Sport.pl

Tenis. Dramat del Potro - kolosa z porcelany

Juan Martin del Potro miał dokonać tenisowej rewolucji: zdetronizować Rafaela Nadala i Rogera Federera. Zamiast tego leży w szpitalu w Minnesocie i nie może ruszyć ręką
Sport.pl na Facebooku! Sprawdź nas »

"Kochani! Milczałem wystarczająco długo. Chciałbym, żebyście usłyszeli tę smutną wiadomość ode mnie. Muszę przejść operację prawego nadgarstka. Nie wiadomo, kiedy znów zobaczycie mnie na korcie" - napisał del Potro w dramatycznym liście do fanów, który odczytano w argentyńskich stacjach radiowych i telewizyjnych.

21-letni tenisista z Tandil we wrześniu 2009 r. był na ustach świata. Sensacyjnie zwyciężył w wielkoszlemowym US Open, pokonując po drodze Rafaela Nadala i Rogera Federera. Temu drugiemu sprzątnął sprzed nosa szósty tytuł z rzędu. Ani Marat Safin, ani Novak Djoković, czyli jedyni tenisiści poza del Potro, którzy od 2005 r. złamali hegemonię Nadala i Federera w Wielkim Szlemie, nie zrobili tego tak efektownie jak Argentyńczyk w Nowym Jorku. Nad talentem, techniką i odpornością psychiczną mierzącego 198 cm argentyńskiego kolosa rozpływali się wówczas wszyscy eksperci. Wojciech Fibak określał styl Argentyńczyka jako mieszankę mocy Safina i precyzji Agassiego. Podkreślano, że w przeciwieństwie do innych młodych wilczków jako jedyny umiał spełnić pokładane w nim nadzieje. Przewidywano, że z piątego miejsca w rankingu szybko przeskoczy na trzecie - przed Djokovicia i Andy'ego Murraya - a potem zasadzi się na sam szczyt.

Nikt się nie spodziewał, że kariera del Potro załamie się tak gwałtownie. Ręka pobolewała go już pod koniec roku. Na dobre rozbolała w styczniu w Melbourne po porażce z Chorwatem Marinem Ciliciem. Od 24 stycznia del Potro nie wyszedł już na kort ani razu. Argentyńscy lekarze próbowali naświetlań, laserów, masaży i innych cudów, ale nic nie wskórali. Dlatego we wtorek w słynnej klinice Mayo w Rochester w Minnesocie nadgarstek del Potro rozkroił światowej sławy chirurg ręki Richard Berger. Miał poukładać biegnące aż od łokcia ścięgna w kanale nadgarstka w taki sposób, by nie sprawiały bólu.

Argentyńskie media piszą, że zabieg się udał, podają przykłady Kim Clijsters i Andre Agassiego jako tych, którzy po operacjach wrócili na szczyt. Ale są też głosy, że 21 lat to w tenisie trochę za wcześnie na skalpele, że kłopoty w tak młodym wieku nie wróżą niczego dobrego na przyszłość. Na jednym z forów internetowych ktoś nazwał już del Potro "kolosem z porcelany".

Najbardziej optymistyczna prognoza mówi o powrocie do gry w październiku. US Open na pewno będzie więc miało w tym roku nowego króla.

Agnieszka Radwańska » przegrała z Lucie Safarovą


Więcej o: