Sport.pl

Tenis. Kim jest Jerzy Janowicz

Polak, który pokonał w czwartek w III rundzie Paris Masters trzeciego w rankingu ATP Andy'ego Murraya, do czołowej setki rankingu zbliżał się latami. Bywało, że z powodu braku pieniędzy miał kłopoty z wyjazdem na turniej i rozważał grę w barwach Kataru. Teraz zachwycają się nim kibice tenisa na całym świecie. Relacja na żywo z ćwierćfinałowego meczu Janowicz - Tipsarević ok. godziny 16 na Sport.pl.
1 : 2
Informacje
ATP Paryż - III runda singla
Czwartek 01.11.2012 godzina 14:00
Wyniki szczegółowe
Wynik
A.Murray
1
J.Janowicz
2
Sport.pl w mocno nieoficjalnej wersji... Polub nas na Facebooku »

Jedna z angielskich dziennikarek po wygranej Polaka z Andym Murrayem napisała, że Janowicz zrobił na niej wrażenie już podczas meczu Pucharu Davisa, gdy kilka lat temu Polacy ograli w Liverpoolu Brytyjczyków. "Już wtedy widziałam, że to talent przez duże T" - zaznaczyła.

Na swojej stronie internetowej ma zdjęcie, na którym uśmiecha się do obiektywu z Nowakiem Djokoviciem, z którym trenował dzień przed meczem z Murrayem. Polaka znają czołowi tenisiści świata, ale były czasy, gdy wydawało się, że wielkiej kariery nie będzie.

22-letni Janowicz, łodzianin, syn Anny i Jerzego, byłych siatkarzy, od lat kolekcjonował juniorskie puchary, a wszyscy wokół powtarzali, że z takimi warunkami fizycznymi, jest skazany na sukces. Zaczął grać w tenisa, gdy miał pięć lat, choć już kilka lat wcześniej biegał po korcie. - Nie potrafiłem co prawda trafić w piłeczkę, ale z rakietą się nie rozstawałem - mówi.

W 2007 r. zadebiutował w juniorskim Wielkim Szlemie. I od razu doszedł podczas US Open do finału gdzie przegrał 3:6, 4:6 z Ricardasem Berankisem. Wyrównał osiągnięcie Marcina Gawrona sprzed roku (finał juniorskiego Wimbledonu). Rok później zagrał w finale juniorskiego Roland Garros (przegrał 3:6, 6:7(5) z Tajwańczykiem Tsung-Hua Yangiem), a Pucharze Davisa, też w debiucie, pokonał Białorusina Maksa Mirnego.

Ale przebić się w dorosłym tenisie nie potrafił. Zawodziła głowa i mięśnie, bo nie wytrzymywał trudnych meczów. Mozolnie wspinał się z czwartej setki do drugiej, ale tam utknął. Frustrował go brak sponsorów.

"Przez wiele lat NIKT nie chciał pomóc mu w finansowaniu wyjazdów, opłacaniu hoteli. Potrzebował 150 tysięcy złotych na rok, co nie jest astronomiczną kwotą. Jurek wciąż mówił o braku zainteresowania sponsorów i nie ukrywał, że rozważał grę pod flagą reprezentacji Kataru. Ofertę szejków odrzucił z przyczyn religijnych, a w Polsce nadal nikt nie chciał mu pomóc. Sytuacja była na tyle poważna, że nie stać go było na przystąpienie do eliminacji Australian Open" - pisze na blogu "Vamos" » dziennikarz Sport.pl Marek Furjan.12.

- W Polsce niełatwo zajmować się profesjonalnie tenisem. Całe życie zmagam się z brakiem potrzebnych na to pieniędzy. Rodzice sprzedali sklep i mieszkanie, abym mógł się tej dyscyplinie sportu w pełni poświęcić - mówi tenisista. Teraz jego głównym sponsorem jest firma budowlana PBG.

Przebudził się latem w Wimbledonie. Jak burza przeszedł eliminacje, a potem dwie rundy turnieju głównego. Później wygrał kilka challengerów, awansował do pierwszej setki, a niedawno dogonił na liście ATP Kubota. - Gram lepiej, bo uwierzyłem w siebie. Pojawiło się nastawienie, że jak idzie źle, to gram dalej, a nie schodzę z kortu - mówił w rozmowie ze Sport.pl podczas Wimbledonu. Ale dodawał, że ważna była też zmiana rakiety (na bardziej elastyczną, "wybaczającą błędy") oraz nowy trener od przygotowania fizycznego.

Jeśli głowa Janowicza dalej będzie twarda, być może właśnie otwierają się przed nim wrota do wielkiej kariery. W piątek ok. godz. 16. o półfinał zagra w Paryżu z Janko Tipsareviciem. Relacja na Sport.pl.

"Gigant", "Fasolowa tyczka" - brytyjskie media po wygranej Jerzego Janowicza »




Więcej o:
Komentarze (39)
Tenis. Kim jest Jerzy Janowicz
Zaloguj się
  • michalpopiel

    Oceniono 26 razy 26

    Ten artykul musi uswiadomic kazdemu, ze Polski Zwiazek Tenisowy nie ma nic wspolnego z jeog kariera. Jakiekolwiek proby podszywania sie zwiazku pod ten sukces beda zwykla beszczelnoscia.
    Chwala chlopakowi i jego rodzicom za dlugoletnia prace, ktora miejmy nadzieje przynosic bedzie wkrotce efekty.

  • aja_88

    Oceniono 22 razy 22

    wielkie brawa dla rodziców Jerzego.(oczywiście dla niego też)

  • brutalny_cyrkiel

    Oceniono 21 razy 21

    Brawo Jerzy! Najpierw pokonał Kohlschreibera, potem Cilica, a dzisiaj Murraya, który ma świetny sezon - Wimbledon i mistrzostwo olimpijskie. Doszedł do czwartej rundy z kwalifikacji. Teraz zagra z Tipsarevicem albo z Monaco - po tym, co pokazał dzisiaj, obaj są jak najbardziej w jego zasięgu.

  • bukaj22

    Oceniono 20 razy 18

    Czytam ten artykuł i nie dowierzam.... Czy pisał go ktoś , kto ma pojęcie o tenisie ?

    Jakimi latami Janowicz się wspinał do pierwszej "100" , skoro ma dopiero 22 lata ? Latami , to się wspinał Kubot , który chyba w wieku 28 lat wreszcie dobił do pierwszej "100" Niestety nie każdy ma taki talent jak Hingis czy Sharapova , które w wieku 17 czy 19 lat zdobywały Szlemy.

    Już od 1,5 roku Janowicz poczynił ogromny postęp w grze. Dobre starty w Wielkich Szlemach Juniorskich , tylko pozwoliły się przetrzeć. Widziałem go na Poznań Open i naprawdę spisywał się świetnie. Janowicz potwierdza ogromny potencjał i jeśli zdrowie mu dopisze może być wyśmienitym tenisistą. Świetny serwis i dobry slajs. Chłopak jest sprawny przy tym wzroście a , to duży atut przy jego parametrach.

  • hulajnoga123

    Oceniono 25 razy 13

    Skoro odrzucil propozycje reprezentowania Kataru z powodow religijnych, nawet jesli nie musial tego robic, to przeciez powinno zdopingowac Kosciol Katolicki w Polsce do rzucenia Janowiczowi na tace kilku milionow= w koncu to piekny przyklad nie wyrzec sie swojej wiary i KK powinien umiec promowac takie postawy

  • bukaj22

    Oceniono 18 razy 12

    W ogóle załamuje mnie , ze wygrał z Murrayem i nagle wszyscy się obudzili. Gość grał już w Wimbledonie a tam anonimowi ludzie nie grają.

  • aga-jest-the-best

    Oceniono 39 razy 9

    "Ofertę szejków odrzucił z przyczyn religijnych"

    brawo, następny który nie wstydzi się Jezusa!

  • byrcyn11

    Oceniono 8 razy 8

    Nie będę czepiał się Muchy, bo to wynik działalności wszystkich ministrów sportu od co najmniej 20 lat. Na działalność różnych komitetów i związków sportowych idą miliony, na pensje i premie dla "dobrze działających tam działaczy" idą następne miliony, ale żeby na zawodników, juniorów, kluby były jakieś konkretne pieniądze, to już nie ich sprawa, to niech się rodzice martwią jak im zależy, by syn czy córka coś tam uprawiało. Czasy komuny w porównaniu do dzisiejszych, to było sportowe eldorado !!!

    "Bywało, że z powodu braku pieniędzy miał kłopoty z wyjazdem na turniej i rozważał grę w barwach Kataru. "

  • 7eki

    Oceniono 12 razy 6

    Mozna zadawac sobie pytanie o to ile to w naszym kraju jest osób wybitnych w swoich dziedzinach i ilu z nich nie moze pokazać swoich możliwości ze względów finansowych... ale do polski po prostu nie wypada mieć żalu o brak warunków i pieniędzy, bo z cała pewnością mamy tutaj nieco poważniejsze problemy na głowie. Zdrowie, bezpieczeństwo, infrastruktura sa niestety podstawa bez której o sporcie i rozrywce mozna zapomnieć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX