Sport.pl

Radwańska: Mój serwis? Takie statystyki mają tylko faceci

- Czuję, że jestem w formie, znów gram mój najlepszy tenis. Najbardziej zadowolona jestem z serwisu - mówi Sport.pl Agnieszka Radwańska, która w sobotę pokonała w III rundzie Wimbledonu Włoszkę Sarę Errani 6:3, 6:1. Polka w poniedziałek zmierzy się w 1/8 finału z Chinką Na Li.
Agnieszka Radwańska dla Sport.pl:

- Wynik wygląda na gładki mecz, ale to na pewno nie był łatwy pojedynek. Errani jest specjalistką od gry na nawierzchni ziemnej, jednak na trawie także radziła sobie bardzo dobrze. Włoszka nie ma kończącego uderzenia i grała bardziej na przerzut. Przez to ja musiałam ciągle mieć inicjatywę i kombinować. Starałam się zmieniać rytm, rotację, żeby nie dać się jej rozpędzić. Obie popełnialiśmy mało błędów i grałyśmy tak prawie dwie godziny. Niektóre gemy były tak długie, że aż patrzyłam na zegar z niedowierzaniem, że tyle czasu można grać jednego gema. Trzy gemy grałyśmy chyba pół godziny! Na trawie to naprawdę niesamowity wynik, bo przecież piłki odbijają się niżej, wymiany powinny być więc znacznie krótsze. Znów bardzo zadowolona jestem z mojego serwisu. W trzech meczach jeszcze ani razu nie dałam się przełamać, co jest chyba jakimś moim rekordem [w trzech meczach Radwańska zanotowała też tylko jeden podwójny błąd serwisowy]. W kobiecym tenisie to się rzadko zdarza, takie statystki mają czasem tylko faceci. Fajnie, tylko się z tego cieszę.

Czuję, że jestem w formie. Grałam bardzo dobrze w tych trzech meczach. Na korcie czułam się mniej więcej tak jak w meczach z Melanie Oudin, czy z Na Li rok temu, które uważam za moje najlepsze występy w Wimbledonie.

Teraz znów gram z Li, tym razem o ćwierćfinał. Wiadomo, że to będzie znacznie trudniejszy mecz niż trzy pierwsze, bo rywalka jest znacznie trudniejsza. Pamiętam ten zeszłoroczny pojedynek. Ona gra bardzo dobry tenis na trawę - z ostrymi agresywnymi piłkami, bardzo płasko, szybko. To właściwie jest jedna z najlepszych na świecie tenisistek na trawie. Muszę znów zagrać bardzo dobry mecz.

Bez straty seta i przełamania serwisu Radwańska w 1/8 Wimbledonu »


Więcej o: