Sport.pl

Wimbledon 2015. Agnieszka Radwańska awansowała do ćwierćfinału!

ToPaz, PAP, wideo: Krzysztof Smajek
06.07.2015 16:51
A A A
Rozstawiona z numerem 13. Agnieszka Radwańska pokonała Serbkę Jelenę Janković (nr 28.) 7:5, 6:4 i awansowała do ćwierćfinału wielkoszlemowego turnieju tenisowego na trawiastych kortach Wimbledonu. Zmierzy się w nim z rozstawioną z numerem 21. Amerykanką Madison Keys.
Radwańska podkreślała wcześniej, że ze względu na fakt, iż ona i Jankovic prezentują podobny styl, ich mecze do krótkich przeważnie nie należą. Tym razem co prawda skończyło się na dwóch setach, ale odniesienie zwycięstwa zajęło Polce godzinę i 42 minuty.

Krakowianka w drodze do 1/8 finału spędziła na korcie najmniej czasu spośród wszystkich tenisistek. Awans do każdej kolejnej fazy zmagań zajął jej - odpowiednio - 68, 48 i 62 minuty. Serbka walczyła łącznie przez sześć godzin i 41 minut. Zawodniczka z Belgradu odniosła w sobotę efektowne zwycięstwo, eliminując broniącą tytułu Petrę Kvitovą. W poniedziałek zaprezentowała to, czego spodziewała się po niej krakowianka - solidną i urozmaiconą grę, ale w ważnych momentach myliła się częściej niż w drugiej części pojedynku z Czeszką.

Już pierwszy gem 1/8 finału był zapowiedzią wyrównanego i stojącego na wysokim poziomie meczu. Kibice obejrzeli wiele efektownych akcji z obu stron. 30-letnia Jankovic jako pierwsza zanotowała przełamanie. Młodsza o cztery lata Polka odpowiedziała jednak od razu tym samym. Kolejne dwa breaki - po jednym z każdej strony - kibice obejrzeli kilka minut później w - odpowiednio - w dziewiątym i dziesiątym gemie. Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego na tym jednak nie poprzestała - po chwili po raz kolejny wygrała przy podaniu rywalki, po czym przypieczętowała zwycięstwo w pierwszym secie.

Czasem dopisywało jej szczęście, jak np. przy stanie 4:4, gdy zdobyła punkt po tym, jak właściwie przyłożyła rakietę pod piłkę. W końcówce mylić zaczęła się Serbka, która nieraz głośno komentowała sytuację na korcie, zwracając się jakby do siedzącego na trybunach brata - trenera. Na niektóre swoje zagrania - zarówno udane, jak i autowe - reagowała uśmiechem i wydawała się rozluźniona.

Początek drugiej odsłony to uważna gra obu zawodniczek - obie starały się zmusić rywalkę do biegania. Tym razem pierwsza przełamanie zanotowała Polka, która za moment wygrała przy własnym serwisie i objęła prowadzenie 4:2. Doświadczona przeciwniczka nie zamierzała jednak spasować - i odrobiła straty. W dziewiątym gemie przydało się dobre oko krakowianki. Sędzia liniowy uznał bowiem, że zagranie Jankovic znalazło się w polu gry. Po challenge'u zweryfikowano jednak to jako aut i punkt dający Radwańskiej breaka.

Ostatniego gema 13. rakieta świata zaczęła nerwowo, od dwóch błędów, ale później opanowała nerwy i zapewniła sobie piąty w karierze ćwierćfinał Wimbledonu. Serbka jeszcze nigdy nie przeszła 1/8 finału w tej imprezie. Zgodnie z prezentowanym na stronie WTA bilansem Polka po raz szósty pokonała Jankovic - na osiem rozegranych meczów. Zmierzyły się jeszcze w Pucharze Federacji w 2008 roku na nawierzchni dywanowej - wówczas górą była Serbka. W Londynie po raz pierwszy zmierzyły się na trawiastej nawierzchni.

Radwańska poprawiła swoje ubiegłoroczne osiągnięcie z Londynu - gdy odpadła właśnie w 1/8 finału. Dzięki wywalczonym w poniedziałek punktom prawdopodobnie powróci w poniedziałek do czołowej dziesiątki światowego rankingu. Zgodnie z podanymi przez WTA statystykami 26-letnia zawodniczka zanotowała też 399. zwycięstwo w cyklu. Do najlepszej ósemki Wielkiego Szlema poprzednio dotarła w ubiegłorocznym Australian Open. Wówczas zakończyła udział na półfinale. By powtórzyć to osiągnięcie, będzie musiała wygrać z zajmującą 21. miejsce w rankingu WTA Madison Keys.

Z Amerykanką, która oglądała fragment spotkania Radwańskiej z Jankovic, zmierzyła się dotychczas trzykrotnie i za każdym razem była lepsza. Jeden z tych pojedynków był meczem trzeciej rundy Wimbledonu w 2013 roku.

Jak wygląda droga Agnieszki Radwańskiej do finału?

Jeśli Polka pokona Keys, przeciwniczką Radwańskiej na pewno nie będzie Dunka polskiego pochodzenia, Caroline Woźniacki, która przegrała w dwóch setach z rozstawioną z numerem 20. Hiszpanką Garbine Muguruzą. Czytaj o drodze Radwańskiej do finału >>

Tenisistki przed Wimbledonem. Czy Urszula Radwańska przebiła Anę Ivanović? [ZDJĘCIA]


PYTANIE Czy Agnieszka Radwańska awansuje do półfinału Wimbledonu?

TAK
57%
Liczba oddanych głosów: 2370
NIE
43%
Liczba oddanych głosów: 1752

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
Komentarze (90)
Zaloguj się
  • wiesscar

    Oceniono 132 razy 116

    gratulacje :)

  • kaczyzmowi_stop

    Oceniono 115 razy 99

    Szacunek dla wrogów Agnieszki, oraz pozostałych znawców tenisa. Mieliście rację! Aga nie wygrała z Kvitovą.

  • plkibic

    Oceniono 95 razy 75

    Piękny mecz Isi, naprawdę, dzisiaj pianie z zachwytu jak najbardziej wskazane. Dropszoty chyba najlepsze jakie widziałem w żeńskim tenisie. Całe szczęście pozbyła się tego darmozjada z Czech i od razu widać efekty. BRAWO!

  • feminus

    Oceniono 80 razy 70

    Wirtuozeria!
    Ręce same składały się do oklasków. Widowisko sportowe na najwyższym poziomie, a do tego sporo elementów humorystycznych (Jankovic z Janowiczem stanowiliby dobraną parę na kozetce u psychiatry ;-)). Pewnie jeszcze nie raz obejrzę sobie ten mecz w powtórkach.
    Chapeau bas dla Agnieszki!
    Tym występem potwierdziłaś swoją jakość. Takiego grania potrzebujesz i taką ciebie pragniemy oglądać!
    Brawo, brawo, brawo!

  • yerry46

    Oceniono 68 razy 60

    Świetne widowisko. Obydwie grały czarownie. Agnieszka znowu ,Ninja'. Serbka chwilami bezradnie rozkładała ręce, a te jej ,gadulce'... rozbrajające. Bardzo sympatyczna zawodniczka. :)
    Avanti Aga.. Avanti!

  • kotwicz17

    Oceniono 56 razy 50

    Cudownie, mecza palce lizać. Jutro kolejna silna przeciwniczka, ale na tym poziomie nie ma łatwych meczy. Nie jest dobrze, ani dnia przerwy. Agnieszko wierzę, że zbierzesz siły i wygrasz.

  • goldeneye123

    Oceniono 49 razy 41

    Brawo oby tak dalej bardzo możliwe że ponownie ją zobaczymy w finale na co liczę

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX