Melo awansowali do finału Wimbledonu!
Zaloguj się
  • franek-janek

    Oceniono 13 razy 11

    Najsympatyczniejszy polski tenisista juz osiagnol duzy sukces, gratulacje Lukasz i Marcelo. Teraz wielki final wielkiego Wimbledonu, trzymamy kciuki za was!

  • ja5569

    Oceniono 7 razy 7

    Wow! Gratulacje.

  • lina555

    Oceniono 1 raz 1

    To był horror? To co powiedzieć o drugim półfinale?

  • Oceniono 1 raz 1

    ja mam nadzieje że ten finał się odbędzie bo śledze 2 półfinał który jest rozgrywany równolegle z naszym i w momencie gdy to pisze(18:40) to mija 4 i pół godziny ich gry.... i końca naprawde nie widać

  • Tomasz Wiśniewski

    0

    No to oby zwycięski finał. Ja gram w Totolotku, że Kubot wygra, bo tam z aplikacji połowa podatku, najkorzystniej z polskich firm. Do boju!

  • ramzes-ra

    0

    Brawo,finał to nie koniec sukcesu. Kubot z Melo pokazali ze w tenisie można dokonać wielkich rzeczy jeżeli się mocno chce i na to ciężko się zapracuje. Mamy już olbrzymi sukces i z niecierpliwością czekamy na sobotni finał. Tak to piękna historia Polskiego tenisa .

  • mer-llink

    0

    Brawo dla pana Kubota!!!!
    P.S. Panie Michałowski Wojciechu, a weźże się Pan trochę do roboty i nauki. Spada Pan nieuchronnie do II ligi Żurnalistów Sportowych. Po pierwsze: jak się Panu podoba jakieś słówko, to z uporem potrafi Pan je powtórzyć w obrębie jednego - małego - akapitu (odpuszczać - odpuścić; ja Panu nie odpuszczę: pracuj Pan starannie!). Po drugie: jak się odmienia nazwisko Szanownego Pana Żurnalisty? Czyżby wszak Michałowski - Michałowskiego??? No to podobnie jest z nazwiskiem Mirny - Mirnego ( za "Mirnyja" ma Pan Złote Pióro SDP z Brylantami).

  • qwardian

    0

    Łukasz jeszcze raz gratuluję. Dokonałeś nieprawdopodobnej rzeczy...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX