Sport.pl

ATP w Madrycie. Djoković przegrał z bułgarskim Federerem

21-letni Grigor Dimitrov pokonał w drugiej rundzie turnieju w Madrycie po trzygodzinnym boju lidera rankingu ATP Novaka Djokovicia 7-6, 6-7, 6-3.
Mający ogromne wsparcie od setek kibiców oglądających mecz w madryckiej hali Caja Magica i walczący ze skurczami mięśni Dimitrov odniósł najważniejsze do tej pory zwycięstwo w swojej karierze. - To wspaniałe uczucie i bardzo się cieszę z tego zwycięstwa, ale to dopiero początek turnieju. Mam nadzieję, że w kolejnej rundzie uda mi się powtórzyć taki wynik - powiedział Bułgar.

- To był jeden z tych dni, kiedy czułem się na korcie wspaniale. Wcześniej sporo trenowałem na mączce i czułem, że jestem w stanie z nim walczyć - dodał.

Djokovic, aktualnie numer jeden światowych rankingów, pod koniec drugiego seta podkręcił kostkę. Tą samą, którą uszkodził kilkanaście dni temu. Po długiej przerwie medycznej Serb wrócił na kort, obronił piłkę meczową, a następnie doprowadził do trzeciego seta. W nim dominował już Dimitrov.

Djokovic przyznał, że rakiety nie trzymał w dłoni od kwietniowego zwycięstwa w finale turnieju w Monte Carlo z Rafaelem Nadalem. - W ogóle nie wiedziałem, czy dziś zagram, bo cały czas mam problem z kostką. Cieszę się, że uraz się nie pogłębił. Ale nie szukam wymówek. On był ode mnie lepszy i zasłużył na wygraną - powiedział Serb.

Dimitrov, który zajmuje 28. miejsce w rankingu ATP, porównywany jest do Rogera Federera. Po wygraniu juniorskich Wimbledonu i US Open zwrócił na siebie uwagę Petera Lundgrena, byłego trenera Szwajcara. Obecnie pracuje z szwedzkim trenerem Mikaelem Tillstromem i efekty są więcej niż zadowalające. W styczniu doszedł do finału turnieju w Brisbane (przegrał Andym Murrayem), w kwietniu doszedł do ćwierćfinału turnieju w Monte Carlo (uległ Nadalowi).

Zapytany po meczu z Djokoviciem, czy to zwycięstwo to potwierdzenie, że ma talent, by być zawodnikiem z czołówki, odpowiedział: - Talent pomaga odnosić zwycięstwa, ale samym talentem meczów się nie wygrywa.

Więcej o: