Sport.pl

Finał Pucharu Davisa: Jedyny taki Radek

Podobno w tenisie wieku zawodnikom się nie wytyka. Ale 34 lata to już bez wątpienia bliżej emerytury niż początku kariery. Tyle właśnie skończy za dziewięć dni Radek Stepanek. Człowiek, który doprowadził czeski tenis do największego sukcesu od czasów Ivana Lendla. Czesi wygrali 3:2 z Hiszpanią w setnym finale Pucharu Davisa!
Nikt, ale to nikt nie mógł przewidzieć takiego scenariusza niedzielnych pojedynków. Po tym jak debel Stepanek/Berdych z trudem uporał się z hiszpańskimi zwycięzcami deblowego Mastersa, Hiszpanie musieli liczyć na swoich singlistów, a Czesi obliczali swoje niedzielne szanse.

- Stawiam na Berdycha. On zdobędzie dla gospodarzy decydujący punkt. Ivan Lendl mówi nawet, że wygra w trzech setach - opowiadał w sobotni wieczór Wojciech Fibak, który cały finał śledził u boku swojego dawnego podopiecznego Lendla.

Fibak dodawał też, że jeśli Tomas Berdych nie wygra, to nie daje wielkich szans Radkowi Stepankowi w starciu z młodszym o siedem lat Nicolasem Almagro. Trudno było się z taką opinią nie zgodzić, szczególnie po tym, co Hiszpan pokazał w piątek, gdy przez pięć setów uprzykrzał życie pierwszej rakiecie Czechów. Wprawdzie Berdych wygrał, ale Almagro pozostawił doskonałe wrażenie i przekonanie ekspertów, że w singlu na szybkiej nawierzchni w praskiej hali O2 czuje się wyśmienicie.

- Stepanek kocha atakować, ale w takiej formie Almagro raczej nie da mu szans - kończył dzień przed meczem swoją analizę Fibak.

Trudno się dziwić, że jeśli tak mówili sami najwięksi w czeskim i polskim tenisie, to miny czeskich kibiców rzedły z każdą kolejną piłką przegrywaną przez Berdycha. Pierwszy niedzielny singiel, który miał im dać upragniony trzeci punkt, zamienił się w bezlitosną egzekucję wyczerpanego po dwóch dniach gry Czecha. David Ferrer, który rozgrywa najlepszy sezon w karierze, pokazał mu, jaka różnica dzieli miejsca nr 5 i 6 w rankingu ATP, jakie zajmowali obaj panowie przed tym finałem. To nie tylko 1825 punktów rankingowych, ale też witalność, zadziorność i nieustępliwość na korcie przemawiały na korzyść Hiszpana.

- Jeśli mogłem w tym meczu zrobić coś więcej, to przepraszam, ale nie wiem, co mogłoby to być - mówił ze zwieszoną głową Berdych na pomeczowej konferencji.

Ferrer miał wlać nadzieję w serca Hiszpanów i zrobił to, można powiedzieć, w ekspresowym tempie. Po trzech setach, czterech breakach przewagi było po wszystkim i można powiedzieć, że wszystko zaczynało się od nowa.

Wszystko było w rękach i nogach Almagro i Stepanka. A statystyka w tym wypadku była dla prawdziwego Mohikanina gry "serve-and-volley", jakim jest Czech, bezwzględna. Jedynym tenisistą, który w wieku powyżej 30 lat wygrał piąty decydujący mecz w dziewięćdziesięciu dziewięciu poprzednich finałach Pucharu Davisa, był 31-letni Brytyjczyk James Parker, i zrobił to w 1912 roku w Melbourne. W pozostałych 19 przypadkach, gdy w finale dochodziło do ostatniego pojedynku, wygrywali go zawsze młodsi tenisiści. Do tego Stepanek miał w nogach morderczy pojedynek deblowy z soboty i w pamięci porażkę z Almagro w pierwszej rundzie tegorocznego US Open. Wszystko to mogło Czecha nastroić źle, tymczasem Stepanek okazał się prawdziwym liderem drużyny. Charyzmatycznym nie tylko w prowadzeniu ekipy czeskiej (mówi się tu głośno, że to właśnie Radek decyduje o wszystkim, a nie kapitan Jaroslav Navratil), ale także na korcie.

W niedzielę w Pradze zagrał najważniejszy mecz w życiu i zagrał go w swoim najlepszym z możliwych stylu. Atakował, gdy tylko nadarzyła się ku temu okazja, czekał cierpliwie, gdy trzeba było Hiszpana przetrzymać z końca kortu, niemal w ogóle nie dokonywał złych wyborów. Jego wolej i półwolej okazał się bronią zabójczą, dzięki której pozbawił złudzeń młodszego rywala. Grał koncertowo!

Nawet chwilowy moment lepszej gry Almagro, gdy Hiszpan odwrócił losy trzeciego seta i mimo wczesnej utraty swojego podania wygrał tę partię, nie wybił Czecha z uderzenia.

Niesiony dopingiem ponad 10 tysięcy zachwyconych czeskich kibiców Stepanek z początkiem czwartego seta znów odebrał serwis rywalowi i objął prowadzenie 3:0.

W tej sytuacji miejscowi kibice, którym z temperamentu zdecydowanie bliżej do dobrego wojaka Szwejka niż do fanatycznych fanów z południa Europy, już nie zamilkli ani na chwilę. Ponieśli swoim dopingiem Stepanka do kolejnych spektakularnie zdobywanych punktów i w ostateczności do końcowego zwycięstwa.

A potem działo się w O2 Arenie - Stepanek całował się z żoną Nicole Vaidisovą, tenisiści biegali z niebiesko-biało-czerwonymi flagami wokół, kapitan Navratil uronił łzę, a kibice zgotowali swoim prawdziwą fetę.

W ten sposób Czesi dostali kolejny dowód, że tenis jest ich sportem narodowym, a miejscowi restauratorzy - potężny zastrzyk gotówki za tysiące kufli piwa wypitych w praskich (i nie tylko) gospodach ku chwale niespodziewanych zwycięzców jubileuszowego, setnego finału Pucharu Davisa.

- Jesteśmy drużyną i cała drużyna, cały naród tu wygrał - zapewniał na pomeczowej konferencji Stepanek w otoczeniu kolegów, ale trudno było odnieść inne wrażenie niż to, że był to klasyczny "one-man show" w wykonaniu Radka.

CZECHY - HISZPANIA 3:2

Radek Stepanek - David Ferrer 3:6, 4:6, 4:6;

Tomas Berdych - Nicolas Almagro 6:3, 3:6, 6:3, 6:7 (5), 6:3;

Berdych, Stepanek - Marcel Granollers, Marc Lopez 3:6, 7:5, 7:5, 6:3;

Ferrer - Berdych 6:2, 6:3, 7:5;

Stepanek - Almagro 6:4, 7:6(0), 3:6, 6:3.

Więcej o:
Komentarze (11)
Finał Pucharu Davisa: Jedyny taki Radek
Zaloguj się
  • bnch

    Oceniono 12 razy 8

    Wielkie gratulacje dla Czechów. Nie była to jednak aż tak wielka sensacja, bo Stepanek jest bardzo solidnym tenisistą, a w deblu w tym roku wygrał szlema w Australii.

  • pindour

    Oceniono 17 razy 7

    Pančovaný stát , začíná se pančovat i sport.

  • lol76

    Oceniono 5 razy 5

    Mohikanin efektownego stylu... Boze, rece opadaja.

    Brawo Radek! Brawo Czesi!

  • chatnoire

    Oceniono 2 razy 2

    Panie Romer, na litośc boską...
    "edynym tenisistą, który w wieku powyżej 30 lat wygrał piąty decydujący mecz w dziewięćdziesięciu dziewięciu poprzednich finałach Pucharu Davisa, był 31-letni Brytyjczyk James Parker, i zrobił to w 1912 roku w Melbourne. W pozostałych 19 przypadkach, gdy w finale dochodziło do ostatniego pojedynku, wygrywali go zawsze młodsi tenisiści."
    Fioł statystyczny pański jest nieuleczalny? A jakei znaczenie te statystki mają? Czy mam pan zestawienie ile razy łysy wygrał w piaty meczu z blondynem co mial włosy na klacie?
    Mohikanin:))))))))))))))))
    O charakterze czeskich kibiców to pan, jak widzę, nic nie wie. Warto ich było zobaczyć choćby na Euro 2012, czy na hokeju poobserwować:) żenua, prąpana, żenua:))

  • jennywren

    Oceniono 1 raz 1

    Mohikanin efektownego stylu?! :)

  • mrs.courvoisier

    0

    a nadal?

  • 2random

    Oceniono 13 razy -5

    "Niesiony dopingiem ponad 10 tysięcy zachwyconych czeskich kibiców"
    No... raczej nie był to tylko doping. Połowa to było chamskie zachowanie wobec Hiszpana. Kibice byli okropni. Można się cieszyć z wygranych Czecha, ale buczenie na przeciwnika, to nie standard w tenisie. Kibice wyraźnie zaszkodzili Hiszpanowi, dlatego przegrał.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX