Sport.pl
Komentarze (43)
Trener Radwańskiej: Najgorsze, co można zrobić, to usiąść i rozpaczać. Agnieszka nie płacze
Zaloguj się
  • franek-janek

    0

    Rozsadny komentarz.

  • palesobie

    Oceniono 2 razy 2

    Panna AR gra dzisiaj słabo jak na pierwszą dziesiątkę rankingu a kibice, którzy są na tyle przejęci że piszą te posty, w dobrej wierze analizują, analizują i udzielają dobrych rad.
    Sytuacja jest dziwna bo AR - "Druga Rakieta Świata" nie ma zamiaru trenować mocniej a finansowo jest na tyle spełniona, że niczego nie musi. Sama sobie zdaje sprawę, że osiągnęła niebotyczne szczyty polskiego tenisa i jest raczej przekonana, że już szkoda zdrowia i energii na zdobywanie szczytów kolejnych. Pan Wiktorowski jak na razie spełnia oczekiwania naszej Mistrzyni i nawet jak Mu przyjdzie do głowy pomysł związany z zwiększeniem wysiłku to jest energicznie pacyfikowany przez "Pracodawczynię", która nie jest zainteresowana ( delikatnie określając) jeszcze większym wysiłkiem a może i bardziej wymagającym trenerem, który tylko weźmie o wiele większe pieniądze i szybko ogłosi, że AR to "produkt skończony" i nawet ON - Trener o światowej renomie jest bezradny.
    Musimy zatem pogodzić się z opinią, że AR jest "Naszą Najlepszą w Dziejach Tenisistką" i lepszą nie będzie.

  • mniklasp

    Oceniono 1 raz 1

    Po przeczytaniu mam wrazenie ze Radwanska trenuje trenera. Czy nie powinna znalezc kogos z jajami , zdecydowanego jak nalezy trenowac w swietle wspolczesnego tenisa. Niech Radwanska je 5 tys kalorii , powiekszy mase miesni i zacznie odbijac silniej.

  • mysl.iwy

    Oceniono 2 razy 2

    Chłopaki tez nie placzą

  • ml2403

    Oceniono 16 razy 10

    Pisałem już o tym wielokrotnie, ale na temat AR dopóki miała wyniki panowała zmowa milczenia co do jej techniki. Teraz Wiktorowski też dawkuje takie informacje jak lekarstwo. Ten brak skrętu obręczy barkowej i nóg to podstawowy błąd techniczny, który występuje u niej zarówno przy backhandzie jak i forehandzie, z tym, że przy tym drugim w stopniu karykaturalnym. Ten jej forehand jest tak zły, że powinno jej się zabronić pokazywania na korcie zanim się nie nauczy uderzać poprawnie. Ona oczywiście nauczyła się przebijać piłkę tym swoim szarpanym uderzeniem i przynosiło to jakiś efekt, ale wtedy załapała się na okienko bez Szarapowej leczącej kontuzję, Williams ledwie żywej po jakimś przedawkowaniu i paru innych silnie uderzających. Obecnie nie ma takiej możliwości, bo wszystkie z pierwszej 50-tki potrafią silnie i celnie uderzyć. Największym problemem AR jest jednak sama idea gry. Ona stara się piłkę przebić, a nie zdobyć punkt. To taka polska modła na zasadzie, że jak chcesz zdobyć punkt to najpierw przebij na drugą stronę. Ta głupia zasada sprowadza się do przebicia zwykle na środek kortu z wiadomym zakończeniem. AR mając tak złe podstawowe uderzenia nie ma szans na szybkie zagranie spychające przeciwniczkę do defensywy, a nawet jak uzyska pozycje dogodna do skończenia to jej uderzenie jest tak wolne, że przeciwniczka do niego dochodzi i wtedy często ją mija. Problemów jest wiele, ale fakty nie kłamią, średnia szybkość serwisu ok. 20km/h niższa niż przeciwniczek, średnia szybkość piłek przebijanych tak samo. Niestety sama gra kombinacyjna nie wystarczy. Jeżeli AR chce coś zdziałać musi zupełnie zmienić uderzenie z obu stron i tu jest podstawowe pytanie, czy w tym wieku po tylu latach gry jest to w ogóle możliwe.

  • mer-llink

    Oceniono 9 razy -3

    Pan Wiktorowski:
    "Jeśli Agnieszka nie zmodyfikuje trochę stylu gry..."
    Ależ zmodyfikuje: ze stylu PAC-PAC. KLAP-KLAP na styl KLAP-KLAP, PAC-PAC.....

    I dalej też p. Wiktorowski ofiarnie łagodzi dociekliwość Dziennikarza:" Taką sekwencję ruchów ma zakodowaną i niezwykle trudno coś teraz modyfikować." Dziś tak. Trzeb było modyfikacje zacząć 5 lat temu. No ale p. Radwańskiej się nie chciało, bo ubrdała sobie, ze będzie taka ciupu-ciupu, no po prostu miluteńko zwiewną, słodziutko eteryczną, ponętną Barbie, a wszystkie chłopaki za nią sznurem...... Ani jedno się nie udało... Ani drugie...

    Dużo mniejsze od niej i lżejsze dziewczyny (osobliwie Włoszki), leciutkie jak myszki, delikatne jak obłok, o prawdziwie eterycznej urodzie tłuką panią Radwańską bez specjalnego trudu....

    P.S> ALe p. Radwńska i tak nie musi się starać. Dzięki temu, że ze swą metodą PAC-PAC, KLAP-KLAP trafiła na flautę w damskim tenisie, mogła zarobić sporo pieniędzy i teraz już nic może nie robić.... Może się kompromitowąć na każdej Olimpiadzie. W każdym ustawionym pod nią - jak Katowicki - turnieju... A co jej tam!!!

  • ramzes-ra

    Oceniono 7 razy -1

    Ble ble, ble Panie trenerze. To wszystko jest jasne tylko dlaczego tego się nie zmienia.Przecież renerem jest Pan kilka lat a o konieczności wprowadzenia ofensywnego stylu gry mówi się od nie od miesięcy ale od lat.Pisze Pan ze Agnieszka więcej trenuje i biega, a w ostatnich miesiącach widać wyraźnie że nie ma siły i przegrywa mecze po najsłabszym trzecim secie w którym nie tylko nie ma serwisu ale gra krótkie piłki i chwieje się na nogach' To trzeba natychmiast zmienić. Agnieszka ma dopiero 26 lat,nie ma więc sensu porównywać jej z do Hingis bo możliwe jest powiększenie masy mięśniowej, a przede wszystkim kondycji. Zgoda ze trzeba się otrząsnąć po niewątpliwie najgorszym sezonie od 5 lat i zacząć nowy etap kariery,możliwe że z nowym doświadczonym trenerem i zespołem bo formuła obecnego niestety się wyczerpała.

  • known2own

    Oceniono 8 razy 0

    A moim zdaniem zmiany to błąd. Agnieszka jest w top3 defensywnych zawodniczek na świecie. Próby przemienienia jej na top100 ofensywną zawodniczkę to nieporozumienie. Robienie z niej babci która juz nie może biegać to jakiś żart - wiekowo jest jeszcze daleko od szczytu wydolności. Zresztą taka zmiana to karkołomne zadanie - Aga nie skręca bioder i barków, nie nadaje piłce rotacji awansującej, a tylko blokuje i 'pcha' samą ręką. Zmiana tego to jak nauka tenisa od nowa, a powrotu juz nie będzie.
    Sztab przeraził się falą kilkudziesięciu zawodniczek które dobrze się poruszają i biją mocno i bardzo regularnie z końca kortu. Podobnie było w męskim tenisie. Ale to są produkty szkolone tak od dziecka, nie da się wejść w ich buty nie posiadając choćby ich predyspozycji i potężnej muskulatury. Kryzys w damskim tenisie powoli się kończy, ale trzeba odpowiedzieć wykorzystując naturalne atrybuty Agnieszki - biegać jeszcze więcej, jeszcze szybciej, grac jeszcze bardziej kątowo, czytać grę i wybijać przeciwniczki z uderzenia. Samo się już nie wygra ;)

    ps. no i ten drugi serwis... nie wiem po co w ogóle ćwiczyć ofensywną grę jeśli własny serwis spycha cie natychmiast do głębokiej defensywy. Jeśli dziewczyny stoją metr za linią kara serwisowego, czekając na serwis, to trzeba się w końcu nauczyć wyrzucających serwów na obie połówki!

  • radek2014

    Oceniono 9 razy 5

    Od 3 lat, a szczególnie od dwóch lat widoczny jest zastój w grze Agnieszki. Jej gra w ostatnich dwóch latach stała się bardzo przewidywalna. Głównie po przekątnej lub na środek kortu, i kilka skrótów w meczu, niekoniecznie w odpowiednich momentach, oprócz tego wycofywanie się w czasie gry 3 bądź 4 metry za linię kortu. Rywalki dużo nie muszą biegać bo wszystko dostają pod rakietę, a ich zadaniem aby zdobyć punkt jest tyko nie zepsuć. W ciągu tych dwóch lat nawet ja wiedziałem, patrząc na mecz, co Agnieszka zaraz zagra. Widać duże znużenie pracą z dwóch stron zarówno i trenera i Agnieszki. Agnieszka sprawia wrażenie jakby się jej nie chciało już za bardzo trenować i być może powinna
    zastanowić się czy to ona nawala, czy sztab trenerski. Jeżeli nie potrafi w sobie znaleźć
    motywacji do trenowania i realizowania przyjętych założeń ( jeżeli takie są)to znak, że należy zmienić współpracowników i to nie dlatego, że są słabi, a tylko dlatego że pewna formuła współpracy po prostu się wyczerpała. Te tłumaczenia trenera,że Agnieszka nie jest już młoda, że jest konkurencja itd są bardzo nieprofesjonalne, świadczące o próbie wytłumaczenia słabej gry Agnieszki, za którą teoretycznie szkoleniowiec jest współodpowiedzialny . Szkoda że nie można zauważyć postępów w grze Agnieszki tak jak np. u Simony, czy u Szarapowej.
    Turniej w Katowicach pokazał, że Agnieszka wycofała się ze wszystkiego nad czym
    pracowała z Martiną od paru miesięcy, że nie jest przygotowana dobrze fizycznie i totalnie zdezorientowana co ma grać. Szkoda tych szczególnie ostatnich dwóch zmarnowanych lat.
    Pomimo wszystkiego fajnie, że Agnieszka gra w tenisa i można było i mam nadzieję będzie można cieszyć się z jej sukcesów.

  • zuuuraw

    Oceniono 17 razy 7

    Zmiana warty ?
    A może by tak zmienić wartę na pozycji trenera ?
    Nie wiem jak Wy, ale krew mnie zalewa jak patrzę na Agę która ciągle odgrywa piłki do swych przeciwniczek, nie szuka minięć, nie gania ich po korcie sama biegając z rogu do rogu jak antylopa. Trener tego nie widzi ?
    Zawodniczka będąca "czarodziejką" kortu powinna mieć też trenera czarodzieja, z najwyższej półki.

  • oloros11

    Oceniono 11 razy 3

    Panie trenerze - wszystko kiedyś mija A, Radwanska dostarczyla nam tak wiele radosci i satysfakcji !!
    na następna będziemy czekać 60 lat - ja juz nie doczekam
    dlatego dziękuje wam za ten wysiłek i za cale lata przyjemności w oglądaniu tenisa w jej wykonaniu - należy do wielkich tenisistek grających w swoim niepowtarzalnym wspaniałym stylu!!

  • facio60

    Oceniono 13 razy 5

    Agnieszka przegrywa budową ciała a w ślad za tym siłą i precyzją uderzeń.
    Korty są wolniejsze i słusznie, bo za dużo było meczów typu serw - punkt, albo serw - przebicie - wolej lu silne odbicie będącego na zagrywce. To się widzom znudziło.
    Jak popatrzyłem choćby na Włoszkę Giorgi, to widać wyraźnie, że z takimi tenisistkami dobrze (co nie znaczy, że brzydko wyglądają) i harmonijnie zbudowanymi, nie ma szans.
    A ta Włoszka nawet jest niższa od Agnieszki o kilka cm!!!
    Czyli rezerwa jest, ale trzeba się oswoić z myślą, że bez podbudowy fizycznej, Agnieszka będzie przegrywać z coraz większą liczbą zawodniczek.
    Pamiętam Wojciecha Fibaka. Tam też była technika i spryt ale bez poparcia siłą fizyczną. I w końcu p.Wojciech został rozpracowany przez przeciwników i przegrywał seryjnie pojedynki aż się wycofał z kortów. Pamiętajmy też, że p. Wojtek też nie wygrał żadnego turnieju wielkoszlemowego!

  • robi9

    Oceniono 13 razy 1

    Ciągle ta sama gadka. Nudy, a wyników jak nie było tak nie ma.

    www.wtatenis.pl/

  • bukaj22

    Oceniono 24 razy 10

    Oczywiście, ze na następną taką Polską tenisistkę poczekamy 50 jak nie i 100 lat. Nikt Agnieszce nie odbiera jej sukcesów. Idealnie wstrzeliła się w kryzys tenisa kobiet i skrzętnie ten fakt wykorzystała. Bardziej chodzi o, to że Aga jest bardzo zaborcza i niechętna do zmian. O pójściu z grą do przodu słyszę od 5 lat i nadal nic tylko próbują to zrobić... Poza tym zobaczcie jaka Aga jest chuda. Podejrzewam, ze nie je za dużo, bo chcę mieć figurę modelki a w ten sposób nie przybierze na masie a co za tym idzie nie będzie miała z czego mocno uderzyć. Zapewne przez 50 lat będziemy żyć jej finałem Wimbledonu i może i dobrze, jednak uważam, że w tej chwili jej tenis został totalnie rozregulowany. Myślę sobie, że ktoś popełnił błąd w taktyce Agnieszki, bo ona miała grać defensywnie, ale potrafić wyprowadzić mocną kontrę częściej niż zwykle. Teraz natomiast, gdy Aga gra otwarty, ofensywny tenis jest po prostu przeciętną tenisistką. Bez jej regularnej gry z linii końcowej straciła swoją całą wyjątkowość. W taki sposób jak teraz gra Agnieszka znalazło by się z 30 dziewczyn grających bardzo podobnie. Zobaczcie, jak przy zmianie stylu gry drastycznie wzrosła liczba niewymuszonych błędów w grze Agnieszki. Kiedyś było, to 5-7 w meczu a teraz jest 25-30. Przy takim graniu Aga nie ma szans wygrać niczego sensownego.

  • skrabel1

    Oceniono 39 razy 9

    Wiktorowski, sorry ale ty nie masz żadnego autorytetu u Radwańskiej. Agnieszka zatrudniła cię, żeby zrobić na złość ojcu, ale ty nie jesteś żadnym trenerem tylko jej kolegą do odbijania piłeczki. Co to znaczy, że rozmawiacie o zmianie podejścia do treningu siłowego? To powinno stać się już dawno - od 4 lat jesteś jej trenerem. Mówisz, że AR biega o 1-2 km więcej od rywalek, chyba zdajesz sobie sprawę, że to właśnie ze względu na mizerną posturę i brak siły jest rozstrzeliwana po korcie przez silniejsze rywalki. I o lie młodsza Radwańska taką bieganiną mogła te różnice niwelować, to jednak z wiekiem to się nie sprawdza (jak widzimy po tym sezonie). Chłopie, zrób Radwańskiej ostatnią przysługę i doradź jej innego poważnego trenera, bo to ostatni dzwonek na jakiekolwiek zmiany.

  • distepfano

    Oceniono 24 razy -4

    Niech wyjdzie za mąż i się ustatkuje, a nie ciągle te igraszki z Navratilovą.

  • augenthaler

    Oceniono 36 razy 32

    Agnieszce brakuje siły. W dzisiejszym tenisie czołowa tenisistka wygląda jak atletka. Potężne uda, mocne ramiona, czasem wyraźnie widoczna muskulatura. I wcale nie mówię o siostrach Williams.
    Skoro przez tyle lat uprawiania tego sportu Agnieszka nie wyrobiła sobie mięśni, to być może nigdy jej się to nie uda. Być może na przeszkodzie stoją jakieś względy fizjologiczne...

  • forestfc

    Oceniono 19 razy -1

    panie trenerze gdyby pani R nie grala niezliczonej ilosci turniejow w roku nie bylaby w 10 czy moze nawet 20 bo prawdziwych wynikow nie ma sa wiecznie 3 4 czasami 5 rundy i nabijanie punkcikow w rankingu inne tenisistki graja w roku o polowe mniej turniejow wiec nie odczuwaja takiego trudu zmeczenia i zmian czasowych ,wiec patrzac obiektywnie to pani R jest dobra wyrobniczka ale w zadnym wypadku gwiazda tenisa...

  • jo1952

    Oceniono 24 razy 20

    Przy siłowym coraz bardziej tenisie damskim,technika Agnieszki i jej bieganie nie wystarczy.Bez szybkich,kończących uderzeń nie wygra ze średniakami i lepszymi.

  • rulz007

    Oceniono 38 razy 4

    skoro ona pracuje 30-40% ciężej od innych ,a nic nie potrafi wygrać to już zostawiam bez komentarza.

  • hippolitkwas1

    Oceniono 25 razy 13

    Zmiana warty ?
    Na kogo ?

  • kowalskyy49

    Oceniono 119 razy 97

    Myślę, że na następną polską tenisistkę, która spadnie z miejsca trzeciego na ósme trzeba będzie poczekać jakieś 50 lat. Niech więc narzekacze wezmą na wstrzymanie.

  • imdbmi

    Oceniono 31 razy -21

    bylo do przeiwdzenia po zatrudnia lesbijki ktora wygrywala dzieki meskim gena

  • markgore

    Oceniono 20 razy -8

    Taksowka dla sztabu Agi........

  • janadamf

    Oceniono 30 razy -6

    Najgorsze co mozna zrobic to nie zrobic nic i w dalszym ciagu czekac na cud lub na emerytury dziewczyn z czolowki..Cztery lata temu bylismy moze w oblokack, ale przez ostatnie trzy lata bylismy swiadkami deklasacji i to ruchem jednostajnie przyspieszonym, Jedyne co sie zmienia od 3 lat to coroczny spadek o 2-3 pozycje.I nikt tego nie widzi?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX