Sport.pl

Wimbledon 2014. Hiobowe życie Victorii Duval

Ma 18 lat i jest wschodzącą gwiazdą amerykańskiego tenisa. Jedenaście lat temu przeżyła napad, w 2010 roku jej ojciec cudem ocalał po trzęsieniu ziemi. Teraz życie doświadcza Victorię Duval ponownie. Kilka dni temu lekarze zdiagnozowali u niej raka. Mimo choroby zagrała w tegorocznym Wimbledonie.
Urodziła się w Miami, ale dzieciństwo spędziła na Haiti, skąd pochodzi jej ojciec. Kiedy miała siedem lat została napadnięta przez złodziei i przetrzymywana razem z kuzynkami w domu ciotki w Port-au-Prince. Koszmar trwał osiem godzin. Uzbrojeni napastnicy zostali obezwładnieni przez policję, ale po tej traumie Victoria i jej rodzina nie chciała już więcej mieszkać na Haiti. Wróciła z mamą i braćmi do Stanów. Tylko ojciec został na miejscu.

Głos spod ruin

W 2010 roku nadszedł kolejny cios. Do 14-letniej wówczas Victorii doszła tragiczna wiadomość z Haiti. Trzęsienie ziemi zburzyło dom, w którym mieszkał jej tata. Jean-Maurice Duval leżał półżywy w ruinach z połamanymi nogami, złamaną ręką, siedmioma pękniętymi żebrami i przebitymi płucami. Myślał, że to już koniec i zadzwonił do żony, żeby się pożegnać.

- Powiedział mamie, że to jego ostatnie słowa. Kazał przekazać, że bardzo nas wszystkich kocha. Mama osunęła się wtedy na podłogę i krzyknęła : "Nie, nie, nie, ty to wszystko im jeszcze powiesz!" - wspominała w rozmowie z CNN Victoria.

Matka miała rację. Ojciec przeżył i dziś z dumą patrzy, jak jego córka, która kiedyś marzyła o zostaniu baleriną, staje się tenisistką z prawdziwego zdarzenia. W ubiegłym roku zadebiutowała w turnieju wielkiego szlema. I na dzień dobry sprawiła wielką sensację. Zanim przegrała w II rundzie z Danielą Hantuchovą, wyeliminowała rozstawioną z numerem 11. Samanthę Stosur, triumfatorkę turnieju sprzed dwóch lat.

Cztery mecze po diagnozie

W tegorocznym Wimbledonie Duval powtórzyła swój najlepszy wyczyn. Sklasyfikowana na 114. miejscu na świecie tenisistka, znów przebijała się przez eliminacje. Po wygraniu trzech meczów stanęła oko w oko z Rumunką Soraną Cirsteą i pokonała ją 6:4, 3:6, 6:1. W drugiej rundzie przegrała z Belindą Bencić i zdradziła światu dramatyczną wiadomość. Zachorowała na raka, a o chorobie dowiedziała się po pierwszym meczu kwalifikacyjnym.

- Mówię to z ciężkim sercem, ale muszę na jakiś czas odpocząć od tenisa. Zdiagnozowano u mnie chłoniaka Hodgkina (ziarnica złośliwa). Dowiedziałam się o tym po pierwszym meczu w eliminacjach, ale zdecydowałam się grać dalej. Przebywanie na korcie było dla mnie pocieszeniem - ogłosiła w piątek.

Wyczarowany obraz przyszłości

Ta wiadomość zasmuciła tenisowy świat. "Myślę o Victorii Duval i jej trudnym okresie w życiu" - napisała na Twitterze była najlepsza tenisistka na świecie Kim Clijsters. "Trzymam kciuki i modlę się za Vicky Duval. Nie ma od niej słodszej dziewczyny. Wszyscy jesteśmy z Tobą!" - napisał amerykański tenisista Ryan Harrison.

Rokowania na szczęście są dobre. Lekarze wykryli nowotwór w bardzo wczesnym stadium. Tenisistka wierzy, że jeszcze ją zobaczymy na korcie.

- Wierzę, że Bóg pomoże mi i mojej rodzinie przez to przejść. I że wyjdziemy z tego tylko mocniejsi. Zamierzam walczyć naprawdę mocno, aby w pełni wyzdrowieć. Wyczarowałam sobie taki obraz, że jestem zdrowa, silniejsza i zdolna do dalszej gry w tenisa, dyscypliny sportu, którą tak bardzo kocham. Już teraz chcę podziękować wszystkim kibicom i przyjaciołom, którzy pomogą mi wygrać tę walkę.

Więcej o:
Komentarze (17)
Wimbledon 2014. Hiobowe życie Victorii Duval
Zaloguj się
  • heliheli

    Oceniono 61 razy 57

    Victoria !!! - nie dasz sie !!!

  • mirasko70

    Oceniono 42 razy 40

    Trzymam kciuki. Mam nadzieję, że wrócisz do zdrowia i oczywiście na kort tenisowy.

  • patriota88

    Oceniono 32 razy 24

    trzymam kciuki za dziewczyne! wielka prosba do redakcji - przestancie pisac bzdury! Chloniak Hodgkina to choroba nowotworowa obejmujaca wezly chlonne. Czesto wystepuje u ludzi mlodych czesciej u mezczyzn. Obecnie wyleczalnosc bazuje na poziomie 90%. Ale nie jest to rak. Rak to nowotwor zlosliwy wywodzacy sie z tkanki nablonkowej! Nie jest to moze wazne z punktu widzenia czytelnika ale po pierwsze wprowadza zamet u ludzi ktorzy potem sa pcjentami a po za tym od redakcji tak poczytnej gazety nalezaloby sie spodziewac wiecej. Rakami nie sa (mimo ze sa to ciezki choroby nowotworowe) takze bialaczki, inne chloniaki, prawie wszytskie nowotowry w obrebie mozgu oraz czerniak i wiele innych.

  • jogar

    Oceniono 14 razy 14

    Trzymam kciuki!

  • cep_0

    Oceniono 12 razy 10

    Dziewczyno - ty jeszcze wygrasz Wimbledon.
    I to obojętnie czy w tenisa czy w życiu.
    TRZYMAJ SIĘ.

  • obs2

    Oceniono 8 razy 4

    no to zdiagnozowano raka czy ziarnicę złośliwą?
    Ludzie, autorzy GW- ogarnijcie się wreszcie.
    Pomyśleć, że kiedyś (15 lat temu) po GW sięgało się żeby się czegoś dowiedzieć, żeby się podciągnąć...

  • zetipeee

    Oceniono 4 razy 2

    przychodzi mi do głowy teraz tylko jeden sportowiec - Mario Lemieux, on pokonał chorobę i został wielki. Ciebie spotka to samo..

  • demkel

    Oceniono 1 raz 1

    Szanse wyleczenia ziarnicy są duże. W zależności od typu i ew. czynników rokowniczych nawet 80%. Powodzenia!!!

  • munek1994

    Oceniono 3 razy 1

    Nowotwór się skończy!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX