Sport.pl

Tenis. Wiktorowski: Jedyne, czym będziemy się obrzucać z Radwańskim, to śnieżki

PRZEGLĄD PRASY. Tomasz Wiktorowski, nowy trener Agnieszki Radwańskiej, w wywiadzie dla ?Polski? zapewnił, że jego współpraca z ojcem zawodniczki, Robertem Radwańskim przebiega bez zarzutów.
Odkąd Wiktorowski został opiekunem Radwańskiej, Polka gra jak z nut. Wygrała w tym roku już trzy turnieje i jest bardzo blisko awansu do kończącego sezon turnieju Masters. W mediach pojawiły się pytania, jaką tak naprawdę rolę pełni Wiktorowski, skoro ojciec zawodniczki podkreśla, że to on jest głównym trenerem.

- Podział obowiązków w tej chwili jest prosty. Agnieszka i Ula mają w zespole kilka osób. Są sparing partnerzy, którzy z nimi grają podczas treningów. Jest trener od przygotowania ogólnego. Współpracujący fizjoterapeuci i lekarze. Ja z nimi jeżdżę i zajmuje się podczas turniejów, czyli z angielska mówi się, że jestem travelling coach. Jest też ojciec, który zarządza wszystkim na miejscu i zajmuje się codziennym treningiem, czyli z angielska head coach - tłumaczy "Polsce" Wiktorowski. Dziennikarz dopytuje, jak układa się współpraca obu panów.



- Bardzo dobrze. Wiem, że dla podgrzania atmosfery byłoby najlepiej, gdybyśmy się trochę w mediach poobrzucali błotem. Parę osób by się z tego ucieszyło. Muszę ich jednak rozczarować. Jedyne, czym się ewentualnie będziemy z Piotrem (drugie imię Roberta Radwańskiego - red.) obrzucać, to śnieżki, gdy jak co roku przed świętami pojadę do Krakowa i pójdziemy na Stary Rynek - odpowiada Tomasz Wiktorowski.

Triumf Agnieszki Radwańskiej w Pekinie. Polka tańczy na korcie [GALERIA]




Więcej o: