Sport.pl

Fed Cup. Kania przegrała z Venus Williams, Polska - USA 0:2

PAP
07.02.2016 , aktualizacja: 07.02.2016 12:52
A A A
Paula Kania

Paula Kania (VINCENT KESSLER/REUTERS)

Paula Kania uległa Venus Williams 5:7, 2:6 w sobotnim spotkaniu pierwszej rundy Grupy Światowej II Pucharu Federacji. Polskie tenisistki po pierwszym dniu rywalizacji w Kailua Kona na Hawajach przegrywają z Amerykankami 0:2.
Williams w poprzednim sezonie zanotowała znaczącą poprawę formy, ale z rozgrywanym w drugiej połowie stycznia wielkoszlemowym Australian Open niespodziewanie pożegnała się już po pierwszej rundzie. W sobotę 12. w rankingu WTA triumfatorka siedmiu turniejów wielkoszlemowych w singlu kłopot ze 153. w tym zestawieniu Kanią miała tylko w inauguracyjnej odsłonie.

Grająca z bandażem na lewym udzie Amerykanka pierwsze przełamanie zanotowała przy stanie 2:1. Okazało się jednak, że obie zawodniczki miały problem z utrzymaniem podania i kibice obejrzeli cztery "breaki" z rzędu. Gdy 23-letnia sosnowiczanka zapisała na swoim koncie dwa kolejne gemy i objęła prowadzenie 5:4 sztab szkoleniowy polskiej ekipy nagrodził ją głośnymi brawami. Starsza o 12 lat Williams nie pozwoliła sobie jednak na potknięcie w postaci straty partii. Wygrała trzy gemy i wykorzystała trzecią piłkę setową.

Druga odsłona ułożyła się już w pełni po myśli reprezentantki gospodarzy. Doświadczona tenisistka zaliczyła trzy przełamania, Kania zdołała odpowiedzieć tylko jednym. Sosnowiczanka obroniła jedną piłkę meczową. Przy drugiej była już bezradna.

Spotkanie trwało godzinę i 12 minut. Obie zawodniczki nie uniknęły podwójnych błędów. Kania miała ich pięć, jej rywalka o jeden mniej. Polka popełniła 30 niewymuszonych błędów, Williams 20.

Była to druga konfrontacja tych tenisistek. Dwa lata temu w pierwszej rundzie turnieju w Stanford Amerykanka wygrała 6:3, 6:2.

We wcześniejszym sobotnim spotkaniu w Kailua Kona Magda Linette (96.) musiała uznać wyższość Sloane Stephens (25.) 2:6, 4:6.

Na niedzielę zaplanowano rewanżowe pojedynki singlowe oraz mecz deblowy.

Zawodniczkom z USA do zapewnienia sobie wygranej brakuje już tylko punktu. Zwycięski zespół zagwarantuje sobie utrzymanie i stanie przez szansą na awans do Grupy Światowej. Przegrana drużyna będzie musiała z kolei walczyć o pozostanie na zapleczu elity.

W składzie polskiej ekipy są także specjalizujące się w grze podwójnej Alicja Rosolska i Jans-Ignacik. Druga z tenisistek debiutuje w roli kapitanki biało-czerwonych. Po raz pierwszy od wielu lat zabrakło Agnieszki Radwańskiej, która poprosiła tym razem o zwolnienie z reprezentacyjnych obowiązków.

Drużynę USA, w której nie ma liderki światowej listy Sereny Williams, uzupełniają Coco Vandeweghe (46.) oraz odnosząca w ostatnich latach sukcesy w grze podwójnej Bethanie Mattek-Sands (78.).

W Pucharze Federacji trzykrotnie doszło w przeszłości do konfrontacji polsko-amerykańskich. We wszystkich przypadkach rywalizacja toczyła się w formule turniejowej. Zarówno w 1974, jak i w 1980 i 1990 roku zawodniczki z USA wygrały 3:0.

Wynik meczu 1. rundy Grupy Światowej II Pucharu Federacji:

USA - Polska 2:0

sobota

Sloane Stephens - Magda Linette 6:2, 6:4

Venus Williams - Paula Kania 7:5, 6:2

Jak się zmieniała Agnieszka Radwańska?


Zobacz więcej na temat:

  • 1
Komentarze (3)
Zaloguj się
  • hen-live

    Oceniono 1 raz 1

    Obie Polki miały szansę wygrać seta ale sił brak i głowa nie ta.Prawda jest taka że polski tenis kobiecy to Agnieszka Radwańska i długo,długo nic.O męskim już nie ma co mówić bo dno kompletne poza deblami.

  • dodatkowo_zwracam

    Oceniono 1 raz 1

    kto to ogląda

  • spectator_zm

    Oceniono 2 razy 0

    Tylko ktoś chory na umyśle (wide Katarzyna Nowak i inni bajkopisarze) mógłby uwierzyć, że te niedojdy są w stanie pokonać V. Williams, czy S. Stephens.
    Lepiej było zaoszczędzić na tej kosztownej wycieczce na Hawaje i dać sobie spokój. Prędzej dałoby się wywrócić na lewą stronę stalowy hełm gołymi rękoma, niż wygrać ten pojedynek z Amerykankami...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX