Sport.pl

Roland Garros. Początek końca Stana Wawrinki? Szwajcar odpadł w pierwszej rundzie i spadnie do trzeciej setki światowego rankingu

Stan Wawrinka przegrał z Guillermo Garcią-Lopezem 2:6 6:3 6:4 6:7(5) 3:6 i odpadł z tegorocznego French Open już w pierwszej rundzie. Porażka ta jest jedną z najbardziej bolesnych w jego karierze. Szwajcar spadnie do trzeciej setki światowego rankingu. Czy to oznacza koniec jego kariery?

Stan Wawrinka to tenisista, który przez większą część kariery żył w cieniu Rogera Federera. Kiedy starszy z nich święcił największe triumfy i powoli stawał się najlepszym tenisistą w dziejach, młodszy próbował choć w pewnym stopniu mu dorównać. Od zawsze uchodził za zawodnika solidnego, o potężnym uderzeniu i przede wszystkim przepięknym, jednoręcznym backhandzie. Ale nie potrafił tego przekuć w sukces. Wszystko zmieniło się, kiedy do jego sztabu dołączył w 2013 roku Magnus Norman - finalista French Open 2000 - i tchnął w nowego podopiecznego więcej pewności siebie.

W 2014 roku Wawrinka dotarł dość niespodziewanie do finału Australian Open.  Po drodze pokonał m.in Novaka Djokovicia, znalazł też sposób na Tomasa Berdycha. A w bezpośrednim boju o tytuł zmierzył się z Rafaelem Nadalem. Jak się później okazało - Nadalem i jego kontuzją, bo Hiszpan przez długi czas trwania pojedynku nie był w stanie optymalnie się poruszać. Jak na tak doświadczonego gracza przystało, Szwajcar musiał to wykorzystać. I wykorzystał. W Melbourne zdobył swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł. Ale nie ostatni.

Stan Wawrinka triumfuje w US Open. W finale pokonał Novaka Djokovicia. Stan Wawrinka triumfuje w US Open. W finale pokonał Novaka Djokovicia. DARRON CUMMINGS/AP

Podczas French Open 2015 Novak Djoković miał uzupełnić swą ogromną kolekcję brakującym trofeum. W finale los postawił na jego drodze nie Rogera Federera, nie Rafaela Nadala, a Stana Wawrinkę. Z początku Serb na pewno ucieszył się z takiego rozwoju sytuacji, ale w ostatnią niedzielę turnieju na korcie głównym Philippe'a Chatriera nie było mu do śmiechu. Szwajcarski potentat na tym etapie rozgrywek w Paryżu rozegrał spotkanie fenomenalne, do dziś mówi się, że najlepsze w karierze. Pokonał faworyta i niebawem wzniósł swój drugi  wielkoszlemowy puchar. Stał się drugim tenisistą, który potrafił w finałach tej rangi pokonać zarówno Nadala, jak i Djokovicia. Pierwszym był oczywiście Federer.

Z czasem pojawiły się u Wawrinki problemy z kolanem. Zdołał dorzucić do kolekcji tytuł US Open 2016 (w finale ponownie pokonał Djokovicia), ale niebawem musiał się poddać operacji i opuścić sporą część rozgrywek. W minionym sezonie osiągnął finał French Open (przegrał z Rafaelem Nadalem), przez co zdobył 1200 punktów do rankingu. Wiele nieobecności spowodowało, że to ten rezultat utrzymywał go w światowej czołówce. Aby nie spaść, musiał powtórzyć lub przynajmniej dobrze zaprezentować się w tym roku w Paryżu. Tak się jednak nie stało.

Losowanie postawiło na jego drodze w pierwszej rundzie Guillermo Garcię-Lopeza, zawodnika, który pokonał go na paryskich kortach na tym samym etapie w 2014 roku. Pojedynek nie rozpoczął się pomyślnie dla Wawrinki. Szwajcar gładko przegrał pierwszą partię, uskarżał się także na ból kolana. Na szczęście przetrwał kryzys i z czasem prezentował się coraz lepiej. Jego potężne backhandy dawały efekt, a on sam pobudzał się głośnymi okrzykami.

Dwa kolejne sety Wawrinka zapisał na swoim koncie, czwarta odsłona była zaś najbardziej wyrównana. Doszło do tie-breaka, w którym minimalnie lepszy okazał się tym razem Garcia-Lopez. Piąty decydujący set także padł łupem Hiszpana, który wyeliminował turniejową "23" i zameldował się w drugiej rundzie. Zmierzy się w niej z Rosjaninem Karenem Chaczanowem, który w trzech setach poradził sobie z Austriakiem Andreasem Haiderem-Maurerem (7:6 6:3 6:3).

Tegoroczny Roland Garros był bardzo ważny dla Stana Wawrinki. Szwajcar musiał zajść daleko, aby utrzymać wysoką pozycję w światowym rankingu. Nie udało się. Wobec porażki w pierwszej rundzie stracił aż 1190 punktów. Oznacza to, że będzie miał ich teraz na koncie zaledwie 210. W najnowszym notowaniu będzie więc zajmował okolice... 260. miejsca. Czy się podniesie? Zobaczymy. Wielu ekspertów twierdzi, że jest to początek jego końca.

Komentarze (23)
Roland Garros. Początek końca Stana Wawrinki? Szwajcar odpadł w pierwszej rundzie i spadnie do trzeciej setki światowego rankingu
Zaloguj się
  • janadamf

    Oceniono 18 razy 12

    O koncu kariery to mozecie mowic u Radwanskiej. Wawrinka powoli wraca po operacjach obu kolan latem zeszlego roku.

  • lina555

    Oceniono 11 razy 11

    Wawrinka dostanie ze 2 razy dziką kartę i będzie w pierwszej setce. O Agę bym się bardziej martwiła, bo jej organizm odmawia posłuszeństwa, a samą techniką meczu się nie wygra.

  • wkoz1

    Oceniono 9 razy 9

    wraca po kontuzji barany... to chyba oczywiste ze nie bedzie od razu blyszczal..

  • bonenecklace

    Oceniono 6 razy 6

    Garcia Lopez to bardzo niewygodny przeciwnik. Nawet Rafa miał z nim kiedyś problemy na ziemi. Stanimal wraca po poważnej kontuzji, więc tego można się było spodziewać. Ale skreślanie zawodnika, który wygrał 3 WS w tym raz pokonując Nadala i dwukrotnie Djokera, jest zdecydowanie przedwczesne. Poczekajmy do USO, Szwajcar jest wypoczęty, grał mało spotkań, po prostu musi wrócić do rytmu meczowego.

  • index_finger

    Oceniono 3 razy 3

    "Wielu ekspertów twierdzi, że jest to początek jego końca." Już go spisali na straty? To zapewne ci eksperci, którzy mają pewność, że kariera Janowicza dopiero się zaczyna. Grono jest liczne: Romer, Olejniczak, Synówka, Alfonso, Celt...

  • anodaram

    Oceniono 3 razy 3

    Ever tried. Ever failed. No matter. Try again. Fail again. Fail better.

  • lol76

    Oceniono 1 raz 1

    Co za idiotyczny tytul. Co za idiotyczne dywagacje.

  • claudiusz

    0

    w starszym wieku unikanie kontuzji jest podstawa....W. ma powazny problem z kolanem co bylo wyraznie widac podczas meczu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX