Sport.pl

Kubot, Radwańska, Janowicz po Wimbledonie: Bardzo dobrze gramy na trawie

Mateusz Sadowski
08.07.2013 16:51
Podczas dzisiejszej (08.07) konferencji Polskiego Związku Tenisowego byli obecni nasi triumfatorzy z Wimbledonu. Opowiedzieli, jak wpłynęły ich treningi na różnych od trawy nawierzchniach na ich grę na trawiastych kortach Wimbledonu. - Trenowałem na parkiecie, a trening na tak szybkich nawierzchniach sprawia, że jestem dobry w grze na trawie. Tak samo trenowali Jurek i Agnieszka - powiedział na konferencji Łukasz Kubot. Agnieszka Radwańska miała możliwość trenowania na sztucznej trawie z piachem, której blisko do nawierzchni trawiastej. - Trenowanie w gorszych warunkach sprawia, że lepiej się gra w lepszych. W 2005 r. miałam swój pierwszy występ na Wimbledonie a od razu wygrałam juniorskiego wielkiego szlema - mówi Agnieszka. Jurek ocenia, że jego gra idealnie pasuje do kortów Wimbledonu. - Mój agresywny styl gry, potężny serwis, bardzo dynamiczna gra z głębi kortu, zarówno na backhandzie, jak i forehandzie nadaje się na taką nawierzchnię - wyjaśnia Jerzy Janowicz.
Komentarze (5)
Zaloguj się
  • matuszczak-b

    Oceniono 6 razy 6

    Agnieszka,Lukasz, Jurek !!!! sorry, ze zwaracam sie do was po imieniu:) , ale moglabym byc wasza matka....
    mieszkam w UK, widzialam wasze mecze na zywo. Jestescie WSPANIALI!!!!!! dlatego nie rozumiem ..dlaczego tak smutno w tym wywiadzie??:( moi koledzy, przyjaciele z UK gratulowali mi tak dobrych graczy i trzymali za was kciuki.. nie, nie zmyslam ... oczywuscie, kiedy juz doszlo do gry Jurek- Andy opcje nieco sie zmienily, ale szczerze... czesc z nich wciaz kibicowala Polakowi!!!!.
    Kochani usmiechnijcie sie :)))) jestescie wielcy!!!
    b

  • sselrats

    Oceniono 3 razy 1

    Po prostu zamiast wyrywac chwasty na maczce ceglanej to je przystrzygac.

  • berghat

    Oceniono 11 razy -5

    ,,
    "I po Wimbledonie…"

    Zielony Wimbledon z truskawkami, szampanem i światowym tenisem odszedł do historii. Ale tym razem duża część tej historii napisali nasi rodacy, co zaskoczyło cały świat tenisowy i ich samych. Ale po kolei.

    Po nieoczekiwanych przegranych Federera i Nadala, w finale zagrali Novak Djokovic i Andy Murray. Mecz wygrał gładko Andy i Brytyjczycy mogli świętować zwycięstwo swojego tenisisty po raz pierwszy od 77 lat. Dla mnie to dodatkowa, niespodziewana radość, bo wytypowałem go na zwycięzce jeszcze przed turniejem, co rzadko mi się udaje. Za sukcesami Murray’a w ostatnich latach widać potężna sylwetkę i kamienną twarz Ivana Lendla, bez którego tych sukcesów by nie było.

    Mistrzynią Wimbledonu została kompletnie niespodziewanie Marion Bartoli, ku uciesze....

    czytaj o Wimbledonie i polskim tenisie na: odyseja1948.wordpress.com/

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX