Sport.pl

Australian Open. W tenisie bez zmian - Nadal bije Federera

Jakub Ciastoń
26.01.2012 , aktualizacja: 26.01.2012 20:47
A A A Drukuj

26.01.2012, godzina 09:30

R.Federer

  • na żywo
Australian Open. Rafael Nadal Fot. Joe Castro AP Australian Open. Rafael Nadal
Rafael Nadal pokonał Rogera Federera 6:7 (5-7), 6:2, 7:6 (7-5), 6:4 w półfinale Australian Open. Kompleks Szwajcara, który nie umie wygrywać z Hiszpanem ważnych meczów, trwa. W finale kobiet zmierzą się Wiktoria Azarenka i Maria Szarapowa.
Australian Open. Roger Federer
Fot. Rick Rycroft AP
Australian Open. Roger Federer
Australian Open. Rafael Nadal
Fot. MARK BLINCH REUTERS
Australian Open. Rafael Nadal
Australian Open. Roger Federer
Fot. TIM WIMBORNE REUTERS
Australian Open. Roger Federer
Wydawało się, że tym razem Federer musi Nadala dopaść. Szwajcar w Melbourne wygrywał niezwykle efektownie, aż do półfinału nie stracił seta, a w ostatnim pojedynku z Hiszpanem w listopadzie na Masters w Londynie wygrał wyraźnie (6:3, 6:0). Wielu fanów i ekspertów wierzyło, że skoro Nadal po słabszym sezonie jest nieco przybity, a Federer mocniejszy, to może w końcu zatriumfuje ten drugi.

Skończyło się jak zwykle. W dziesiątym meczu na Wielkim Szlemie ósmy raz zwyciężył Nadal. Szwajcar w najważniejszych pojedynkach nie umie pokonać swojego wielkiego rywala od prawie pięciu lat. Ostatni raz udało mu się w Wimbledonie w 2007 r., gdy Hiszpan jeszcze nie był do końca ukształtowanym graczem (wygrywał głównie na czerwonej mączce). Federer umiał od tego czasu doścignąć Nadala jedynie na Masters w hali, gdzie ten zawsze grywał gorzej, lub w mniej ważnych imprezach.

Dlaczego Nadal nieprzerwanie góruje nad Federerem? Po pierwsze, jest dużo silniejszy psychicznie. Choć Szwajcar pierwszy wygrał seta, to gdy zaczęły się ważyć losy meczu, Nadal grał zdecydowanie lepiej, nie pękał pod presją, niemal się nie mylił. A Federer pudłował straszliwie. Popełnił aż 63 niewymuszone błędy (Nadal - 34).

Drugi powód zwycięstw Nadala to taktyka. Eksperci od dawna powtarzają, że Hiszpan doskonale umie atakować bekhend Federera swoim jednoręcznym topspinowym forhendem. Piłka wyrzucana z rakiety Nadala kręci się z prędkością ok. 5 tys. obrotów na minutę, co sprawia, że po zetknięciu z nawierzchnią jeszcze potężnie przyspiesza. Federer ma duże problemy z kontrolowaniem takich petard, stara się skracać wymiany, grać agresywniej, a wtedy zaczyna się denerwować i mylić także z forhendu. Nadal triumfuje, bo jego tenis na dłuższą metę jest bezpieczniejszy - grany wyżej nad siatką.

- Nie możesz być najlepszym graczem wszech czasów, jeśli nie umiesz wygrać z najlepszym tenisistą swoich czasów - mówił już kilka lat temu John McEnroe o kompleksie Federera. Szwajcar, choć zdobył rekordowe 16 Szlemów, z Nadalem, który ma ich 10, przegrał po raz 18. na 27 meczów.

- Wiem, jaki jest bilans naszych pojedynków, nie zmienię go. Na koniec liczą się jednak tytuły, to ile razy wygrałeś Szlemy, a nie pojedynki z poszczególnymi graczami. Szczerze mówiąc, nie analizuję, czy pokonałem Agassiego 10 razy - mówił po porażce 30-letni Federer. - Nie przegrałem od pięciu miesięcy, więc nie czuję się aż tak źle - dodał Szwajcar, który spotkanie o punkty po raz ostatni przegrał we wrześniu na US Open.

- To wielki zaszczyt wygrać z Rogerem, tenisistą kompletnym - podkreślił skromny aż do przesady Nadal.

W piątek o 9.30 w drugim półfinale Novak Djoković zmierzy się z Andym Murrayem. To powtórka zeszłorocznego pojedynku o tytuł. Wtedy gładko zwyciężył Serb, rozpoczynając jeden z najlepszych sezonów w historii tenisa, który zakończył z 10 tytułami i 12,5 mln dol. Zdaniem niektórych ekspertów tym razem Djoković w aż tak dobrej formie nie jest, co może otworzyć szansę dla bijącego się o debiutancki Szlem rywala. Kluczowe będzie to, czy Szkot, od niedawna wspomagany przez Ivana Lendla w roli trenera, wytrzyma psychicznie. Szkot jest w stanie zagrozić Serbowi, jeżeli zachowa spokój i żelazną konsekwencję.

W sobotnim finale kobiet zmierzą się dwie najgłośniej krzyczące na korcie tenisistki - Wiktoria Azarenka i Maria Szarapowa. Białorusinka pokonała broniącą tytułu Belgijkę Kim Clijsters 6:4, 1:6, 6:3, a Rosjanka - Petrę Kvitovą 6:2, 3:6, 6:4. Czeszka, lepsza od Szarapowej w finale Wimbledonu, tym razem nie wytrzymała presji i w końcówce psuła najprostsze piłki.

Dla Azarenki to pierwszy w karierze finał Szlema, Szarapowa wygrała już trzy, w tym Australian Open w 2008 r. Stawką meczu będzie też prowadzenie w rankingu WTA.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (9)

  • darek638

    Oceniono 2 razy 2

    Nie poznaje Pana Ciastonia. Dobre trafne komentarze z AO i nawet trafne przewidywania przed
    meczem Federer-Nadal. Gratuluje. Moim zdaniem pomijając czynnik psychologiczny, który jest niestety
    najważniejszy. Federer przegrał bo za dużo ryzykował. Takie ryzyko nie było potrzebne. Ma
    większy repertuar techniczny mógł Nadala częściej rozciągać i częściej kończyć na backhand
    a nie jak w tym meczu na forehand. Za dużo desperackiego chodzenia do siatki z czego
    może 15% skończyło się powodzeniem. Przykra sprawa bo Federer jeśli chodzi o środki ciągle idzie
    do przodu np. teraz zaprezentował mocniejszy backhand i wcześniej uderzany. Pięknie gra i
    beznadziejnie przegrywa. Moim zdaniem wygra Murray.

  • Gość: oliver

    Oceniono 2 razy 0

    logika , roger jest przy schylku kariery, nadal jest po prostu lepszy i jego pech polega na tym ze mial roger'a jako przeciwnika w swojej karierze , gdyby nie to to wszystkie rekordy nalezaly by do rafy

    • darek638

      Oceniono 3 razy 1

      @Gość: oliver
      Chłopie to jest głupia opinią, którą powtarzasz po komentatorach. To Federer ma pecha. W GS tylko raz wygrał z Nadalem 7 czy 8 razy wygrał Nadal. Więc kto ma pecha?

  • protaios

    Oceniono 3 razy 3

    "Piłka wyrzucana z rakiety Nadala kręci się z prędkością ok. 5 tys. obrotów na minutę"

    wow 83 razy na sekundę? wow

  • prawy_pod_brode

    Oceniono 4 razy 4

    Nadal to mimo wszystko wyrobnik przy Federerze, który jest wirtuozem gry. Lubię ogladać Szwajcara, natomiast ogladanie Nadala to jak fascynacja robotnikiem przy tasmie. Szacunek dla Nadala za siłę psychiczną i konsekwencję taktyczną, zaś dla Federera za piękno i swobodę gry

    • p_a_m

      Oceniono 5 razy 3

      @prawy_pod_brode
      Niestety, w tym meczu wirtuoz posyłał piłkę w siatkę zbyt często.

  • misio1980

    Oceniono 3 razy -1

    Mam taką upierdliwą uwagę. Piłka po zetknięciu z nawierzchnią nie może przyspieszyć, bo to zdaje się jest deczko sprzeczne z mechaniką newtonowską.

    • januszasj

      Oceniono 3 razy 3

      @misio1980
      Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, ale proszę zwrócić uwagę na fakt, że piłeczka posiada energię kinetyczną (ruchu) oraz rotacyjną . Jeśli posiada rotację wsteczną, to podczas odbicia ją częściowo traci, na rzecz tarcia oraz zwiększenia energii kinetycznej. Może więc przyspieszyć.

    • Gość: pikuś

      Oceniono 2 razy 0

      @misio1980
      Leciem komciem to jus bendziem

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX