Sport.pl

Tenis. Katarzyny Piter droga krok po kroku

2 : 1
Informacje
WTA Luksemburg - Ćwierćfinał singla
Piątek 18.10.2013 godzina 13:00
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
Wynik
A.Beck
6
6
7
2
K.Piter
3
7
6
1
W pierwszym zawodowym turnieju zagrała w 2005 roku, jako 14-latka. Po ośmiu latach Katarzyna Piter wreszcie gra na miarę oczekiwań. Jest bliska awansu do pierwszej setki WTA, choć poprzedni rok skończyła na 376 miejscu. Relacja na żywo z meczu Polki z Anniką Beck od 13 w Sport.pl, transmisja w Eurosporcie 2. Swój ćwierćfinał w Sztokholmie o 12:00 zacznie Jerzy Janowicz. Jego przeciwnikiem Ernests Gulbis.
"Każdy rok przynosi jakiś przełom w karierze Katarzyny Piter" - tak zapowiadał w końcówce 2010 roku wywiad z polską tenisistką serwis sportowefakty.pl. Na kolejny duży przełom czekała trzy lata. Jest jednak znacznie bardziej spektakularny.

Piter pochodzi z Czeradza Kościelnego niedaleko Poznania. W tenisa gra od piątego roku życia. Szybko okazało się, że jest utalentowana. Po licznych triumfach w kategoriach dziecięcych i juniorskich szybko zaczęła startować w turniejach zawodowych, początkowo jedynie w Polsce.

W 2005 roku w wieku 14 lat zagrała w kwalifikacjach turnieju ITF w Opolu. Przegrała, ale sześć miesięcy później zdobyła pierwszy punkt do rankingu WTA pokonując w Olecku znaną dziś deblistkę Klaudię Jans-Ignacik oraz Natalię Kołat.

Kolejny sezon przyniósł Piter pierwszy wygrany turniej ITF. Za triumf w Bielefeld zarobiła 1568 dolarów i zakończyła 2007 rok na 675. miejscu w rankingu WTA. Zadebiutowała też wśród najlepszych dzięki dzikiej karcie przyznanej na turnieju w Warszawie. Trafiła na Nadię Pietrową i ugrała z nią osiem gemów.

Przez kolejne trzy sezony poznanianka wciąż awansowała, pokonując po drodze zawodniczki, które znacznie szybciej pięły się do pierwszej setki: Rumunkę Irinę-Camelię Begu, Hiszpankę Larę Arruabarrenę czy Holenderkę Kiki Bertens. W 2010 roku wygrała pierwszy mecz w WTA (pokonując w Warszawie Martę Domachowską) i pierwszy turniej z pula nagród 25 tysięcy dolarów w Koksijde i doszła do 242. miejsca w rankingu, dającego jej szansę na start w kwalifikacjach Australian Open. Nie zdecydowała się na wylot do Melbourne, a jej kariera nagle zwolniła. Piter coraz częściej odpadała w pierwszych rundach, często nie wytrzymywała psychicznie presji. Dość powiedzieć, że od wygranej w Koksijde doszła do siedmiu finałów i wszystkie przegrała. Z drugiej strony cztery finały przegrane między majem a sierpniem 2013 roku pozwoliły jej nie tylko wykaraskać się z czwartej setki rankingu i w końcu przebić się do drugiej. W końcu zadebiutowała w kwalifikacjach Wielkiego Szlema, ale w US Open do turnieju głównego zabrakło jej dwóch wygranych.

Dzięki dobrym występom w Linzu, gdzie doszła od eliminacji do II rundy i w Luksemburgu, gdzie w piątek zagra w ćwierćfinale, awansuje w okolice 120. miejsca na świecie. W kwalifikacjach do Australian Open 2014 będzie więc rozstawiona, o ile nie zapewni sobie wcześniej startu w turnieju głównym. Turniej w Luksemburgu jeszcze się dla niej nie skończył, a w tym sezonie ma w planach także dwa starty w mniejszych imprezach w Azji.



Poza singlem, Piter jest też dobrą deblistką. W parze ze swoją przyjaciółką Francuzką Kristiną Mladenović (WTA 47) wygrała w lipcu turniej WTA w Palermo i zajmuje 81. miejsce w rankingu deblistek.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS, na Androida i Windows Phone

Więcej o:
Komentarze (3)
Tenis. Katarzyny Piter droga krok po kroku
Zaloguj się
  • jala57

    Oceniono 16 razy 4

    Krytykowalem Pana za , moim zdaniem, tendecyjnie negatywne artykuly o Agnieszce Radwanskiej,
    ale dzisiaj jest OK. Malo emocji, duzo faktow. Prosze tak trzymac.

  • m.arco

    0

    Fajna dziewczyna ale ta setka to raczej jej apogeum możliwości. Więcej trudno się spodziewać. Ta dziewczyna raptem jest tylko dwa lata młodsza od Agnieszki Radwańskiej, także czekamy na setkę a za jakieś dwa lata może i 60-tka w rankingu, oby.

  • trolski

    Oceniono 19 razy -13

    nie zaczynaj zdania od dopełnienia, Tadeuszu, bo to grzech śmiertelny i oznaka pójścia na łatwiznę (wszyscy tak teraz grzeszą).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX