Sport.pl

Kuzniecowa zrewanżowała się za Pekin

W środę dokończono zmagania pierwszej rundy turnieju Toray Pan Pacific Open w Tokio (z pulą nagród 1 milion 340 tysięcy dolarów). Rywalizację w stolicy Japonii udanie zainaugurowała Swietłana Kuzniecowa, która zrewanżowała się Chince Na Li za porażkę w Igrzyskach Olimpijskich. Do ćwierćfinału awansowała także Dinara Safina. Rozstawiona z ?czwórką? moskwianka okazała się lepsza od Dominiki Cibulkovej.
Swietłana Kuzniecowa przybyła do Tokio prosto z Madrytu, gdzie przyczyniła się do zdobycia Pucharu Federacji przez reprezentację Rosji. 23-latka z Sankt Petersburga udanie rozpoczęła spotkanie, wygrywając pierwszą partię 6:2. Kryzys formy dopadł siódmą w światowym rankingu Kuzniecową w drugiej partii. W tej części meczu opuścił Rosjankę serwis, popełniała także wiele prostych błędów. Jednak w decydującej odsłonie odzyskała swoją normalną dyspozycję i po 1 godzinie oraz 49 minutach zapewniła sobie awans do drugiej rundy. Spotkanie zakończyło się wynikiem 6:2, 1:6, 6:3. Kolejną rywalką Swietłany Kuzniecowej, dla której jest to drugi start w Tokio (półfinał w 2005 roku), będzie Japonka Ayumi Morita.

- W niedzielę grałam jeszcze w Europie na mączce. Nie mogłam wydobyć z siebie niczego więcej. Istniało ryzyko porażki, ponieważ nie byłam w stu procentach przygotowana. Nigdy jeszcze nie musiałam grać 2 dni po finale Pucharu Federacji w tak dużym turnieju. Do tego doszła daleka podróż i trudna rywalka, z którą przegrałam w Pekinie - powiedziała po meczu wyczerpana Kuzniecowa.

Powody do zmartwień mieli miejscowi kibicie. Z turniejem singlowym pożegnała się Ai Sugiyama - pierwsza rakieta Kraju Kwitnącej Wiśni. 33-letnia Japonka została wyeliminowana przez Virginie Razzano. 25-letnia mieszkanka Nimes triumfowała 6:3, 6:2 i poprawiła bilans pojedynków z Sugiyamą na 5:2. Dla Francuzki był to pierwszy wygrany mecz od czasu pekińskich igrzysk. O ćwierćfinał Razzano zagra z estońską kwalifikantką Kaią Kanepi.

Wyjątkowo jednostronny przebieg miało spotkanie Katariny Srebotnik z Caroline Wozniacki. 27-letnia Słowenka, która w Tokio przedarła się przez eliminacje, pokonała 6:1, 6:2 młodą Dunkę polskiego pochodzenia. Zrewanżowała się tym samym za porażkę poniesioną wiosną tego roku w Miami. Mniej szczęścia miała inna kwalifikantka, Aravane Rezai. 21-latka z St. Etienne uległa 5:7, 2:6 Nadii Pietrowej.

W środę odbył się także jeden mecz drugiej rundy. Do walki w imprezie pierwszej kategorii przystąpiła rozstawiona z numerem czwartym Dinara Safina. Faworyzowana Rosjanka nie miała żadnych problemów z pokonaniem Dominiki Cibulkovej, zwyciężając 6:3, 6:4. Spotkanie było powtórką finału tegorocznego Rogers Cup.

Pozostałe gwiazdy tokijskiej imprezy rozpoczną rywalizację w czwartek, gdy pierwsze mecze rozegrają Jelena Janković, Ana Ivanović i Jelena Diemientiewa. Wtedy o ćwierćfinał zagra także Agnieszka Radwańska, której rywalką będzie Francuzka Marion Bartoli.

Wyniki pierwszej rundy:

Swietłana Kuzniecowa (Rosja, 3) - Na li (Chiny) 6:2, 1:6, 6:3

Katarina Srebotnik (Słowenia, Q) - Caroline Wozniacki (Dania) 6:1, 6:2

Nadia Pietrowa (Rosja) - Aravane Rezai (Francja, Q) 7:5, 6:2

Virginie Razzano (Francja) - Ai Sugiyama (Japonia) 6:3, 6:2

Wynik drugiej rundy:

Dinara Safina (Rosja, 4) - Dominika Cibulkova (Słowacja) 6:3, 6:4