Dla Berdycha to drugi z rzędu półfinał Wielkiego Szlema. Na początku czerwca potężnie serwujący Czech osiągnął tę rundę na ziemnych kortach Rolanda Garrosa, gdzie przegrał dopiero z Robinem Soderlingiem.
Dla Federera tegoroczny występ jest najsłabszy od 2002 roku, kiedy odpadł już w pierwszej rundzie. Nawet gdy Szwajcar był w słabszej formie, to w Wimbledonie dominował. Od 2003 roku triumfował pięć razy z rzędu. W 2008 roku był w finale, gdzie po morderczej pięciosetowej walce uległ Rafaelowi Nadalowi. W 2009 roku Szwajcar odzyskał tytuł, wygrywając szósty Wimbledon w karierze. W tym roku miał szansę zrównać się z liderami pod względem ilości zdobytych tytułów: Williamem Renshawem i Pete'm Samprasem.
Zachwycony Berdych- To niesamowite uczucie grać na korcie centralnym z tak wielkim zawodnikiem jak Roger. To był chyba najcięższy mecz w mojej karierze - powiedział po dwóch godzinach i 35 minutach gry Berdych, który jest pierwszym tenisistą z Czech w wimbledońskim półfinale od 20 lat.
W 1990 roku tę fazę osiągnął w Londynie Ivan Lendl, który co prawda urodził się w Czechosłowacji, ale przez większość kariery występował z amerykańskim paszportem. W piątek Berdych zmierzy się z Serbem Novakiem Djokovicem (nr 3.).
- Jestem w dobrej formie, czuję się mocny i jestem przygotowany do wygrania jeszcze dwóch meczów. Mam więc spore szanse. Oddałbym wszystko za to, żeby wystąpić w wimbledońskim finale, choć to wcale nie będzie łatwe. Widziałem Berdycha, on rozegrał niesamowity mecz - powiedział Djokovic.
Wyniki 1/4 finału gry pojedynczej mężczyzn:Novak Djoković (Serbia, 3) - Yen-Hsun Lu (Tajwan) 6:3, 6:2, 6:2
Thomas Berdych (Czechy, 12) - Roger Federer (Szwajcaria, 1) 6:4, 3:6, 6:1, 6:4